Skip to main content

El Gaucho – Meksykanin na wypasie

Gaucho według Wikipedii to południowoamerykański pasterz bydła pracujący na pampach, czyli trawiastych równinach. Można powiedzieć, że to taki latynoski kowboj (wiem, że obraz kowboja mamy trochę inny niż zaganiacza krów, ale jednak to była ich główna rola). To druga z gier, którą wybraliście w czerwcu. Jej recenzja miała pojawić się w sierpniu, więc tym razem spełniam obietnicę w ustalonym czasie :). Czytaj więcej

Pola Arle – Rolnictwo dla dwóch osób

Myślałem z początku, że Pola Arle to tylko kolejna gra Uwe Rosenberga o zarządzaniu gospodarstwem, ale jak się okazuje jest to sentymentalna podróż do czasów dzieciństwa, do Fryzji Wschodniej. Uwe urodził się w Arle, skąd pochodzi jego ojciec, sam dorastał w pobliskim Aurich (miejscowość możemy odwiedzić w tej grze), rodzice prowadzili zakład foluszniczy, a kto wie czy gdyby nie miłość do gier planszowych sam Rosenberg nie byłby teraz rolnikiem czy innym rzemieślnikiem. Czytaj więcej

Wyrocznia Delficka – Gra przygodowa na miarę Felda

Słyszałem, że Stefan Feld ma w swoim portfolio grę imprezową. Te dwa elementy dla mnie zupełnie się wykluczały, a opowieści na temat tej pozycji były zgodne. No bo co to za imprezówka, w której ciągle się kalkuluje i optymalizuje ruchy? Zero zabawy. Każdy, kto zetknął się z It happens… mówił, że to dobra gra, ale imprezówka żadna. Kiedy usłyszałem, że Wyrocznia Delficka to gra przygodowa, to jakoś nie byłem do końca przekonany… Czytaj więcej

E-planszówka: Camel Up – Cyfrowy Wielbłąd

Różnica między wielbłądem i człowiekiem – wielbłąd może pracować przez tydzień nie pijąc; człowiek może przez tydzień pić nie pracując.
Julian Tuwim

Elektroniczne wersje gier planszowych są coraz bardziej popularne. Już nie mamy tylko do czynienia z prostymi adaptacjami wzorowanymi na jakimś tytule, ale możemy coraz częściej spotkać oficjalne wydania wspierane przez wydawnictwa. Wśród takich gier jest Camel Up, cyfrowa wersja planszówki znanej w Polsce jako Przebiegłe Wielbłądy. Czytaj więcej

Terra Mystica – A zamiast pustyni będzie las

Przez lata ewolucji nasze ciało przyzwyczaiło się do warunków panujących na określonym terenie. Lud żyjący na podobnym obszarze ma taką samą fizjonomię, która ułatwia mu przeżycie. Inaczej zachowują się mieszkańcy Amazonii, Mongolii, Skandynawii czy Polski. Gdyby takiego reprezentanta wywieźć na zupełnie inny teren, pewno starałby jakoś dostosować go pod swoje potrzeby. W podobną sytuację rzuca graczy Terra Mystica. Nazwa gry to fantastyczna kraina, któa jest bogata w przeróżne tereny zamieszkiwane przez przez wiele ras. Niestety, jak to bywa w życiu, nie wszystkie rasy lubią wszystkie rodzaje terenów. Dlatego starają się zdominować różne obszary, zmieniając go pod siebie, zdobywając przy tym przychylność różnych kultów.

Czytaj więcej

Przebiegłe Wielbłądy – Wyścig z garbem w tle

Wyścigi wielbłądów to dyscyplina dość egzotyczna. Przeznaczona jest głównie dla bogatych szejków i ekscentrycznych filantropów z Europy. W tym sporcie można zarobić całkiem niezłą sumkę. Niestety, można też wiele stracić. Wielbłądy natomiast są nie tylko szybkie, ale i przebiegłe. Lider szybko traci pozycję, natomiast ostatni na torze może pierwszy przekroczyć linię mety. Kwestia szczęścia oraz dobre przewidywania to klucz do naszego sukcesu.

Czytaj więcej

Szczęść Boże – Wungiel potrzebny od zaraz

Z mroku i głodu, z trudu i nędzy
pierwszy komin wybiegał ku chmurom (…).
Na robotach Stanoszek. Bluzga ziemia posoką
i do szybu przelewa się miękko.
Wieczór nietoperzami przypływa gdzieś z boku,
z szybu smród bucha jak z szynku.

Wilhelm Szewczyk, Poemat górniczy

 

Górnik nie ma łatwego żywota. Ciągle pod ziemią, wiecznie pod presją, groźba zawalenia się chodnika również wisi, a w dodatku może się okazać, że wydobywanie złóż jest utrudnione. I jak w takich sytuacjach zdać na Opatrzność? Nic więc dziwnego, że przed rozpoczęciem pracy górnicy wołają do siebie „Szczęść Boże”. Te pozdrowienie stało się tytułem gry wydanej niedawno przez wydawnictwo Lacerta. A zatem… Szczęść Boże. Czytaj więcej