Skip to main content

Coimbra – Szlak pielgrzyma z Portugalii

Pewno wiecie, że nie jestem euroentuzjastą i tu wcale nie chodzi o stosunek do Unii Europejskiej. Suche tytuły może i są fajne, ale czerpię radość jedynie z tych lżejszych. Kalkulacje, optymalizacja i planowanie całej gry od pierwszej tury to nie moja bajka. Doceniam kunszt projektancki, ale wolę sięgać po nieskomplikowane pozycje w tej kategorii. Zwykle jak ktoś proponował eurogrę żartobliwie mówiłem, że może być, o ile poziom złożoności jest zbliżony do Puerto Rico. Teraz pewno będę przyrównywał ten gatunek do Coimbry. Czytaj więcej

Pandemia: Na krawędzi – Bo cztery choroby to za mało…

W grze planszowej Pandemia wcielamy się w grupę pracowników medycznych, której powierzono odpowiedzialne zadanie: wynalezienie szczepionek na cztery zabójcze choroby, które szaleją po świecie. Jest to ciekawa gra kooperacyjna, zatem jestem zadowolony, że Lacerta wydała na rynek polski dodatek, który nazywa się Na krawędzi. Co ciekawego dodaje te rozszerzenie?
Czytaj więcej

Pandemia – Co mogą zrobić cztery zabójcze choroby NARAZ?

Lekarstwa działają wolniej niż choroby.
Tacyt
Nikt nie wie jak to się stało, nikt nie ma pojęcia. Czy jakiś wirus wyciekł z laboratorium? A może jakaś choroba się zmutowała? Nawet niektórzy mówią, że to sprawka kosmitów. Nikt już nie zadaje pytań. Teraz tylko najważniejsze jest ocalić ludzkość. Tylko jak to zrobić? Jak wynaleźć szczepionki na cztery śmiertelne choroby? Specjalny zespół do tego powołany ma niewiele czasu wśród szalejącej epidemii. Groźba rozprzestrzeniającej się infekcji to jeden z problemów. Nie można też dopuścić, by któraś z chorób osiągnęła swe apogeum lub powstały kolejne ogniska, z których wybucha epidemia. Tyle do roboty, a tak mało czasu…

Czytaj więcej

Pierwsza krew: Pandemia

Czy to nie smutne, że większość ludzi musi zachorować, by zdać sobie sprawę z cudowności życia?
Jostein Gaarder
Pandemia to gra kooperacyjna, w której wcielamy się w specjalistyczny zespół chcących pokonać cztery rozprzestrzeniające się choroby. W tym celu będziemy tworzyć szczepionki. Aby to zrobić należy odrzucić w stacji badawczej (na początku tylko jedna na planszy) pięć kart miast takiego samego koloru jak choroba. Wszystko byłoby proste, gdyby nie fakt, że mamy na to mało czasu (stos kart), a epidemia co jakiś czas wybucha zwiększając liczbę zarażonych miast (a tym samym dociąg infekcji się zwiększa), w których może być ośrodek kolejnej infekcji (przez co wzrasta wskaźnik rozprzestrzeniania się choroby, gdy tor się skończy, gracze przegrali). Też należy uważać, aby choroba nie osiągnęła swoje apogeum (skończyły się znaczniki choroby).

Czytaj więcej

Kupcy i korsarze – Z planszą na Karaiby

Piraci, bogowie słonych wód
Szybkie bogactwo, szybka śmierć
Po was zawsze ścierwa smród
Roznosił się na mili ćwierć
Słowa szanty Piraci
Podobnie jak większość ludzi zaczynających orientować się w planszówkowym świecie, ja również zaczynałem od gier imprezowych. Tytuły nieco trudniejsze lub większego kalibru w ogóle mnie nie interesowały – w szczególności takie, które posiadały figurki. Kupcy i korsarze to pierwsza “cięższa” gra, w którą zagrałem i od razu podbiła moje serce (zresztą nie tylko moje – także kilkorga znajomych). Po paru partiach zaopatrzyłem się we własny egzemplarz. Co ta gra posiada takiego w sobie?

Czytaj więcej