Skip to main content

Pędzące Jeże – Czy jeże lubią jabłka?

Jakiś czas temu Reiner Knizia stworzył grę Pędzące Żółwie, która podbiła serca dzieci i dorosłych. Prosta, sympatyczna gra, w której żółwie ścigają się do sałaty. W tym roku dzięki wydawnictwu Egmont pojawiła się gra Pędzące Jeże, która jest oparta na podobnym pomyśle. Wesołe zwierzątka biegające do celu, tym razem do sadu. To już zużyty pomysł czy jednak ciekawe odświeżenie? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć w recenzji.
Czytaj więcej

Kosmiczni piraci – Piractwo dla najmłodszych

Piraci zdominowali chyba każdą sferę życia. Owszem, najbardziej popularna jest ich działalność na Karaibach, ale wielu filmach czy książkach science-fiction opanowali kosmos. Nie inaczej jest w grze Egmont pod tytułem Kosmiczni Piraci. Owy tytuł stworzył Reiner Knizia, autor recenzowanego w tym cyklu Korsara. Egmont odświeżając tytuł odszedł od tradycyjnego piractwa umieszczając je w przestrzeni kosmicznej. Co z tego wszystkiego wyszło?

Czytaj więcej

Zero – Nic dodać, nic ująć

Zero… Ciekawa cyfra, choć tak naprawdę oznacza nic. W arytmetyce ma ciekawe właściwości, dodając ją nie zmieni nam się wynik, używając  do mnożenia dostaniemy 0, jako wykładnik potęgi zawsze zwróci nam wynik 1, a iloraz z dzielenia przez tę cyfrę jest niemożliwy do nieokreślona. Owa cyfra i sam symbol wydają się być fascynujące. Nic dziwnego, że stała się tematem gry Reinera Knizii, który jest doktorem matematyki. A zatem… cóż kryje w sobie Zero?

Czytaj więcej

Szaolin Panda – Bo Kung Fu Panda jest passé

Sztuka to harmonia; harmonia zaś to analogia kontrastów (przeciwieństw) i analogia podobieństw.
Georges Seurat

Rzadko to robię, ale muszę zacytować fragment wstępu z instrukcji:

Gracze są adeptami staropandzkiej szkoły szaolin, której mistrzowie trenują sztuki walki i zachowanie równowagi między siłami ping i pang. Gracze wysyłają do rywalizacji swoje pandy i starają się zebrać jak najmniej karnych punktów.
 
Nie wiem co siedziało w głowie autorów tego tekstu, ale staropandzka szkoła oraz siły ping i pang na trwale zmieniły moje spojrzenie na pandy. Znając tematykę i tytuł gry nietrudno mieć skojarzenia z animowanymi przygodami pandy Po. Nie jest to jakiś zarzut. Bynajmniej! Łatwiej można zachęcić do Szaolin Pandy młodsze pokolenie. Przejdźcie przez bramy pradawnej szkoły szaolin i zmierzcie się z przeznaczeniem.

Czytaj więcej

Milionerzy i bankruci – A ty do której grupy należysz?

Władza to pieniądz, a pieniądz to władza
Houk, Pieniądz

 Pieniądze. Wielu oszalało na ich punkcie, sporo nie musi się o nie martwić, część chce ich więcej i więcej. W Milionerach i bankrutach mamy do dyspozycji miliony dolarów. A co byście zrobili mając tyle pieniędzy? Oczywiście, że zaczęli wydawać. I ta czynność jest sensem gry. Jednak nie można przeholować i trzeba zachować umiar, bo nie wygramy mając mało gotówki… Brzmi interesująco? Tak właśnie jest.

Czytaj więcej

Gry dla dwojga: Schotten Totten – Szkocka walka o kamienie

  Każdy ma swojego diabła, a niektórzy mają ich nawet kilku.
Przysłowie szkockie
Wraz nadejściem wiosny w Scottenbury panują dziwne zwyczaje. Ta kraina jest podzielona na część północną i południową. Topniejące śniegi przesuwają kamienie, które wyznaczają linię graniczną pastwisk obu wiosek. Wtedy to po obu stronach granicy zbierają się uzbrojeni po zęby wojownicy, by na dźwięk rogu bojowego stoczyć bezwzględną bitwę o kamienie…

Hobbit vs. Władca Pierścieni

[Artykuł pojawił się pierwotnie w serwisie Poltergeist]
Dwie gry tego samego autora, doktora Reinera Knizii. Dwie gry związane z prozą J. R. R. Tolkiena, bo mowa o Hobbicie i Władcy Pierścieni. Dwie gry, opowiadające o wędrówce do góry, w pierwszym przypadku jest to Samotna Góra, w drugim zaś Góra Przeznaczenia. Dwie gry z oprawą graficzną tego samego ilustratora, Johna Howe. Dwie gry mające tyle wspólnego, ale jednak są zupełne inne. Hobbit jest grą, w której grupa krasnoludów wybiera się w podróż z Bilbo Bagginsem w celu poskromienia smoka Smauga i odzyskania dawno zaginionego skarbu. We Władcy Pierścieni z kolei wcielamy się w hobbitów, którzy zmierzają do Mordoru, aby zniszczyć Jedyny Pierścień. W tym tekście przedstawię porównanie tych gier zestawiając ze sobą ważne parametry dla gry planszowej.

Czytaj więcej

Pędzące żółwie: wyścig do sałaty – Szybki jak żółw na planszy

Myśl natrętna od dawna umysł mój wciąż drąży:
że żółw – choć łazi wolno – jednak… zawsze zdąży!!!
Marcin Urban, Fraszka o żółwiu

Według moich obserwacji gry familijne dzielą się na dwa rodzaje: przeznaczone dla całej rodziny oraz gry dla dzieci imitujące grę rodzinną. Do pierwszego rodzaju należą produkcje, w które można grać niezależnie od wieku, do drugiego tytuły przeznaczone dla dziecka, w które będzie ono grało ze starszymi; najczęściej zawierają element edukacyjny. Pędzące żółwie raczej należą do tej pierwszej kategorii. Ten tytuł jest też popularny wśród starszych graczy. Cóż ciekawego może być dla dorosłego w produkcie, w którym występują tytułowe żółwie ścigające się do sałaty? Cóż jest w tej grze, że zdobyła tyle nagród? I czy gra nadaje się dla każdej osoby niezależnie od wieku?

Czytaj więcej