Skip to main content

Pierwsza krew – Santiago de Cuba

Dawno nie było Pierwszej Krwi, co nie? Wspominałem, że zagrałem Santiago de Cuba podczas Planszówki na Narodowym. 2 minuty wyjaśniania zasad i mogliśmy zagrać. Po wyłonieniu pierwszego gracza rzuca on 5 kostkami i decyduje, które 4 z nich będą na statku. Oznacza to zapotrzebowanie na dany surowiec. Wszyscy gracze prowadzą wspólny pionek przypominający samochód. Za darmo możemy przesunąć go o jedno pole do przodu, za każde następnie pole płaci się jedną monetę. Pola przedstawiają Kubańczyków, u których załatwiamy jakieś interesy. Dzięki nim zdobywamy punkty, zasoby czy inne ciekawe zdolności. Po wizycie u mieszkańca miasta wybieramy budynek, który też daje nam jakieś bonusy, ale dopóki stoi tam nasz pionek nikt inny nie może z tego budynku korzystać. W momencie gdy ktoś wiedzie do portu, każdy po kolei może sprzedać dowolną liczbę surowców, na które jest zapotrzebowanie. Jeżeli sprzedano wszystkie wymagane towary, statek odpływa, a za sprzedaż jednego z nich dostajemy 2 punkty. Gdy ktoś ominie port lub nie zapełni się statek, zwiększamy wartość punktową za towar do 3, a potem do 4. Dalsze ominięcie portu lub nie zapełnienie statku powoduje jego odpłynięcie, a gracz, który ostatnio był w porcie przerzuca kostki i znów decyduje, które będą na statku. Po siódmym odpłynięciu statku kończy się gra, a wygrywa osoba z największą liczbą punktów.
Czytaj więcej

Szczęść Boże – Wungiel potrzebny od zaraz

Z mroku i głodu, z trudu i nędzy
pierwszy komin wybiegał ku chmurom (…).
Na robotach Stanoszek. Bluzga ziemia posoką
i do szybu przelewa się miękko.
Wieczór nietoperzami przypływa gdzieś z boku,
z szybu smród bucha jak z szynku.

Wilhelm Szewczyk, Poemat górniczy

 

Górnik nie ma łatwego żywota. Ciągle pod ziemią, wiecznie pod presją, groźba zawalenia się chodnika również wisi, a w dodatku może się okazać, że wydobywanie złóż jest utrudnione. I jak w takich sytuacjach zdać na Opatrzność? Nic więc dziwnego, że przed rozpoczęciem pracy górnicy wołają do siebie „Szczęść Boże”. Te pozdrowienie stało się tytułem gry wydanej niedawno przez wydawnictwo Lacerta. A zatem… Szczęść Boże. Czytaj więcej

Pierwsza krew – CO₂

Gdy ostrzegasz ludzi przed niebezpieczeństwami związanymi ze zmianami klimatu, nazywają cię świętym. Gdy tłumaczysz im co trzeba zrobić by temu zaradzić, nazywają cię komunistą.
George Monbiot
Dwutlenek węgla (CO₂) to związek, który rośliny potrzebują do fotosyntezy. Powstaje w wyniku spalania i oddychania. W dużych ilościach jest bardzo zabójczy. Nadmierna emisja tego gazu może doprowadzić do efektu cieplarnianego. Dlatego w grze CO₂ wcielimy się w zarządce firmy ekologicznej i będziemy opracowywać nowe formy uzyskiwania energii, które będą powoli zastępować konwencjonalne spalarnie węgla.

Czytaj więcej

Pandemia – Co mogą zrobić cztery zabójcze choroby NARAZ?

Lekarstwa działają wolniej niż choroby.
Tacyt
Nikt nie wie jak to się stało, nikt nie ma pojęcia. Czy jakiś wirus wyciekł z laboratorium? A może jakaś choroba się zmutowała? Nawet niektórzy mówią, że to sprawka kosmitów. Nikt już nie zadaje pytań. Teraz tylko najważniejsze jest ocalić ludzkość. Tylko jak to zrobić? Jak wynaleźć szczepionki na cztery śmiertelne choroby? Specjalny zespół do tego powołany ma niewiele czasu wśród szalejącej epidemii. Groźba rozprzestrzeniającej się infekcji to jeden z problemów. Nie można też dopuścić, by któraś z chorób osiągnęła swe apogeum lub powstały kolejne ogniska, z których wybucha epidemia. Tyle do roboty, a tak mało czasu…

Czytaj więcej

Pierwsza krew: Pandemia

Czy to nie smutne, że większość ludzi musi zachorować, by zdać sobie sprawę z cudowności życia?
Jostein Gaarder
Pandemia to gra kooperacyjna, w której wcielamy się w specjalistyczny zespół chcących pokonać cztery rozprzestrzeniające się choroby. W tym celu będziemy tworzyć szczepionki. Aby to zrobić należy odrzucić w stacji badawczej (na początku tylko jedna na planszy) pięć kart miast takiego samego koloru jak choroba. Wszystko byłoby proste, gdyby nie fakt, że mamy na to mało czasu (stos kart), a epidemia co jakiś czas wybucha zwiększając liczbę zarażonych miast (a tym samym dociąg infekcji się zwiększa), w których może być ośrodek kolejnej infekcji (przez co wzrasta wskaźnik rozprzestrzeniania się choroby, gdy tor się skończy, gracze przegrali). Też należy uważać, aby choroba nie osiągnęła swoje apogeum (skończyły się znaczniki choroby).

Czytaj więcej

Gry dla dwojga: Agricola: chłopi i ich zwierzyniec – Gospodarstwo dla dwóch

Chłop potęgą jest i basta.
Stanisław Wyspiański, Wesele

O Agricoli słyszało sporo moich znajomych. Jednak niewielu kojarzy wersję dla dwóch. Przy okazji rozgrywki w ten tytuł opowiadam anegdotę jak on powstał. Nie wiem na ile jest prawdziwa, ale to było tak: Nakład gry nie sprzedawał się tak dobrze jak przewidział wydawca, więc zostało dużo elementów. No i mówią do Rosenberga: “Uwe, no patrz ile elementów zostało, weź zrób coś z tym. “, a po jakimś czasie autor przychodzi z gotową grą. Zabawna historia, ale szczerze mówiąc do pudełka mieści się sporo elementów…

Piętaszek – Gra dla samotnych

Ciemność jest sojusznikiem tych, którzy zamierzają uciekać.
Daniel Dafoe, Przypadki Robinsona Crusoe
Wszyscy znają tę historię… Bogaty mieszczanin wsiada na statek mający niezbyt fortunny rejs. Jest jedynym ocalałym i spędza czas na bezludnej wyspie. Próbuje stworzyć zalążek cywilizacji, ale jego wiedza na temat życia w dzicy jest w gruncie rzeczy zerowa. W momencie gdy odkrył, że jego wyspa nie jest bezludna pojawia się czarnoskóry towarzysz, który pomaga mu przetrwać w tym obcym miejscu. Piętaszek opowiada o nauce sztuki survivalu Robinsona Crusoe przez wspomnianego Murzyna.

Gry karciane opowiadające o budowie cywilizacji

[Artykuł pojawił się pierwotnie w serwisie Poltergeist]

Cała cywilizacja, wszystkie systemy społeczne, które człowiek tworzy, stają się jednocześnie klatką, z którą nieustannie się mocuje
Anna Augustynowicz, artykuł w Gazecie Wyborczej (14 sierpnia 2007)

Na lekcjach historii często opowiada się o powstawaniu wielkich imperiów oraz ich przywódcach, którzy na zawsze pozostaną w pamięci pokoleń, zyskując sobie wieczny szacunek. Na pewno większość z nas chciałaby stanąć na czele jakiejś wielkiej cywilizacji i okryć się chwałą. Jeżeli ktoś ma takie aspiracje i siły, to może wcielić swój plan podboju w życie, ale ja proponuję bardziej pokojowy wariant – gry planszowe.

Zaprezentowane poniżej gry karciane dotyczą takiej samej tematyki, która opowiada o rozwoju własnej frakcji. Wybrałem ten typ gier planszowych z dwóch powodów. Po pierwsze, chciałbym pokazać, ile możliwości mogą dawać karty. Po drugiej, zaprezentuję taki rodzaj planszówek, które obecnie mają abstrakcyjne podejście do tego, czym jest plansza.

Czytaj więcej