Skip to main content

Staropolski Wokabularz – Dbanie o polskość w trudnych czasach

Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj.

Najstarsze znane zdanie zapisane w języku polskim

Język staropolski, choć piękny, jest raczej przedmiotem drwin i niezrozumienia archaizmów przez młodsze pokolenie. W czasach globalnego mieszania się języków i wszechobecnych LOL-ów, WTF-ów oraz skrótów mowy wydaję się całkowicie niepasujący do dzisiejszego świata. Kiedy oglądając Wodogrzmoty Małe zdziwiłem się rzucanych na prawo i lewo “plis”, “brader”, “sister” i inne tego typu wtrącenia. Zastanawiałem się, kto tak do jasnej mówi! Niedawno mogłem się przekonać wracając pociągiem z trzema licealistkami, że rzucanie “helpem”, “hellołem” czy “intaczem” jest powszechne. Z jednej strony brzmi to idiotyczne i przerażająco, z drugiej strony pracowałem w korporacji i “mityngi”, “kole” czy “risercze” były powszechnie. Niektóre słowa przeszły do naszego języka, że ciężko mi znaleźć polskiego odpowiednika – dobrym przykładem jest fakt, że musiałem nieźle się postarać czym jest “fejler” albo “fakap”. W każdym razie gra karciana Staropolski Wokabularz pozwala na chwilę zapomnieć o tym świecie pełnym niepotrzebnych wstawek młodzieżowych, głównie zaczerpniętych z języka angielskiego.

Czytaj więcej

Bruno Cathala Day 2018 – Podsumowanie

22 listopada 2018 zorganizowałem na nowo Bruno Cathala Day, czyli świętowanie urodzin tego autora przy jego grach. Głównym celem akcji było dzielenie się zdjęciami z rozgrywek dzieł wspomnianego francuskiego projektanta. W ramach wydarzenia zaprosiłem do współpracy media branżowe, lokale z planszówkami, kluby oraz wydawnictwa. Czas wreszcie zrobić małe podsumowanie oraz oficjalnie ogłosić wyniki konkursu.

Czytaj więcej

Planszówki na PGE Narodowym 2018 – relacja

Przygody, które mi się przytrafiły w podróży do i z Warszawy można pewno opisać w jakiejś książce, ale ten tekst będzie tyczył się imprezy, a nie dziwnych przypadków, które mnie spotkały. Te wydarzenie zwykle odbywało się w niefortunnym dla mnie czasie, więc długo mnie nie było – kiedyś, jak się ono nazywało jeszcze Planszówki na Narodowym, chyba druga edycja (w 2014 roku). Coś się zmieniło przez te 4 lata?

Czytaj więcej

Kroniki Zbrodni – To był ogrodnik

W tym roku fani gier kryminalnych powinni czuć się usatysfakcjonowani, bowiem już wyszło lub wyjdzie parę tytułów, którym warto się przyjrzeć. Jedną z tych pozycji są Kroniki Zbrodni, które nazywane są – według mnie bardzo krzywdząco – Detektywem w wersji light. Ciekawi jak wygląda praca policji na Scotland Yardzie? Chcecie przenieść się do Londynu i zobaczyć interesujące lokacje? A przy tym rozwiązywać dziwne zbrodnie? No to zapraszam do czytania!

Czytaj więcej

Zew Cthulhu: 7. edycja – Wrażenia z sesji RPG

Kilka razy wspominałem fakt, że grywałem w gry fabularne, ale jakoś nie wkręciłem się w nie. System, od jakiego zacząłem zabawę i z jakim spędziłem większość czasu to Warhammer Fantasy Roleplay 2ed. Swego czasu miałem większość podręczników z tego uniwersum. Na swojej drodze zetknąłem się też z Wampirem, Dungeons & Dragons (również w wersji AD&D) i Zewem Cthulhu (w wersji 6). Oczywiście z racji tematu tekstu poświęcę temu ostatniemu systemowi. Czytaj więcej

Madame Ching – Azjatyckie piractwo

Słowo “pirat” raczej kojarzy nam się z cyberprzestępczością, ale w odpowiednim kontekście skojarzymy ten rzeczownik z rozbójnikiem morskim. I tutaj też mamy pewne ograniczenie, bowiem nasze myśli najczęściej idą ku ciepłym zakątkom Morza Karaibskiego. Wynika to z pewnym aspektów popkulturowych (chociażby seria Piraci z Karaibów) czy historycznych (ze względu na zbliżoną kulturę więcej wiemy o tym rejonie i to tam właśnie odbywał się złoty wiek piractwa), ale mało osób wie, że piraci byli postrachem również w Azji. Szczególnie znaną personą z tych rejonów jest Ching Shih, która przejęła dowodzenie nad wielką flotą po śmierci jej męża. W grze planszowej Madame Ching będziemy pływać właśnie pod jej banderą. Czytaj więcej

Podejście wydawnictwa do klienta

Na ten temat zwrócił mi uwagę jeden z dyskutantów w czasie pewnej internetowej burzy. Temat ważny, ale nieco zapomniany, z dość prostego powodu. Można powiedzieć, że wydawnictwa są jak samoloty: jest dopiero o nich głośno kiedy upadają. I wcale nie chodzi mi o ogłoszenie bankructwa, ale poprzez “upadek” mam na myśli karygodne zachowanie ze strony przedstawiciela firmy zajmującej się tą częścią branży planszówek. Wiem, że od pierwszej wzmianki w owej wymianie zdań na temat pomysłu minęło już trochę czasu, ale aby ten artykuł nie był przepełniony emocjami czy nieprofesjonalnym podejściem, stwierdziłem że podejdę do tematu spokojnie robiąc research i badając nieco branżę. Zapraszam do czytania. Czytaj więcej

Przepowiednia – Nie łatwo jest złamać klątwę

Jak zerwać klątwy moc
W tę jakże smutną noc?
Piosenka Na dłużej niż na zawsze z filmu Księżniczka łabędzi

Nad pewną krainą ciąży okrutna klątwa związania ze świątyniami w tamtym miejscu. Wędrowcy omijają tę część kraju, ale nieliczni śmiałkowie próbują wypełnić przepowiednię chcąc zmienić okrutny los świątyń. Rzecz jasna, to gracze wcielać się będą w rolę tych łamaczy klątw. No i jeszcze według treści tego objawienia, tylko jedna osoba jest w stanie oczyścić krainę ze zła, a reszta niechybnie umrze, więc zastanówcie się czy chcecie podjąć to ryzyko ;). Czytaj więcej