Skip to main content

Coimbra – Szlak pielgrzyma z Portugalii

Pewno wiecie, że nie jestem euroentuzjastą i tu wcale nie chodzi o stosunek do Unii Europejskiej. Suche tytuły może i są fajne, ale czerpię radość jedynie z tych lżejszych. Kalkulacje, optymalizacja i planowanie całej gry od pierwszej tury to nie moja bajka. Doceniam kunszt projektancki, ale wolę sięgać po nieskomplikowane pozycje w tej kategorii. Zwykle jak ktoś proponował eurogrę żartobliwie mówiłem, że może być, o ile poziom złożoności jest zbliżony do Puerto Rico. Teraz pewno będę przyrównywał ten gatunek do Coimbry. Czytaj więcej

Great Western Trail – Tańczący z krowami

Czarna krowa w kropki bordo
gryzła trawę kręcąc mordą.
Kręcąc mordą i rogami
gryzła trawę wraz z jaskrami.
Joanna Kulmowa, Czarna krowa w kropki bordo

Jaka może być tematyka gry planszowej traktującej o Dzikim Zachodzie? Oczywiście, że pierwszą myślą są pojedynki pomiędzy grupą złych, a dobrych. W dalszej kolejności sądzimy o rozbudowie jakiegoś miasta lub zarządzania nim. Ale czy ktoś stwierdził, że gra o ranczerach pędzących swoje bydło przez Stany może być częścią Dzikiego Zachodu? Okazuje się, że tak, bowiem Great Western Trail właśnie porusza ten temat. Czytaj więcej

Rokoko – A czy ty byłbyś dobrym krawcem?

Schyłek baroku. Rokoko. Okres, w którym przepych i elegancja była oznaką wykwintności. A gdzie indziej można ostatni szyk mody, jak nie we Francji? Trwają właśnie przygotowania do balu, który zorganizował król Ludwik XV. Trzeba zatroszczyć się o stroje dla gości, muzyków przygrywających na Wersalu, wszelkie dekoracje, które będą urozmaicać ten bal, a nade wszystko trzeba znaleźć fundusze na pokaz fajerwerków. A kto o to ma zadbać? Oczywiście, że właściciele największych zakładów krawieckich, którzy orientują się szybko, że szycie strojów to ich najmniejszy problem. To ma być największe wydarzenie tego stulecia, a oznacza to prestiż dla zakładu. Problem w tym, że konkurencja też nie śpi i też chce wpłynąć na salony. W grze Rokoko gracze będą właśnie wcielali się wspomnianych właścicieli, którzy będą starali się, aby ich stroje były najbardziej pożądane w całej Francji. Czytaj więcej

Szczęść Boże – Wungiel potrzebny od zaraz

Z mroku i głodu, z trudu i nędzy
pierwszy komin wybiegał ku chmurom (…).
Na robotach Stanoszek. Bluzga ziemia posoką
i do szybu przelewa się miękko.
Wieczór nietoperzami przypływa gdzieś z boku,
z szybu smród bucha jak z szynku.

Wilhelm Szewczyk, Poemat górniczy

 

Górnik nie ma łatwego żywota. Ciągle pod ziemią, wiecznie pod presją, groźba zawalenia się chodnika również wisi, a w dodatku może się okazać, że wydobywanie złóż jest utrudnione. I jak w takich sytuacjach zdać na Opatrzność? Nic więc dziwnego, że przed rozpoczęciem pracy górnicy wołają do siebie „Szczęść Boże”. Te pozdrowienie stało się tytułem gry wydanej niedawno przez wydawnictwo Lacerta. A zatem… Szczęść Boże. Czytaj więcej