Skip to main content

Gra ze śliwką na okładce i liczbą pi w tle – Pies, owoce i liczba pi

Gra ze śliwką na okładce i liczbą pi w tle to jedna z dziwniejszych gier w jakie grałem. I nie chodzi tu tylko o polską nazwę tej pozycji, który jest najpewniej najdłuższym tytułem na rodzimym rynku planszówkowym. Bardziej mnie dziwi połączenie w jednej grze zupełnie niepasujących ze sobą elementów. Zbieranie setów z owoców, pies-obrońca, karty z liczbą pi i granie przez 3 “ery”… Trochę to bardziej pasuje na grupę zjaranych hipisów niż Matthiasa Cramera. Czytaj więcej

Pierwsza krew – Gra ze śliwką na okładce i liczbą pi w tle

Jadąc na zjAvę miałem nadzieję, że uda mi się rozegrać partię Gry ze śliwką na okładce i liczbą pi w tle. Ta przydługa nazwa to polska wersja gry Pi mal Pflaumen, co na polskie oznacza pi razy śliwki, będący nawiązaniem do idiomu pi razy kciuk. Na polskie to jest bez sensu, bo u nas się mówi pi razy drzwi lub pi razy oko. Lucrum Games nie kombinowało na siłę z jakimś tytułem i wymyślono oryginalną nazwę dla tej karcianki. Nie ukrywam, że mi się spodobała, troszkę też żartując z niej i przyjmując ją z humorem. Czytaj więcej