Skip to main content

Madame Ching – Azjatyckie piractwo

Słowo “pirat” raczej kojarzy nam się z cyberprzestępczością, ale w odpowiednim kontekście skojarzymy ten rzeczownik z rozbójnikiem morskim. I tutaj też mamy pewne ograniczenie, bowiem nasze myśli najczęściej idą ku ciepłym zakątkom Morza Karaibskiego. Wynika to z pewnym aspektów popkulturowych (chociażby seria Piraci z Karaibów) czy historycznych (ze względu na zbliżoną kulturę więcej wiemy o tym rejonie i to tam właśnie odbywał się złoty wiek piractwa), ale mało osób wie, że piraci byli postrachem również w Azji. Szczególnie znaną personą z tych rejonów jest Ching Shih, która przejęła dowodzenie nad wielką flotą po śmierci jej męża. W grze planszowej Madame Ching będziemy pływać właśnie pod jej banderą. Czytaj więcej

Nowy Jork 1901 – Wieżowce, aż do nieba

New York, New York
I want to wake up in a city, that doesn’t sleeps
And find king of the hill one top of the list
A number one
Frank Sinatra, New York, New York

W ramach ogarniania mojej półki wstydu prosiłem o wskazanie gry, której recenzja ma się pojawić w przyszłym miesiąc. Jak się okazało z pośród dwóch zaproponowanych tytułów i oba uzyskały ten sam wynik. W lipcu miała się pojawić recenzja pierwszej z nich, ale z braku czasu postanowiłem obie zrecenzować w sierpniu. I oto jest, Nowy Jork 1901. Czytaj więcej

T.I.M.E Stories – Bo czas chce się wydarzyć

Czas chce się wydarzyć
Rip Hunter w serialu Legends of Tomorrow

Podróże w czasie… Kto o tym nie marzył? W grze T.I.M.E stories powstała technologia, dzięki której są one dostępne, ale to nie jest jakaś zabawa. Organizacja T.I.M.E. wykorzystuje swoich agentów, aby naprawić pewne anomalie czasowe. Na czas akcji ci agenci przyjmują ciało osoby żyjącej w tamtym czasie. Pierwsza misja, którą nam agencja zleciła odbywa się w 1921, w zamkniętym oddziale dla psychicznie chorych. I jako agenci przejmiemy rolę pacjentów. Czytaj więcej

Pierwsza krew – Longhorn

Dziki Zachód się skończył, Indianie poszli do rezerwatów, a kowboje przesiedlili się z koni na samochody.
Jerzy Krasicki, Boczny tor

Bardzo lubię gry Bruno Cathali, nawet postanowiłem zebrać w swej kolekcji wszystkie jego gry. Niedawno udało się mi nabyć grę Longhorn. Jest to gra dla 2 osób, w której gracze wcielają się w złodziei bydła. Tasujemy lokacje, tworzymy macierz 3×3, do każdej karty losowo dokładamy żeton. Każda lokacja ma informację ile pionków krów należy dostawić. Gracze rozstawiają się na polach, gdzie są dokładnie 4 krowy. W swojej turze zabieramy krowy jednego koloru z pola, na którym się znajdujemy i poruszamy się prostopadle o taką liczbę niepustych lokacji. Jeżeli zdjęliśmy ostatnią krowę z pola stosujemy się do akcji wypisanej na żetonie i zabieramy go. Gra może skończyć się na 3 sposoby: jeżeli zabieramy ostatnią krowę z pola, na której jest szeryf (ta osoba przegrywa), ktoś zebrał 9 krów jednego koloru (ta osoba wygrywa) lub po wzięciu krowy nie można przesunąć swojego znacznika. W ostatnim przypadku każda krowa konkretnego koloru jest warta tyle, ile zostało ich na planszy razy 100 – do wyniku dodajemy ewentualną kasę z żetonów i kto zebrał więcej pieniędzy, ten wygrywa. Czytaj więcej