Skip to main content

Chytrogród: Złoto Błaznów – Dzieje się w Chytrogrodzie!

Cóż, nawet będąc chytrym i szukając okazji trzeba mieć nieco szczęścia i cel, który chcemy osiągnąć. W tym może nam nieco pomóc dodatek do gry Chytrogród zatytułowany Złoto Błaznów. Rozszerzenie jest niewielkie i wprowadza dwie mechaniki, o których wspomniałem w poprzednim zdaniu. Z racji faktu, że nie ma tutaj za dużo zmian artykuł nie będzie pełnoprawną recenzją, a raczej ma charakter informacyjny.

Książę jest łaskawy

Okładka jest zachowana w tym samym stylu co podstawka. Na niej widać mości panującego nam księcia siedzącego na tronie w środku opustoszałego miasta, a koło niego kręci się tytułowy błazen. Osoby bardziej zorientowani w osobistościach związanymi z branżą planszówkową mogą dopatrzeć się podobieństwa w tych postaciach do dwóch pracowników wydawnictwa Hexy Studio. Zawartość to dosłownie 55 kart i Kronika Chytrogrodu (czyli instrukcja wraz z paragrafami do wydarzeń). Wszystko ma grafikę czysto informacyjną, którą można uznać za informacyjną. Mogę się jedynie czepiać, że pudełko mogło być zdecydowanie mniejsze, jeżeli chodzi o komponenty, ale tak naprawdę wtedy wymagany byłby inny, pewno mniej poręczny, format instrukcji.

Zasady, co można się domyślać po liczbie elementów, nie zmieniają się w sposób drastyczny. Po wyborze pierwszego faworyta księcia, ale przed wyznaczeniem przez niego pierwszej dzielnicy każdy dostaje dwie karty sekretnego celu. Z nich gracze wybierają jedną, na koniec rozgrywki jeżeli spełni się ich warunek, zdobywa się odpowiednią liczbę punktów. A cóż to za warunki? Posiadanie konkretnych przedmiotów na koniec zabawy, bycie faworytem księcia, posiadanie poplecznika w konkretnej dzielnicy lub mieć nieużyty sekretny towar. Oczywiście im trudniejsze do spełnienia, tym lepiej punktowane. Wydarzenia wchodzą na początku każdej fazy, dosłownie przez wszystkim i działa ta część wydarzenia, która odnosi się do koloru aktualnej pierwszej dzielnicy. Możemy dołożyć do niej towary, punkty zwycięstwa, przełożyć jakiś towar do sąsiadującej dzielnicy lub odczytać paragraf z kroniki. Te ostatnie to szczególne i wyjątkowe wydarzenie, które rządzi się określonymi prawami, np. paragraf 51 pozwala faworytowi księcia wprowadzić prohibicję, jeżeli tak zrobi należy usunąć wszystkie żetony rumu na planszy i u graczy (nawet u faworyta). Jeżeli z jakiegoś powodu nie można spełnić warunków zdarzenia (limit towarów, czy brak osoby grającej daną gildą), rozpatruje się paragraf 0 – Złoto Błaznów.

Panie, co tu się wydarzyło

No i te rozszerzenie jest ciekawym urozmaiceniem, które nadaje ciekawego kolorytu zabawie. Teraz nie tylko będziemy chcieli zrobić dobry biznes, ale ustawić się tak, aby na koniec gry spełnić odpowiednie warunki. Wspomniałem, że te trudniejsze są więcej warte (20 punktów – niewykorzystany żeton sekretnego celu), a więc rzadko kiedy będziemy brać ten najmniej punktowane (5 punktów, jeden konkretny przedmiot). Często jednak, aby mieć pewność, że podwyższymy nasz wynik weźmiemy coś, co jest pewniakiem do spełnienia. Nie zawsze sekretny przedmiot uda nam się zdobyć, a często będziemy chcieli użyć, aby wypełnić transakcję.

Wydarzenia również wprowadzają ciekawą interakcję, pomijam fakt, że trochę może namieszać w naszych planach. No bo jak do jakiejś dzielnicy dokładane są dodatkowe towary, to przecież każdy by się na to chciał rzucić. Dodatkowo te zdarzenia z paragrafu dają ciekawe profity, które często dają pod rozwagę czy warto je rozpatrzyć. Jakaś gildia zamiast faworyta rozstrzyga remisy, podejrzenie karty dekretu, wydarzenia lub towaru w zamian za dowolny towar czy dodatkowa dzielnica na jedną rundę brzmią kusząco, ale to jest miecz obosieczny. Skoro my jesteśmy faworytem, to może się okazać, że będziemy ścierać się z osobą, która ma teraz władzę. Zebraliśmy przedmioty na interesującą nas transakcję, więc nie bardzo będziemy chcieli się ich pozbywać. Wszystko mamy zaplanowane na obecną sytuację, więc zbadanie morskiej drogi do Indii może się okazać ryzykowne.

Dodatkowo muszę pochwalić ciekawe rozwiązanie “odpalania” tych wydarzeń. Nie dość, że nie wiemy czego się spodziewać, bo odczytujemy te z konkretnej dzielnicy (REGRYWALNOŚĆ!), to jeszcze może spotkać nas niespodzianka w postaci zdarzenia z kroniki (te mnie zawsze intrygują). Podziwiam fakt, że autor dodatku uwzględnił paragraf 0, który dzieje się jeżeli nie da się wprowadzić warunków opisanego wydarzenia. Sytuacje takie działy się dość rzadko, ale dobrze, że zostały przewidziane.

A będzie rabacik?

Właściwie nic więcej sensownego nie mogę napisać o tym Złocie Błaznów, ponieważ jest to niewielkie rozszerzenie. Mogę jedynie pokusić się o stwierdzenie, że oferowane mechaniki w tej grze powinni być od początku w podstawce, aby od razu lepiej czuć klimat cwaniactwa i blefu. Według mnie to pozycja obowiązkowa i każda kolejne zawitanie do Chytrogrodu bez tego dodatku będzie uboższe.

Z racji charakteru tego tekstu ciężko mi pisać o plusach i minusach, więc sobie podaruję.

Dziękuję wydawnictwu Lucrum Games za przekazanie egzemplarza do recenzji

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.