Skip to main content

Martwa Zima: Gra rozdroży – Zamiast Mikołaja będzie zombie

Gier o zombie powstało sporo. Jedne są nastawione na rywalizację (np. Atak Zombie), a inne na współpracę (np. Zombicide). Ale z motywem zdrajcy? Ciężko mi wymienić inny tytuł niż ten recenzowany. No i szczerze mówiąc, po co zdrajca w świecie, w którym mamy zalew umarlaków? Albo ktoś chce dobra kolonii albo zginie. Tak sobie myślałem, dopóki nie poczytałem nieco o Martwej Zimie, wtedy sabotażysta ma sens. Bowiem jest jakiś kolesiem, co dostał tak mocno w łeb, że ma się za jakiegoś proroka, czy patafianem nienawidzącym ludzkości. Cel jaki przyświeca zdrajcy później ma jakiś sens. Zatem bez zbędnej gadaniny zapraszam was do przeczytania recenzji gry Martwa Zima. (więcej…)

Ashes: Odrodzenie z popiołów – LCG na każdą kieszeń

Osoby bacznie czytające mojego bloga wiedzą, że jeżeli chodzi o gry kolekcjonerskie wkręciłem się jedynie Heroclix i Dice Masters. Po pierwsze: koszt boosterów jest niewielki. Po drugie: przemówił do mnie temat superbohaterów. Cieszyłem się, że nie zacząłem zbierać jakiejś karcianki, bo się bałem, że utopie swoje pieniądze. Szczerze, to tak naprawdę tematycznie pasował mi jedynie Doomtown, a kiedy dowiedziałem się, że większość LCG, aby była grywalna (szczególnie na turniejach) wymaga zakupienia kilku podstawek (zazwyczaj trzech), w ogóle przestałem się interesować wszelakimi formami kolekcjonerskich karcianek. Aż trafiłem na Ashes: Odrodzenie z popiołów.

(więcej…)

Wyjęte z pudełka #115 – Mistrzowie Przywołań: Elfy Feniksa vs. Tundrowe Orki

Jakiś czas temu z pudełka wyjmowałem inny starter – Summoner Wars: Krasnoludy Gildii vs. Jaskinowe Gobliny. Nie mogę nic więcej powiedzieć o jakości i grafice Summoners Wars: Elfy Feniksa vs. Tundrowe Orki. Okładka przedstawia walkę dwóch Mistrzów Przywołań. W środku znajdziemy żetony ran, kostki, karty dla każdej frakcji okraszone ładnymi rysunkami oraz plakatowa plansza do gry.

(więcej…)

Dinopody – Polowanie w epoce kamienia

Polowanie w czasach epoki kamienia musiało być bardzo trudne. Nie dość, że zwierzęta były dużo większe od człowieka, to jeszcze mogło się zdarzyć, że łowca chciał przechytrzyć innych podając ich złą liczbę, nie mówiąc już o przeszkadzających w polowaniu dinozaurach (no co, Flinstonów nie oglądaliście?). Zatem by przenieść się w te ciężkie czasy warto zagrać w Dinopody.

(więcej…)