Skip to main content

Carcassonne: Cyrk objazdowy – Wrażeń moc, cyrku czar

W młodości tak bardzo lubiłem atrakcje oferowane przez cyrk, że z zapartym tchem oglądałem relacje z Międzynarodowego Festiwalu Cyrkowego w Monte Carlo. Kiedy inni woleli Oscary czy Złote Globy, ja nie mogłem się doczekać, kto dostanie Złotego Klauna. Jakiś mrożący krew w żyłach popis akrobatów? Niezwykły występ poskramiacza zwierząt? Przezabawne igraszki klanów? Zdumiewające wyczyny atletów? Cyrk zawsze dostarczał mi wiele rozgrywki, ale wraz z wiekiem coraz mniej interesowałem się co tam się dzieje, ale dzięki najnowszemu rozszerzeniu do Carcassonne wspomnienia na nowo ożyły. (więcej…)

Lista skarbów – Ej, to jednak nie były zakupy?

List Miłosny to gra, której tematem przewodnim jest pisanie listów do uwięzionej księżniczki Annette. Jednak mechanicznie nic nie stoi na przeszkodzie, aby była o czymś innym. Jest wiele oficjalnych wersji: Batman, Pora na przygodę czy Legenda Pięciu Kręgów. Niedawno w Polsce wspólnymi siłami wydawnictwa Bard Centrum Gier i Black Monk wydana została Lista skarbów – czyli Munchkinowy List Miłosny. (więcej…)

Carcassonne: Star Wars – Od średniowiecznego miasta do dawno temu w galaktyce

Ostatnio Gwiezdne Wojny nabierają na popularności, pewno VII część sagi oraz Łotr 1 przyczyniły się do wzrostu zainteresowania tą marką. Powstało sporo gier na licencji Star Warsów jak X-Wing, Rebellion, Star Wars: Przeznaczenie czy Imperium Atakuje. Zazwyczaj reimplementacja gry w tematyce tej serii ograniczała się do Gry w Życie, Ryzyka, szachów, Monopoly czy innego chińczyka. Ale Carcassonne? W pierwszej chwili jak o tym usłyszałem, to uznałem ten fakt za przegięcie. Jestem po kilku partiach i cóż… A zresztą, przeczytajcie sami. (więcej…)

Bang! Pojedynek – Pewnego razu na Dzikim Zachodzie

Pierwotna (karciana) wersja Banga! to jedna z pierwszych gier o Dzikim Zachodzie, w którą grałem. Mimo sporego mankamentu, jakim jest eliminacja przeciwnika na długi czas, to ten tytuł okazał się być dobry. Gra trafiła szybko w serca moich znajomych i dobrze służyła na wiele partii. Potem pojawił się kościany Bang!, który okazał się być jeszcze lepszy od karcianki, stał się u mnie punktem obowiązkowym każdej imprezy. A obecnie wyszła na rynek wersja dwuosobowa tej gry. Szczerze mówiąc trochę się obawiałem, że zniszczy to piękne dziedzictwo. A jak wyszło? (więcej…)

Carcassonne: Gorączka Złota – Bardzo dzikie Carcassonne

Carcassonne to bardzo znana gra, o której powiedziane zostało praktycznie wszystko. Tytuł odnoszący wiele sukcesów, zgarniający mnóstwo nagród i posiadający sporą liczbę dodatków. I cóż można wymyślić nowego związanego z tą pozycją? No niezbyt wiele. A może tak stworzyć podstawkę niezależną od bazowej gry z nieco innym tematem? I tak powstało Carcassonne: Gorączka złota. (więcej…)

Wyjęte z pudełka #116 – Zombeasts

Zombeasts na pierwszy rzut oka przypomina mi Nox. Zarówno stylem szaty graficznej, podobną okładką, wielkością pudełka. Nie ma w tym nic dziwnego, gdy odkryje się, że gra została wydane przez to samo wydawnictwo – zarówno w Polsce i zagranicą, a za ilustracje jest odpowiedzialna ta sama osoba. Nox bardzo przyjemną szatą graficzną zachęcił mnie do rozgrywki, jednak mechanika sprawiła mi ogromny zawód. Czy w przypadku Zombeasts też gra z ładną oprawą graficzną (tym razem karty przypominają zwierzęta-zombie) okaże się przeciętniakiem? O tym niedługo.

(więcej…)

Wyjęte z pudełka #92 – Bang! Gra kościana

I znów na moim blogu rozgrywa się potyczka pomiędzy szeryfem, a bandytami. Tym razem w wersji kościanej. Na pierwszy rzut oka widać zmiany w okładce, nie mamy rycinę z listem gończym, ale komiksowo narysowaną postać w kanionie (otoczoną przez Indian, co oddaje powagę sytuacji). Znajoma stwierdziła, że wygląda to amerykańsko, choć nie wiem co miała na myśli (być może ma rację, bo ja się tam nie znam na stylach). Szata graficzna została zupełne zmieniona i nie nawiązuje już do poprzedniej gry, choć postacie i role są takie same jak w karcianym Bangu!. Podoba mi się taka oprawa, choć ryciny były dość klimatyczne, ale nierównomiernie jakościowo. Karty są grube, mimo, że leżą tylko na stole. Kości, czyli kluczowy element rozgrywki, jest wykonany standardowo, bez fajerwerków. Oczywiście posiada odpowiednie symbole, ale na moje zbyt zwyczajnie wyglądają te kostki. Pewno przez co gra jest nieco tańsza, że nie wydziwiano z tym elementem.
(więcej…)