Skip to main content

Tajne agentki – Dasz radę oprzeć się ich urokowi?

Aż dziw bierze kiedy zobaczy się jak pewne tytuły tworzą franczyzy czy uniwersa. Okazuje się, że Tajne agentki osadzone są w tym samym świecie co inna dwuosobówka – Gejsze. Częścią wspólną są same postacie towarzyszek oraz ulica Hanamikoji, ale tym razem pozycja została umieszczona w ramach historycznych. Dość ciekawy zwrot akcji, w jednej grze zabiegamy o względy tytułowych gejsz, zaś w drugiej mamy konflikt szpiegowski. Jak się sprawdzają Tajne agentki? Czytaj więcej

Krótka historia cywilizacji – Sprintem poprzez wieki

Gry cywilizacyjne kojarzą się raczej z kobyłami, kiedy zobaczymy na Cywilizację Sida Maiera, Cywilizację poprzez wieki czy Wojnę Narodów, to rozmiarowo nie są to małe pudełka. No bo jak oddać ducha postępu naukowego, kulturalnego i technicznego danej nacji? Jak przenieść strategiczne gry komputerowe dziejące się na przestrzeni dziejów na planszę? Nie jest to proste zadanie, zatem dlatego tego typu planszówki to obszerne i najczęściej długo trwające pozycje. Owszem, są pewne formy skrócenia rozgrywki (jak chociażby w CVlizacjach), ale zawsze ma się jakiś niedosyt. Jak się udał ten zabieg Krótkiej Historii Cywilizacji? Czytaj więcej

Gorączka Podziemnej Mocy – Trzeba sklepać parę potworów

Wiadomo jak to jest z bohaterem, musi czasem zejść do podziemi, pokazać kto tu rządzi i zebrać przy tym jakiś skarb, żeby na darmo tam się nie pchać. A w podziemiach czeka sama plejada gwiazd: Żul Mieczysław, Gad z Warszawy czy Gobliński zadymiarz. Nie ma czasu na wyjaśnienia, gdyż trzeba pokonać je… gołymi rękami. Gorączka Podziemnej Mocy pokazuje ciekawą mechanikę, a przy okazji bawi. Czytaj więcej

Podejrzani – Maskujący się przestępca

Już wiele razy podkreślałem, że Lucrum Games to jedne z moich ulubionych wydawnictw. Gra Podejrzani pojawiła się nagle w sklepach bez większej zapowiedzi, co mnie zaskoczyło. Zazwyczaj Lucrum robi wszystko z pompą – co ostatnio było widać przy okazji pojawienia się na rynku Red7 – dlatego z lekkim niepokojem podszedłem do tytułu. Jak się okazuje, niepotrzebnie. Czytaj więcej

Gra ze śliwką na okładce i liczbą pi w tle – Pies, owoce i liczba pi

Gra ze śliwką na okładce i liczbą pi w tle to jedna z dziwniejszych gier w jakie grałem. I nie chodzi tu tylko o polską nazwę tej pozycji, który jest najpewniej najdłuższym tytułem na rodzimym rynku planszówkowym. Bardziej mnie dziwi połączenie w jednej grze zupełnie niepasujących ze sobą elementów. Zbieranie setów z owoców, pies-obrońca, karty z liczbą pi i granie przez 3 “ery”… Trochę to bardziej pasuje na grupę zjaranych hipisów niż Matthiasa Cramera. Czytaj więcej