Skip to main content

Komiksy paragrafowie – Podsumowanie

Zakończyła się moja przygoda z Wilkołakiem, Rycerzami, Łzami Bogini Nuwy i Czterema śledztwami Sherlocka Holmesa. Czas na jakieś małe porównanie i podsumowanie tej serii. W tym tekście zaznaczę różnice i podobieństwa pomiędzy poszczególnymi tytułami.

Oczywiście największą cechą wspólną jest sposób rozgrywki, czyli wertowanie stron, aby znaleźć wybrany kadr tworzący jakąś ścieżkę czy historię naszego bohatera. Również wielkość oraz jakość wydania jest praktycznie taka sama dla każdego komiksu. Cztery śledztwa Sherlocka Holmesa wyrywają się z tej koncepcji trochę, ale pozostałe posiadają kartę postaci (można ją wydrukować ze strony wydawnictwa albo skserować z książki), a ze względu RPG-ową naturę Wilkołaka ten nawet ma drzewko umiejętności.

Rycerze: Dziennik Bohatera oraz Łzy Bogini Nuwy mają system upływu czasu, który wynikał z naszych poczynań. W pierwszej pozycji przygoda zakończyła się natychmiast jak zobaczyliśmy piąty symbol, zaś w tej drugiej sprawa jest trochę bardziej skomplikowana. Ten mechanizm ma bardzo proste zadanie: powstrzymać gracza przed zbytnim szperaniem, skupieniem go na jednej części historii i zachęceniem do kolejnych rozgrywek. Wilkołak rozwiązał tę sprawę nieco inaczej, mianowicie zaglądanie w różne kadry może spowodować, że spotka nas jakieś niebezpieczeństwo, które nas osłabi pozbawiając cennego życia. I znów Cztery Śledztwa Sherlocka Holmesa się wyłamują ze schematu, gdzie możemy dowolnie chodzić i zaglądać w każdy kąt, który jest dostępny: to logiczne, przecież musimy połączyć fakty przez dokładnie zbadanie miejsca zbrodni.

Ze względu na tematykę oraz autorów poszczególne pozycje też się różnią stylem graficznym. Rycerze: Dziennik Bohatera jest pozycją przeznaczoną bardziej dla dzieci niż młodzieży, dlatego jest bardzo kolorowa, zaś Łzy Bogini Nuwy czy Wilkołak mający cięższy klimat ma mniej nasycone barwy i ma bardziej ostrą kreskę. Dobrze, że możemy już na etapie rysunków zweryfikować grupę docelową.

Nim przejdę do dalszego porównania przedstawię uszeregowaną listę, w której prezentuję dane komiksu od tego, który najbardziej przypadł mi do gustu do tego, który najmniej:

  1. Łzy Bogini Nuwy
  2. Rycerze: Dziennik Bohatera
  3. Cztery Śledztwa Sherlocka Holmesa
  4. Wilkołak

O ile pierwsza opcja jest pewną formalnością, to pozostałe był dla mnie nie lada problemem. Wybór na miejsca 2-4 był trudny, bo w każdym mogę wskazać pewne wady i zalety, które powodują, że każdy z nich odebrałem praktycznie tak samo. Zatem fakt, że Wilkołak jest na ostatni na liście wcale nie znaczy, że jest dużo gorszy od pozostałych i nie jest to jakąś ujmą. Nie jest to zła pozycja, po prostu pewne cechy spowodowały, że znalazła się najniżej.

A skoro wywołałem wilka (a w sumie wilkołaka) z lasu, to zacznę od małą argumentację dla tego tytułu. Fabuła jest liniowa, ale przez niepowodzenia, złe wybory czy śmiertelne rany zwiększa się regrywalność tytułu. No, ale przecież Cztery Śledztwa Sherlocka Holmesa są praktycznie jednorazowym komiksem, więc czemu nie jest niżej? Z prostego powodu: możemy wcielić się w rolę najsłynniejszego detektywa na świecie, poza tym zagadki Moriarty’ego nieco przedłużają zabawę, a w Wilkołaku możemy zginąć również w finałowej walce tuż przed ostatnim kadrem z powodu złego rzutu.

Łzy Bogini Nuwy nie mają według mnie poważnych wad: kilka sposobów na przejście komiksu, mnóstwo kombinowania, zarządzania czasem. Jeżeli jakąś ścieżkę przeszliśmy możliwie najlepiej, wtedy na pewno ją powtórzyć, ale za to dodatkowa misja przedłuża zabawę. Rycerze są równie regrywalni, ale przez mniej poważną tematykę i zbieracki charakter tej rozgrywki zdecydowanie wolałem wrócić do komiksu Łzy Bogini Nuwy.

Wilkołak posiada fabułę typowego fantasy. Cztery Śledztwa Sherlocka Holmesa mogło być nowelą napisaną przez Sir Arthura Conan Doyle’a. Rycerze: Dziennik bohatera to typowa przygodówka przeznaczona dla młodszych. Zaś Łzy Boginy Nuwy to dojrzały komiks przypominający Assassin’s Creed w kraju kwitnącej wiśni. Te krótkie opisy powinny przybliżyć tytuły, jakby ktoś zastanawiał się nad którymś z nich.

Pełne recenzje bardziej przybliżają konkretne pozycje, ale mimo tego uważam, że zawarłem odpowiednie informacje dla osób chcących zorientować się nieco w konkretnym tytule. Jeżeli coś was z tego zainteresowało zapraszam do dyskusji lub przeczytania recenzji wybranego komiksu.

Dziękuję wydawnictwu FoxGames za przekazanie egzemplarza do recenzji

Wydawnictwo FoxGames

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.