Skip to main content

Mr. Jack Pocket – Wezwać świadka! (E-planszówka)

Historia Kuby Rozpruwacza jest tak wrośnięta w naszą popkulturę, że wiele bohaterów próbowało mu stawić czoła, chociażby taki Batman (polecam ten komiks, swoją drogą), ale też inne postacie fikcyjne – w tym wypadku nam na myśli Sherlocka Holmesa. Według Mr. Jack Pocket to właśnie on zajmował się sprawą tego bestialskiego mordercy.

Jestem oczarowany oprawą audiowizualną. Spowita mrokiem i mgłą uliczka Londynu z ery wiktoriańskiej oraz tajemnicza muzyka sprawiają się świetnie wprowadzając temat śledztwa. Ilustracja menu jest okładką gry fizycznej planszowej, więc na pierwszym planie jest przedstawiona trójka postaci: Sherlock (oczywiście tradycyjnym ubraniu: czapka, fajka i płaszcz) obok lekko zaniepokojony Dr Watson oraz pies łowczy, który wyraźnie widać, że czegoś nasłuchuje (według gry jest to Toby, ale z racji na rasę dla mnie jest to Gladstone, pies Watsona). Tuż za nimi Kuba Rozpruwacz, a właściwie jego cień oparty na wizerunku figury z Muzeum Madame Tussauds. Po pierwszym uruchomieniu program sugeruje, aby przejść tutorial złożony z kilku prostych zagadek do rozwiązania pokazujący też mechanikę danej gry. W menu mamy parę opcji: gra solo, gra na tym samym urządzeniu, gra online, zmiana ustawień (te ostatnie wypada dość blado).

Jeden gracz wciela się w rolę Kuby Rozpruwacza (Mr. Jacka) a inny śledczych. Każdy wybrany przez nas rodzaj rozgrywki będzie wyglądać tak samo, z tą różnicą, że mierzyć będziemy się z innym przeciwnikiem – sztuczną inteligencją, graczem na tym samym urządzeniu czy użytkownikiem aplikacji przez internet. Na początku Mr. Jack dostaje kartę alibi przedstawiającą jedną z postaci, czyli prawdziwą tożsamość Kuby Rozpruwacza. W każdej rundzie gracze będą mieli do dyspozycji 4 żetony określające jakie akcje wykonują – w fizycznej wersji się nimi rzucało, tutaj są losowane. W nieparzystych rundach swój ruch rozpoczyna detektyw: wybiera jedną akcję, następnie Mr. Jack robi dwie, a potem Śledczy wprowadza w życie działanie ostatniego żetonu. W parzystych turach odwraca się żetony na drugą stronę i przeprowadza się je analogiczne, z tą różnicą, że to Mr. Jack zaczyna. Jakie to są czynności? Żeton przedstawiający Sherlocka, Watsona czy Psa pozwala przesunąć odpowiednie postacie o 1 lub 2 pola zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Joker pozwala przesunąć dowolny pionek o jedno pole (lub jeżeli Mr. Jack wybrał akcję może nie wykonać ruchu). Obrót pozwala dowolnie obrócić wybraną płytkę. Zamiana zmienia położenie dwóch płytek bez zmiany orientacji. Alibi to bardzo ciekawa akcja, z której każdy będzie korzystał: jeżeli zrobił ją Śledczy, a wyciągnięta postać jest w grze, to zasłania się płytkę z wizerunkiem tej postaci. Jeżeli zaś Mr. Jack ją wykonał, to zyskuje tyle klepsydr ile jest na rysunku (ale nie ujawnia postaci). Na koniec tury “wzywa się” świadka. Sprawdza się widoczność ulic przez tropiących. Aplikacja określa, czy Mr. Jack jest widoczny czy nie. Na podstawie tego odwracane są płytki (np. jeżeli Kuba nie był widoczny, to spokojnie można wykluczyć, że te postacie, na które „patrzą” pionki są Mr. Jackiem). Po zakończeniu tury Mr. Jack dostaje klepsydrę. Jeżeli została tylko jedna osoba widoczna, to Śledczy wygrał, a jeżeli Mr. Jack zebrał po wezwaniu świadka 6 klepsydr to on wygrywa. Może się zdarzyć, że obaj gracze zrealizują cel w tej samej turze, wtedy do końca 8 tury Mr. Jack musi być widoczny, by detektyw wygrał.

Jest to swego rodzaju gra logiczna, w której musimy optymalizować nasze ruchy przez maksymalne wykorzystanie oferowanych nam akcji. W przypadku tej gry jako Śledczy chcę widzieć jak najwięcej postaci na ulicach, a jako Kuba chcemy, aby Śledczy widział ich jak najmniej. Na szczęście nie zauważyłem, żeby sztuczna inteligencja robiła tak, że ma zawsze akcje dążące do naszej do naszej zagłady, a też nie podaje nam żetonów, które są dla nas oczywiste, stara się dać wyważone możliwości.

Rozgrywka jest dość dynamiczna, wybór jednej akcji i przeanalizowanie sytuacji nie jest jakieś specjalnie trudne. Niewielka liczba tur sprzyja krótkiemu rozegraniu partii. Tak naprawdę powinniśmy skończyć jedną grę do 15 minut. A szybkie zakończenie powoduje, że możemy chcieć się zrewanżować. Również w ustawieniach możemy od wybrać dodatkowe postacie z mini-rozszerzenia Goodies, co sztucznie wydłuża poczucie regrywalności.

Jak to bywa w grach dwuosobowych, najważniejsze jest „wyczucie” przeciwnika. Dlaczego Mr. Jack przesunął tego detektywa blokując widoczność innym? Dlaczego zostały ze sobą zamienione akurat te dwa kafelki? Dlaczego obrócił tę płytkę? Czemu dobrał kartę alibi, skoro mógł doprowadzić do sytuacja, że nie będzie widoczny żaden z podejrzanych? Mr. Jack zaś będzie się borykał z innymi problemami. Jak detektyw wykorzysta akcję, którą mu zostawiłem? Czy poruszy się o 1 czy 2 pola? Czy jak weźmie alibi, to wpadnie osoba, która jeszcze jest na planszy? Właśnie głównie na tym opiera się rozgrywka, nie tyle na dążeniu do moich celów, ale zablokowanie ruchów przeciwnikowi. Będę tak się starał dobrać akcje, aby nie tylko osiągnąć coś, co chcę, ale też, aby przeciwnik nie mógł tego odkręcić.

Z każdym kolejnym poziomem jest coraz lepiej, jest to płynne przejście. AI robi ciekawsze ruchy, które wymagają przemyślanej kontry. Jednak nawet na najwyższym poziomie można spokojnie przewidzieć ruchy przeciwnika. Dlatego warto zainteresować się trybem rozgrywki przez Internet. Wtedy mamy wrażenie walki przeciwko silniejszemu rywalowi, a tym samym nie przyzwyczaimy się do tych samych zagrywek. Sztuczna inteligencja nie zastanawia się dlaczego jako Kuba chowamy przed wzrokiem konkretny kafel – prawdziwy gracz się domyśli, że to nasza prawdziwa tożsamość.

Niestety, nieważne jak dobrze kombinujemy bardzo często trafiają się partie, w których niewiele od nas zależy. Nieważne jak dobrze się ukrywamy, detektyw będzie miał takie akcje, że szybko nas odkryje (ewentualnie poza akcjami może być takie ułożenie miasta). Działa to też na niekorzyść śledczego, bowiem również Kuba może dostać dobre żetony oraz mieć takie ułożenie kaflów, że ukrywanie się przed wzrokiem detektywów nie jest niczym trudnym.

W momencie kiedy zakupiłem ten tytuł kosztował około 25 zł i to była cena stanowczo za wysoka za to, co oferowała. Teraz kosztuje 15zł i od niedawna dodano tryb rozgrywki przez Internet. Przez taki zabieg cena jest bardziej atrakcyjna, a rozgrywka jest nieco pełniejsza. To dość ciekawe, że taki Tong, który jest e-planszówką na podobnym poziomie i oferuje podobne tryby już jest darmowy, a Mr Jack Pocket nie.

Plusy:

  • bardzo ładna oprawa audiowizualna
  • ciekawy i interaktywny samouczek
  • przyjemna i dynamiczna rozgrywka, która wręcz zachęca, aby zagrać kilka partii z rzędu
  • całkiem dobra regrywalność, a dodatkowe postacie potęgują uczucie braku powtarzalności
  • intrygująco zrealizowany mechanizm “kontr” oraz oparcie rozgrywki o kombinowanie co przeciwnik może zrobić

Minusy:

  • dość często losowość ma dużo do powiedzenia

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.