Skip to main content

10 gier polskich autorów, które odniosły sukces za granicą

Osoby, które trochę bardziej mnie znają, wiedzą że moje poglądy są na tyle wyraziste, że bez problemu można mnie określić jako “narodowiec”. Początek maja to małe pasmo świąt państwowych, które nigdy jakoś specjalnie nie wyróżniały się na tym blogu. Postanowiłem, że trzeba wreszcie przełamać tę złą passę i zrobić jakieś ciekawe zestawienie. Nie jest to topka, czy ranking, bowiem pozycja na liście nie przejawia się w żaden sposób na popularność czy większy sukces danego tytułu. Tworząc ten spis sugerowałem się opiniami w Internecie, mediach społecznościowych oraz rankingiem w serwisie BoardGameGeek. Również na początku akapitu zamieszczam garść statystyk z BGG.

Robinson Crusoe: Przygoda na przeklętej wyspie

Autor: Ignacy Trzewiczek
Wydawnictwo: Portal Games
BGG Rank: 35
Ocena: 8.0
Liczba głosujących: 22 792

Myślę, że jest to jeden z bardziej rozpoznawalnych tytułów Ignacego Trzewiczka. Nie mówię tylko o naszym rodzimym rynku, ale – z oczywistych względów – głównie zagranicznym. Ta gra kooperacyjna jest pewną hybrydą optimalizerów w stylu europejskim z fabularnymi przygodówkami. Zarządzamy ryzykiem, planujemy działania, mierzymy się z wyzwaniem, ale i z losem, a to wszystko po to, aby spełnić warunki scenariusza. Ciekawa gra, dobrze wykonana (edycja Gra Roku w szczególności) i całkiem wymagająca.

Właściwie tak naprawdę o każdej grze wydanej przez Portal Games jest mniej lub bardziej głośno na świecie, obecnie chyba Osadnicy: Narodziny Imperium są bardziej popularne poza granicami naszego kraju, ale widać, że 51. Stan, Statki, łupy, kościotrupy czy nawet Stronghold są rozpoznawalne. Jeżeli bym się uparł, to pewno w tym zestawieniu umieściłbym tylko pozycje stworzone przez to wydawnictwo. Jednak muszę wspomnieć o jeszcze jednej, mianowicie o…

Neuroshima Hex!

Autor: Michał Oracz
Wydawnictwo: Portal Games
BGG Rank: 212
Ocena: 7.4
Liczba głosujących: 11 031

To inna gra wydawnictwa Portal Games, która jest popularna za granicą. Znalazła się przede wszystkim przez moje umiłowanie dla tego tytułu, przez dłuższy czas królowała ona w moim personalnym rankingu najlepszych gier, jestem pewien, że to jedyna planszówka w którą rozegrałem ponad 100 partii. Niestety, przez niskie zainteresowanie ze strony moich znajomych wypadła z kolekcji. Trzeba przyznać, że wsparcie ze strony wydawnictwa jest ogromne: 12 armii (Niestety, ale Iron Gang i Death Breath nie poznałem :( ), update w FAQ uwzględniający nowe jednostki, typy ataków, itp. Osobiście się nie dziwię, że gra jest popularna nie tylko w naszym kraju, dobra mechanika, możliwość tworzenia kombosów, czy też interesujące akcje sprawiają, że chce się grać i grać.

K2

Autor: Adam Kałuża
Wydawnictwo: REBEL.pl
BGG Rank: 453
Ocena: 7.1
Liczba głosujących: 7 126

Ten tytuł zyskał popularność dzięki nominacji do wyróżnienia Kennerspiel des Jahres w prestiżowej nagrodzie Spiel des Jahres. Osobiście mam problem autorskimi grami wydanymi przez REBEL.pl, dla mnie mało która była dobra. Mercurius zbyt powtarzalny, Slavika ma straszny downtime, a Amber jest nudny. Mówię, o grach wydawanych w okresie co K2, ale późniejsze wcale nie były lepsze (Nie rozumiem popularności Kwiatków czy Domka). Jednak omawiany w tym akapicie tytuł był w zakresie moich zainteresowań. Bardzo emocjonująca i emocjonalna rozgrywka, w czasie partii praktycznie czuję się jak ten himalaista (symbolizowany przez meeple): serce mi mocniej bije, gdy brakuje tlenu (prawie się duszę), jego trud ze wspinaczką jest również moim bólem, a przeciwnicy którym idzie lepiej są wyzwaniem. Sposób zarządzania ręką, balansowanie pomiędzy chęcią dojścia na szczyt, a przeżyciem naszego człowieka oraz prosta mechanika to silne atuty tego tytułu, więc rozumiem całkowicie decyzję komisji i szkoda, że jedynie na nominacji się skończyło. Jaskinia – druga pozycja z serii o ekstremalnych sportach (skoro ona zatrzymała sie jedynie na tych dwóch grach, to nie wiem czy można umówić o jakiejś serii) nie trafiła do mnie tak mocno, ale to też solidny produkt. Jednak to K2 jest tym ciekawszym w mojej perspektywy produktem.

CV

Autor: Filip Miłuński
Wydawnictwo: Granna
BGG Rank: 890
Ocena: 6.8
Liczba głosujących: 4 567

Choć CV nie przypadło mi specjalnie do gustu, to jednak powinienem wspomnieć o tej grze. Sam bym z chęcią bardziej wspomniał o CVlizacjach, lecz po zajrzeniu na stronę BGG tej pozycji uznałem, że jednak CV jest lepszym kandydatem do zaprezentowania. Tę karciankę oceniono na 10 w Tajlandii, Tajwanie, Brazylii, czy w Stanach Zjednoczonych, a średnia ocen jest bliska 7 (6.8 dokładnie). Nie mam pojęcia co stoi za tym sukcesem: zabawne ilustracje, prosta mechanika czy customowe kostki. A może to ja jestem dziwny, że moim zdaniem to co najwyżej średniak.

Zaklinacze

Autor: Rafał Cywicki, Jacek Gołębiewski
Wydawnictwo: Gindie
BGG Rank: 2466
Ocena: 7.1
Liczba głosujących: 455

W tym miejscu chciałem umieścić coś innego (nie, nie powiem co), ale po krótkiej dyskusji z Kamilem z Kostki zostały rzucone stwierdziłem, że jednak warto zmienić mój wybór. Z początku myślałem, że ranking podwyższyli nasi rodacy i choć szczególnie wśród wyższych ocen widać użytkowników z Polski, to 8 i niżej już niekoniecznie. Jak to jest, że przyjemny, ale (można rzecz) niewyróżniający się filler, zawędrował do Kanady, Meksyku czy Australii? Tytuł poradził sobie dobrze na Kickstarterze, choć trzeba przyznać, że wydawnictwo jak na ten serwis nie miało zbyt wysokiego celu (co nie zmienia, że mogło to się zakończyć fiaskiem). Jestem pewien, że ta karcianka kusiła niesamowitym humorem oraz śliczną szatą graficzną – co komentarze o dynamiczne, zabawnej rozgrywce okraszonej świetnymi ilustracjami potwierdzają. Nawiązanie do gier cRPG oraz logo zbliżone do Heartstone’a pewno też przyczyniły się do sukcesu poza naszym krajem. Musiałem przyznać Kamilowi rację z prostego powodu, jest to totalne zaskoczenie.

Król i Zabójcy

Autor: Łukasz Woźniak
Wydawnictwo: Galakta
BGG Rank: 1841
Ocena: 7.0
Liczba głosujących: 692

Nie wiem jak to Galakta robi, że autorskie gry są praktycznie zapominane jakieś pół roku po premierze. Po stronie na BGG widać, że ta pozycja trzyma się dobrze i zdobyła za granicą całkiem niezłe oceny, z czego koło 60 użytkowników dała swoją notę w tym roku (i zdecydowana większość nie jest z Polski). Sądziłem, że bardziej rozpoznawalną grą jest jednak Metallum, ale jednak ma mniej ocen, a do tego sporo z naszego kraju, więc zdecydowałem się jednak umieścić Króla i Zabójców.

Exoplanets

Autor: Przemysław Świerczyński
Wydawnictwo: Board&Dice
BGG Rank: 2558
Ocena: 6.7
Liczba głosujących: 577

Podejrzewam, że to będzie najbardziej kontrowersyjny typ na tej liście. Nie mniej według mnie powinien być tutaj z powodu całkiem udanych kampanii na Kickstarterze. Tak, kampanii – jedna prowadzona przez Board&Dice, a druga przez amerykańskiego wydawcę (Greater Than Games). Oczywiście jakbym tylko się na tym opierał, to bym musiał wspomnieć o innych tytułach, które jednak nie są na liście, więc jeszcze podsumowanie z BGG. Te najwyższe oceny pochodzą z Polski, ale w 8 i 7 królują już Niemcy, a widzę że i jakiemuś Japończykowi na 9 zdarzyło się ocenić tę grę. Oczywiście są niższe oceny, ale jak widzę że ktoś dał 1 tylko dlatego, że wydawnictwo (niestety chodzi o te z Wrocławia, bo nota wystawiona została w 2015 roku) kiepsko prowadziło kampanię na Kickstarterze, to zastanawiam się czy w ogóle brać pod uwagę ranking na BGG. Na szczęście są bardziej konstruktywne uwagi, a średnia ocen 6.7 świadczy jednak, że jest dobrze.

Pan Lodowego Ogrodu

Autor: Krzysztof Wolicki
Wydawnictwo: REDIMP GAMES
BGG Rank: 1266
Ocena: 7.7
Liczba głosujących: 1266

To też była według mnie ryzykowna pozycja, ponieważ miałem wrażenie, że wysokie miejsce w rankingu na stronie BGG jest głównie zasługą naszych rodaków. Nie mniej recenzje porównujące grę do Chaosu w Starym Świecie z mieszanką Dominant Species i El Grande (ej, wiem, że jeden komentarz użytkownika BGG z Polski mówi “Chaos in the Old World meets Dominant Species and El Grande“, ale widziałem te porównanie w dwóch recenzjach) są dosyć budujące. Zwłaszcza, że jak się zobaczy ostatnie oceny, to widać tam sporo Włochów i Hiszpanów, a nawet jest jedna osoba z Chin. Rzeczywiście wśród oceniających jest duży odsetek Polaków (no bo to jest gra na podstawie książki, która chyba zagranicą nie jest znana), ale raczej nie tylko dzięki nim jest te wysokie miejsce. No i trzeba przyznać, że na Kickstarterze obie edycje sobie nieźle poradziły.

303

Autor: Tomasz Ginter, Karol Madaj
Wydawnictwo: Instytut Pamięci Narodowej
BGG Rank: 5584
Ocena: 6.3
Liczba głosujących: 205

Szczerze mówiąc to jednak nieco zbyt pochopna decyzja, aby umieścić ten tytuł w zestawieniu, Zbyt duży stosunek ocen od Polaków do tych z reszty świata, dodatkowo niezbyt imponująca liczba głosujących. Nie mniej ze względu na popularność tego tytułu na GeekMarkecie oraz fakt, że jest poszukiwana przez Amerykanów i Anglików postanowiłem jednak nie zmieniać zdania co do tej pozycji. Oczywiście została ona doceniona szczególnie przez mieszkańców Wielkiej Brytanii, ale i jakiś Norweg dał tej grze 10.

Kolejka

Autor: Karol Madaj
Wydawnictwo: Instytut Pamięci Narodowej
BGG Rank: 1215
Ocena: 6.8
Liczba głosujących: 2332

Myślę, że nie skłamię, że rozpoznawalność tej gry za granicą to spory sukces. Tytuł z tematem czysto polskim, bo o zakupach w czasach PRL-u, a sprzedała się z niesamowicie dużym nakładem. W środku jest nawet instrukcja po japońsku. No, jak zobaczyłem na BGG, że nawet ludzie z Kanady czy Chin ocenili tę pozycję, to się trochę zdziwiłem. Spodziewałem się, że ze względu na temat odnosi sukces jedynie w byłym Bloku Wschodnim, jednak jak widzę “dziesiątki” od użytkowników z Ameryki, Belgii czy Australii (nie mają polsko brzmiącego nazwiska, więc zakładam, że nie są imigrantami), to troszkę jestem wzruszony. To, że gra zbiera wysokie noty od Polaków wcale mnie nie dziwi, więc tym bardziej trzeba docenić zainteresowanie tematem państw nieznających problemów, które nas dotknęły za czasów komunizmu. Nie ukrywam, dla mnie to średniak, na początku przygody z planszówkami uważałem za niezłą gierkę, ale z perspektywy czasu stwierdzam, że nie zagrałbym jej ponownie – ale nie mogę odmówić tego silnego motywu edukacyjnego.

Warto wspomnieć:

Poniżej tytuły, które nie znam, rozegrałem zbyt małą liczbę partii, aby osądzić czy nadają się na listę lub z jakichś innych względu nie trafiły do zestawienia, a dosyć często się przewijają w GeekListach albo mają wysoki ranking na BoardGameGeeku.

  • Vampire Empire – Jest to jedyny znany mi przypadek planszówki polskiego autora wydanej za granicą, ale nie nad Wisłą. Nie grałem, ale wiele dobrego słyszałem o tej dwuosobowej grze blefu.
  • Alien Artifacts – Osobiście nie grałem, ale z czego co widzę na serwisach społecznościowych i BGG, to gra jest rozpoznawalna, szczególnie we Włoszech i Danii. Niedawno nawet Matagot wydał grę po francusku, więc coś jest na rzeczy.
  • This war of Mine – O sukcesie tego tytułu nie muszę w ogóle wspominać. Najpewniej głównie dzięki rozpoznawalnej grze komputerowej. Mnie nie przypadła do gustu, nie bawiło mnie siedzenie nad paragrafami (praktycznie 90% gry się na tym opierało, czego nie do końca byłem świadomy).
  • A4 Games – Tak, nie grałem, mało mnie ciągnie do Print and play, wolę mieć gotowe niż samemu drukować, wycinać, itp. Nie mniej całkiem wysokie miejsce i słowa uznania płynące nie tylko z Polski są jakimś wyznacznikiem, aby wspomnieć o tej pozycji
  • Trash’n Roll – Gra o prowadzeniu zespoły metalowego! Poradziła sobie całkiem nieźle na Kickstarterze, ale już opinie poza Polską ma raczej mieszane. Jest w jakiś sposób rozpoznawalna, ale chyba sukces to nie był. Thrashing Dice jest swego rodzaju kontynuacją i na Spieleschmiede (niemiecki serwis crowdfundingowy) zbiórka poszła całkiem nieźle, ale na BGG ma dosłownie 2 oceny 9 i 1, zgadnijcie która jest z Polski, a która nie ;).

Konkluzja

Obecnie na Kickstarterze najbardziej ufundowane kampanie z Polski należą do Awaken Realms: Nemesis (Adam Kwapiński), Lord of Hellas (Adam Kwapiński), This War of Mine (Michał Oracz, Jakub Wiśniewski) oraz The Edge: Dawnfall (Michał Oracz). Na tym serwisie crowdfundingowym radzi sobie nieźle wspomniany REDIMP GAMES oraz CreativeMaker LLC, więc jestem pewien, że o Polakach jeszcze będzie głośno. A czy coś się dzieje poza crowdfundingiem? Granna szykuje na Amerykę angielską wersję Capitalu. Michał Oracz pracuje nad Monolith Arena. Ignacy Trzewiczek promuje swojego Detektywa. Hubert Spala będzie wydawał Mishmash Galaxy u Lucky Duck Game. Dodatkowo jeżeli przyjrzyjmy się pozycjom na liście, zauważymy pewne luki i może znajdziemy tam tytuły, które mogą bardziej pasować. Zatem na pewno coś się usłyszy za granicami naszego kraju o projektantach znad Wisły.

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.