Skip to main content

Vinhos – Gdy dojrzeje już grono…

[Artykuł pojawił się pierwotnie w serwisie Poltergeist]

Wino przeistacza mędrca w głupca, a głupca w mędrca.
Carlos Ruiz Zafón, Cień wiatru

Portugalia. Piękny kraj, w którym są równie piękne kobiety, słońce grzeje całymi dniami ciało, a wieczorami pije się wyśmienite wino. Lampka dobrego Porto albo Setubala wieczorem po ciężkim dniu marzy się każdemu mieszkańcowi tego państwa. Jednak producenci wina nie mogą spać spokojnie. Muszą zatroszczyć się o swoje plantacje, przygotować miejsce w piwnicy, korzystać z fachowych porad enologów podczas produkcji, wykonać prezentacje na targach wina oraz, przede wszystkim, natrudzić się, aby produkt trafił do klientów. Takie właśnie problemy będą mieli gracze podczas rozgrywki w Vinhos, bowiem oni wcielają się wspomnianych producentów

Czytaj więcej

Pędzące żółwie: wyścig do sałaty – Szybki jak żółw na planszy

Myśl natrętna od dawna umysł mój wciąż drąży:
że żółw – choć łazi wolno – jednak… zawsze zdąży!!!
Marcin Urban, Fraszka o żółwiu

Według moich obserwacji gry familijne dzielą się na dwa rodzaje: przeznaczone dla całej rodziny oraz gry dla dzieci imitujące grę rodzinną. Do pierwszego rodzaju należą produkcje, w które można grać niezależnie od wieku, do drugiego tytuły przeznaczone dla dziecka, w które będzie ono grało ze starszymi; najczęściej zawierają element edukacyjny. Pędzące żółwie raczej należą do tej pierwszej kategorii. Ten tytuł jest też popularny wśród starszych graczy. Cóż ciekawego może być dla dorosłego w produkcie, w którym występują tytułowe żółwie ścigające się do sałaty? Cóż jest w tej grze, że zdobyła tyle nagród? I czy gra nadaje się dla każdej osoby niezależnie od wieku?

Czytaj więcej

Kupcy i korsarze – Z planszą na Karaiby

Piraci, bogowie słonych wód
Szybkie bogactwo, szybka śmierć
Po was zawsze ścierwa smród
Roznosił się na mili ćwierć
Słowa szanty Piraci
Podobnie jak większość ludzi zaczynających orientować się w planszówkowym świecie, ja również zaczynałem od gier imprezowych. Tytuły nieco trudniejsze lub większego kalibru w ogóle mnie nie interesowały – w szczególności takie, które posiadały figurki. Kupcy i korsarze to pierwsza “cięższa” gra, w którą zagrałem i od razu podbiła moje serce (zresztą nie tylko moje – także kilkorga znajomych). Po paru partiach zaopatrzyłem się we własny egzemplarz. Co ta gra posiada takiego w sobie?

Czytaj więcej

The Resistance: Agenci Molocha – Mafia w klimacie Neuroshimy

Myślę, że większość Czytelników grała w Mafię. W tej grze gracze wcielają się w rolę mieszkańców miasta, w którym grasuje tytułowa Mafia eliminująca porządnych obywateli, Burmistrz stara się zdemaskować członków Mafii, a miasto za dnia robi swoisty lincz na mieszkańcach podejrzewanych o powiązania ze złoczyńcami.

 

W 2009 roku Don Eskridge na targach w Essen zaprezentował grę The Resistance opowiadającą o potyczkach między szpiegami, przypominającą mechaniką wspomnianą Mafię. Wydawnictwo Portal dostrzegło tę grę, przeniosło do świata Neuroshimy i powstali Agenci Molocha

Sigismundus Augustus. Dei gratia Rex Poloniae – Rzeczpospolita szlachecka na planszy

[Artykuł pojawił się pierwotnie w serwisie Poltergeist]

Nie jestem królem sumień waszych.

Zygmunt August, król Polski

Fabryka Gier Historycznych nie pozostawia wątpliwości, w jakim kierunku idą wydawane przez nią gry. To już trzecia pozycja tego lubelskiego wydawnictwa i trzecia o tematyce historycznej. Tym razem wcielimy się w rolę głowy jednego z pięciu rodów, które miały znaczenie za czasów panowania Zygmunta Augusta, władcy Polski i Litwy. Tytuł gry brzmi Sigismundus Augustus. Dei gratia Rex Poloniae i jest to początkowy fragment tytułu królewskiego oznaczający “Zygmunt August. Z Bożej łaski król Polski”. W grze będziemy walczyć o względy króla, umacniając tym samym swoją pozycję w kraju oraz za granicą. Do tego będą nam służyły różne metody, w tym nawet czyny niegodziwe, takie jak uśmiercenie senatora. Brzmi intrygująco? Zapraszam zatem do dalszej części tekstu

Czytaj więcej

1984: Animal Farm – Zimna Wojna w wydaniu zwierząt

[Artykuł pojawił się pierwotnie w serwisie Poltergeist]

Błąd uczynił zwierzę człowiekiem. Czyżby prawda miała zrobić z człowieka zwierzę?

Fryderyk Nietzsche

Ten dzień w końcu naszedł, zwierzęta się zbuntowały. Wznieciły rewolucję, która ogarnęła cały glob przejmując w ten sposób kontrolę nad nim. Niektóre rejony wojny nadal są niestabilne. Dawne większe mocarstwa, czyli USA, Rosja, Chiny, Europa i Ameryka Południowa, są we władaniu tyranicznych przywódców (w nich właśnie będą wcielać się gracze). Owi dyktatorzy będą walczyć o wpływy w niestabilnych regionach, uzyskując w ten sposób poparcie konkretnej grupy zwierząt. A wszystko po to, aby uzyskać dominację nad światem, obecnie należącym do zwierząt.

Tak właśnie prezentuje się fabuła 1984: Animal Farm, która jest utrzymywana w klimatach Zimnej Wojny. Tytuł ten jest grą negocjacyjną, w której trzeba mieć “twardy kark”, umieć szantażować innych oraz być nieugiętym. W końcu trwa wojna.

Czytaj więcej

Neuroshima Hex! – Postnuklearna bitwa

Nie grałem nigdy w system fabularny Neuroshima, jednak świat przedstawiony w tym RPG-u, który można uznać za krzyżówkę znanej gry komputerowej Fallout z filmami Mad Max i Terminator, od dawna mnie interesował. Nic więc dziwnego, że nawiązująca do tego świata taktyczna gra Michała Oracza stała się obiektem mej ciekawości. Po paru partiach już wiedziałem, że Neuroshima Hex! będzie częstym gościem na moim stole. Znających ten tytuł nie trzeba przekonywać, a nieznających… są tacy? Zatem zapraszam do lektury.

Czytaj więcej

Onirim – Wędrówki w świecie Morfeusza

Każdy sen, ten czarowny i piękny, zbyt długo śniony zamienia się w koszmar. A z takiego budzimy się z krzykiem.
Andrzej Sapkowski, Wieża Jaskółki
Nigdy nie rozumiałem idei gier jednoosobowych lub posiadających wariant gry solowej, a na rynku pojawia się coraz więcej takich tytułów. Dla mnie planszówki to przede wszystkim możliwość spotkania się przy stole w gronie znajomych i świetna zabawa wynikająca z gromadzenia się przyjaciół w jednym miejscu. Gry przeznaczone dla jednej osoby uważałem za bezsens i rozrywkę dla ludzi bardzo samotnych. Onirim, debiutancka gra Shadiego Torbeya, albo przeczy mojej tezie (choć posiada wariant gry dla dwóch osób) albo udowadnia, że jestem osobą bardzo samotną. Czytaj więcej