Skip to main content

Mystery (komiks paragrafowy) – I ty możesz zostać superbohaterem

Mystery to kolejny komiks paragrafowy wydany przez FoxGames. Jako fan Batmana i spółki myśląc komiks od razu kojarzy mi się z superbohaterami. Jest to szczególnie logicznie kiedy zobaczymy trendy kinowe, a Avengers: Wojna bez granic na spółkę z Deadpoolem 2 biją kolejne sukcesy wydaje się sensowne wydanie takiej paragrafówki, w której gracz może stać się herosem rodem z kart nowel graficznych.

Pokaż mi swoje supermoce

Chicago nie radzi sobie z superzłoczyńczami, opinia publiczna naciska mocno na Ligę Walecznych – organizację zrzeszającą herosów, którą kieruje tytułowy Mystery. Aby zmniejszyć napięcie i mieć większą przewagę liczebną szukają nowych członków, aby rozszerzyć swoją placówkę. Model zabawy jest podobny do pozostałych komiksów: po podjęciu decyzji przechodzimy do wybranego kadru tworząc historię naszego bohatera. Karta postaci jest prosta, więc nie drukowałem jej, a po prostu zapisywałem na kartce z notatkami aktualny poziom poszczególnych supermocy oraz punktów WK.

Tytuł oferuje ciekawą nowinkę technologiczną: w kadrach, gdzie po raz pierwszy odwiedzamy jakieś miejsce lub widzimy postać pojawia się kod QR. Po skanowaniu dostajemy link do pliku z informacjami, co często jest podpowiedzią na temat stylu walki przeciwnika czy co można w danej lokalizacji napotkać.

A jak tam z twoją klasą?

Latanie, supersiła, superzmysły i góra forsy to moce jakimi może dysponować nasz bohater. Tak, najbardziej zabawna jest ostatnia pozycja, ale postacie takie jak Iron Man czy Batman są doskonałymi przykładami, że posiadanie pieniędzy jest związane z jakąś mocą ;). Ważne jest balansowanie pomiędzy tymi cechami, bowiem często możemy rozwiązać dany problem na kilka sposobów w zależności od wartości wspomnianych statystyk.

Ma to o tyle ważne znaczenie, bowiem nasze czyny będą oceniane – jeżeli zrobiliśmy coś dobrego dostajemy punkty Wielkiej Klasy (WK), jeżeli chcieliśmy dobrze, a wyszło jak zawsze to będziemy je tracić. I wiąże się to z poprzednim akapitem. Mając do wyboru użycie siły lub mocy latania do uratowania zwierzątka z drzewa logiczne wydaje się ta pierwsza opcja, nie? No bo co z tego, że uratowaliśmy wykonując szkody na miejskim mieniu? Jak pochwyciliśmy bandziora, to nie będziemy przecież go okrutnie bić, skoro zlecieli się gapie. Niestety, nawet jak wydaje nam się logiczne użycie pewnego rozwiązania albo – co bardziej pewne – przez statystyki nie mamy wyboru, to możemy stracić te punkty WK.

A po co one? Kojarzycie motyw z One Punch Mana, gdzie każdy bohater był przypisywany do jakiejś kategorii? Podobnie jest tu, ale mamy poziom, który określony jest właśnie przez WK. Im wyższy, tym więcej mamy możliwości wyboru – niektóre lokalizacje są dostępne tylko dla herosów z konkretnym poziomem.

Trzeba podkreślić, że komiks ma silnie nakreślony humor nawiązując do pewnych superbohaterskich paradoksów wziętych z kart powieści graficznych. Shadowdark to Batman, Liga Walecznych z oczywistych względów kojarzy się z Ligą Sprawiedliwości, przesyt herosów i złoczyńców w Nowym Jorku to domena Marvela. Zdarzy się więcej takich smaczków jak pomagierzy, gangi złoli czy alternatywne wymiary. Z jednej strony cieszę się, że jest dużo nawiązań do produkcji wydanych przez DC Comics, ale z drugiej strony minimalne referencje do zeszytów stworzonych przez Dom Pomysłów daje poczucie, że te pierwsze wydawnictwo ma więcej powodów do kpin. A może autorzy po prostu znają ten pierwsze lepiej? W każdym razie nie ma co szukać dziury w całym :).

Niestety, ale mam zarzuty, że historia jest dość liniowa. Jeżeli z powodu złego zarządzania naszymi cechami utknęliśmy w martwym punkcie możemy skorzystać z metamorfera – ale polecam używać go z rozwagą, sam użyłem tylko raz, ale przypadkowo podejrzałem jeden kadr i wydaje mi się, że to efekt nadmiernego korzystania z tej możliwości. Wiele zależy od tego jakie mamy moce i jeżeli chodzi o główną linię fabularną, to nieważne jaki podejmiemy wybór, zawsze historia kończy się tak samo, a jedynie różna jest nasza pozycja w drużynie superbohaterów określana na podstawie zebranych punktów WK. No, też możemy utknąć i nasze zadanie nie zostanie spełnione, tym samym nie dojdziemy do tego “prawdziwego” zakończenia.

Wspomniałem o głównej linii fabularnej, to są wątki poboczne? Owszem, jeżeli będziemy odpowiednio spostrzegawczy (lub zasugerujemy się uwagą po skanowaniu jednego z kodów QR) odblokujemy sobie możliwość wykonywania dodatkowych misji, które dadzą nam więcej punktów WK. System jest bardzo prosty i sprytnie zorganizowany, a właściwie to dzięki niemu szybko awansowałem na pierwszy poziom (tak, zaczynamy od zerowego).

Kreska i rysunki są bardzo przyjemne, a właściwie nie ma też tam jakiś obraźliwych czy brutalnych treści – nawet można powiedzieć, że komiks uczy, że nie zawsze rozwiązanie siłowe jest najlepsze. Praktycznie poza kadrem przedstawiającym nadmierne korzystanie z metamorfera nie ma nic takiego w komiksie, co jest nieodpowiednie dla dzieci (może to ja jestem uczulony na punkcie takich treści… Podaję poniżej spoiler jak ten kadr wygląda, aby każdy rodzic mógł ocenić sytuację).

Witamy w Lidze

Jako fan komiksów superbohaterskich polecam ten tom całym sercem. Mimo, że Mystery to nieregrywalna przygoda zależna mocno od posiadanych statystyk, to jest pełna smaczków, humoru i ciekawych rozwiązań, które powinien docenić każda osoba zainteresowana herosami.

Plusy:

  • ciekawy system zdobywania punktów WK
  • możliwość stworzenia swojego superbohatera z różnym poziomem supermocy
  • przyjemna kreska i praktycznie przyjazny dzieciom
  • dużo nawiązań do komiksów superbohaterskich
  • alternatywne rozwiązania problemu w zależności od posiadanych mocy
  • system misji pobo

Minusy:

  • liniowa i jednorazowa przygoda
  • złe przydzielanie mocy potrafi zblokować i zepsuć zabawę

Dziękuję wydawnictwu FoxGames za przekazanie egzemplarza do recenzji

Wydawnictwo FoxGames

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.