Skip to main content

Wyspa Skye – Ostatni Król Szkocji

Góralowi mgło, kiedy w ustach nie ma smaku whisky

Przysłowie szkockie

Skye. Piękne, malownicze miejsce będące drugą co do wielkości szkocką wyspą. Wiecie, że znajduje się tam destylarnia whisky Talisker (swoją drogą marka wzięła nazwę od pobliskiej wsi). Dlaczego wspominam o tym alkoholu? Bo ten stanowi część innej znanej marki, Johnny Walker Green Label. Jednak gra Wyspa Skye od Wydawnictwa Lacerta przenosi nas w nieco inne czasy. Jako reprezentacji wpływowych klanów Szkocji walczymy nad dominacją w tytułowej lokacji, aby zdobyć tytuł króla. Co to w praktyce oznacza? O tym w poniższym tekście.

Czytaj więcej

Great Western Trail – Tańczący z krowami

Czarna krowa w kropki bordo
gryzła trawę kręcąc mordą.
Kręcąc mordą i rogami
gryzła trawę wraz z jaskrami.
Joanna Kulmowa, Czarna krowa w kropki bordo

Jaka może być tematyka gry planszowej traktującej o Dzikim Zachodzie? Oczywiście, że pierwszą myślą są pojedynki pomiędzy grupą złych, a dobrych. W dalszej kolejności sądzimy o rozbudowie jakiegoś miasta lub zarządzania nim. Ale czy ktoś stwierdził, że gra o ranczerach pędzących swoje bydło przez Stany może być częścią Dzikiego Zachodu? Okazuje się, że tak, bowiem Great Western Trail właśnie porusza ten temat. Czytaj więcej

O mój zboże – Węgiel z patyka i dwóch zbóż

Nie darzę specjalną sympatią gier ekonomicznych. Najczęściej kojarzą mi się z suchym euro, które nie dość, że gra się dobre kilka godzin, to jeszcze początkowy ruch może zadecydować o przegranej. Z tego względu raczej je omijam, jeżeli mam wybór tytułu, który lubię. Jednak zainteresowała mnie gra O mój zboże, która stylistyką przypomina karcianą Agricolę. A przez to, że wydała ją w Polsce Lacerta to sądziłem, że to jest kolejny produkt Uwe Rosenberga osadzony w tym samym “uniwersum”. Jednak poza stylem graficznym i zarządzaniem gospodarstwem (tylko zamiast zwierząt mamy ogólne dobra) ta karcianka nie ma nic wspólnego z wspomnianą Agricolą. Czytaj więcej