Skip to main content

Leo wybiera się do fryzjera – Lew-gaduła strzyże grzywę

Zgodnie z tezą Ignacego Trzewiczka “dla dzieci tylko memory“. Był to ironiczny wyraz sprzeciwu tworzenia tego typu gier planszowych dla młodszych. I rzeczywiście widząc zestaw tytułów przeznaczonych dla dzieci mamy całą paletę lepszych lub gorszych (czytaj: sztampowych) gier opartych o memory. Sam narzekałem, nawet przy udanych pozycjach, za nadmierne eksploatowanie tej mechaniki. Leo wybiera się do fryzjera korzysta z tego rodzaju rozgrywki w dość ciekawy sposób. Czytaj więcej

Mamma Mia! – Bitwa o pizzę

– Może być pizza? Z mikrofalówki?
Kiwnąłem głową. Pewnie dobrze mi zrobi. Był to jeden z tych prawdziwych włoskich przysmaków z supersamu, zawierających nawet włos kucharza.
Colin Bateman, Rozwiedź Jacka

Pizza to praktycznie, obok kebaba i hamburgera, tradycyjne polskie danie obiadowe ;). Jako, że spotkania planszówkowe są w Pizzerii Światłownia, to co najmniej raz w tygodniu delektuje się tym niesamowitym pokarmem. Pamiętam jak swego czasu byłem we Włoszech i jadłem na obiad domową pizzę robioną przez prawdziwego Włocha – a nie tę amerykańską podróbę serwowaną przez większość restauracji oferujących te danie – cienkie chrupiące ciasto, masa ziół, żadnych sosów. No właśnie, niebo w gębie… Ale kulinarne podróże PowerMilka to zdecydowanie nie temat dzisiejszego tekstu. Dzisiaj będziemy robić pizzę w grze Mamma Mia!. Czytaj więcej

Bang! – Pewnego razu na Dzikim Zachodzie

Za dzieciaka oglądałem serial animowany Lucky Luke. Boje dzielnego samotnego kowboja, który wprowadza ład i porządek w bezprawnym świecie Dzikiego Zachodu utrwaliły mi się mocno w pamięci. Chyba dlatego pozostało mi nieco sentymentu do tej epoki. Jedyny sprawiedliwy przeciwko zgrai oprychów. Podobną sytuację będą przeżywać gracze podczas rozgrywki w Bang!. Recenzja dotyczy czwartej edycji, którą wydało w Polsce wydawnictwo Bard.

Czytaj więcej