Skip to main content

Trajan – Pomocnikiem cesarza być

Stefan Feld był zawsze dla mnie swego rodzaju nemezis. Nie bardzo interesowałem się jego działalnością. Nie tylko dlatego, że nie przepadam za grami w stylu europejskim, ale po prostu jego styl tworzenia sałatek punktowych za bardzo mi nie przypadł do gustu. Jedynie Rialto uznałem za jedyną godną uwagi pozycję z rozegranych (a tych nie było dużo i tak). A potem zagrałem w Trajana – i wszystko się zmieniło. (więcej…)

Ulm – Szlachta w wielkim mieście

Kojarzycie może katedrę w Ulm? Osobiście nie wiedziałem nic o tym mieście i tym obiekcie sakralnym, zanim nie rozegraniem partię tego tytułu. Pewno, jak się zorientowaliście dzieje się ona w mieście Ulm, w czasie rozkwitu miasta, w momencie rozbudowy wspomnianej katedry. Pełny tytuł wraz z łacińską sentencją można przetłumaczyć jako „Ulm w czasie złotego wieku”. A my jako gracze wcielamy się w wpływowych mieszkańców tej miejscowości i chcemy umocnić swoją pozycję. (więcej…)

Kiwi. Leć, nielocie, leć – No to lecimy

Kilka lat temu widziałem film Kiwi!. Jest to krótka animacja, w której ten ptak wbrew wszystkiemu postanawia polecieć. Zakończenie jest szokujące i bardzo smutne. Mimo wszystko jednak wyryło mi się to w pamięci na tyle, że widząc okładkę do Kiwi. Leć, nielocie, leć przypomniała mi się ta animacja. Wiedziałem wtedy jedno: muszę w tę grę zagrać. Na szczęście dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont stało się to możliwe. (więcej…)

Tata Miś: Hop z kry na krę – Podróż do wanny niesfornych niedźwiadków

Dlaczego białe niedźwiedzie dobrze rozpuszczają się w wodzie? Bo są polarne
Hermetyczny dowcip chemiczny

Małe misie podczas zabawy farbkami strasznie się wybrudziły, więc muszą udać się do wanny. Droga jest niebezpieczna, bo należy przeskoczyć kilka kier. Na szczęście ze sobą mają odważnego tatę, który im pomoże pokonać te przeszkody. (więcej…)

Zlot Pingwinów – bo lodowa góra to dobre miejsce na wypoczynek

Antarktyda. Zimna kraina skuta lodem. Wieczny mróz oraz krajobraz nie zachęca do przebywania w tym miejscu, dlatego niewiele jest gatunków zwierząt, które wykształciły się na tyle, aby móc tam mieszkać. Wśród tych zwierząt są pingwiny. Zgodnie z tym, co pisze wydawnictwo Egmont w opisie gry Zlot Pingwinów, te nieloty wręcz uwielbiają się opalać. Nie zawsze jest to możliwe: a to za duży tłok, a to mors się wepchnie, a to chmura zasłoni, a mewa nas drażni albo ryba podgryza… I jak tu złapać promienie słońca, no jak? (więcej…)

Wyjęte z pudełka #116 – Zombeasts

Zombeasts na pierwszy rzut oka przypomina mi Nox. Zarówno stylem szaty graficznej, podobną okładką, wielkością pudełka. Nie ma w tym nic dziwnego, gdy odkryje się, że gra została wydane przez to samo wydawnictwo – zarówno w Polsce i zagranicą, a za ilustracje jest odpowiedzialna ta sama osoba. Nox bardzo przyjemną szatą graficzną zachęcił mnie do rozgrywki, jednak mechanika sprawiła mi ogromny zawód. Czy w przypadku Zombeasts też gra z ładną oprawą graficzną (tym razem karty przypominają zwierzęta-zombie) okaże się przeciętniakiem? O tym niedługo.

(więcej…)

Wyjęte z pudełka #109 – Miau!

iau! to prosta gra dla młodszych od FoxGames. Okładka przedstawia kota i harcujące nieopodal myszy. Bardzo ładna kreska ilustracji frontowej, również myszy i kot zostali ładnie narysowani. W środku znajdziemy dwie kości, jedna ze zwierzętami przedstawia śpiącego kota, polującego kota i psa. Druga zaś przedstawia 6 smakołyków występujących w grze. Te smakołyki występują również na żetonach, a poza tym żetony przedstawiają myszą dziurę i kota.Jakość wydania, jak to bywa u FoxGames, jest wysoka. Mamy porządne żetony, dobrej jakości kostki i świetną planszę.

(więcej…)