Skip to main content

Szybkie Bańki – Kolorowe kuleczki

Gry na spostrzegawczość, które ważna jest pewna sekwencja i śledzenie zmian niekoniecznie są moją mocną stroną. Po poprzednim tekście pewno domyśliliście się, że mój mózg za szybko nie przetwarza zmieniające się schematy. Cóż, Szybkie Bańki to kolejna gra do plecaka, która pasuje do opisywanego sposobu rozgrywki. Czy, tak jak Ubongo: Gra karciana, przypadła do mojego gustu?

Czytaj więcej

Lato z komarami – No nie bądź taki, daj gryza!

Zaczęło robić się gorąco, parno i duszno, więc już wszelkiej maści owady wypęzły na powierzchnię. Szczególnie nasze ulubione komary, które jak co roku dają popis swoim zdolnością i modyfikują nasze ciało ozdabiając je wszelkimi bąblami. Miałem okazję niedawno być na festiwalu plenerowym, odbywającym się w Parku Miejskim w Toruniu. I komary nie odpuszczały, więc doszedłem do wniosku, że to już czas, aby zrecenzować nowość od wydawnictwa Egmont. Czas zacząć Lato z komarami.

Czytaj więcej

Pędzące żółwie: Gra karciana – Byle do sałaty

Pędzące Żółwie to jedna z pierwszych gier jakie poznałem. Zawsze przy tej pozycji zawsze przednio się bawię, choć zdecydowanie nie jestem w jej grupie docelowej. Nawet pół żartem, pół serio stwierdziłem, że to najlepsza gra wyścigowa jaką udało mi się zagrać. Kolejne twory doktora Reinera Knizii o ścigających się zwierzętach (Pędzące Ślimaki, Pędzące Jeże i Zające na łące) w moim odczuciu nie przebiły się zarówno do świadomości graczy, jak i w moim prywatnym rankingu. W ramach serii Gry do plecaka pojawiła się karciana wersja tej planszówki. Czy to znów odgrzewany kotlet, o którym za chwilę zapominamy, a może jednak tytuł ten bez problemu ma szansę konkurować z pierwowzorem?

Czytaj więcej

El Gaucho – Meksykanin na wypasie

Gaucho według Wikipedii to południowoamerykański pasterz bydła pracujący na pampach, czyli trawiastych równinach. Można powiedzieć, że to taki latynoski kowboj (wiem, że obraz kowboja mamy trochę inny niż zaganiacza krów, ale jednak to była ich główna rola). To druga z gier, którą wybraliście w czerwcu. Jej recenzja miała pojawić się w sierpniu, więc tym razem spełniam obietnicę w ustalonym czasie :). Czytaj więcej

Siatka – Rozgrywki siatkarskie na planszy

Jeśli człowiek żeni się z siatkówką, to dzieci czy kobiety, schodzą na dalszy plan. Wiem, nie powinno tak być, ale u mnie było. Rozwodziłem się z trzema kobietami, a z siatkówką – nie.
Andrzej Niemczyk

Swego czasu nie przepuszczałem żadnego meczu Ligii Światowej w piłce siatkowej. Bardzo lubiłem dynamizm tej gry zespołowej, te zagrywki, szybkie akcje, bloki i emocje towarzyszące w czasie oglądania rozgrywek. Kiedy usłyszałem o planszówce opartej na siatkówce, nie wahałem się spróbować tego tytułu. Czytaj więcej

Torres – Wieże, aż do nieba

Duet Wolfgang Kramer i Michael Kiesling poznałem dzięki grze Szczęść Boże, potem zdarzyło mi się zagrać parę tytułów ich autorstwa jak Mexica, Szczęść Boże: Wielka Gra Karciana czy Apacze i Komancze. Torres żartobliwie nazywa się czwartą częścią Trylogii Maski przez podobieństwo w rozgrywce. Jedyną grą w trylogii w jaką grałem była Mexica, ale już widzę pewne nawiązania. Czytaj więcej