Skip to main content

Carcassonne: Cyrk objazdowy – Wrażeń moc, cyrku czar

W młodości tak bardzo lubiłem atrakcje oferowane przez cyrk, że z zapartym tchem oglądałem relacje z Międzynarodowego Festiwalu Cyrkowego w Monte Carlo. Kiedy inni woleli Oscary czy Złote Globy, ja nie mogłem się doczekać, kto dostanie Złotego Klauna. Jakiś mrożący krew w żyłach popis akrobatów? Niezwykły występ poskramiacza zwierząt? Przezabawne igraszki klanów? Zdumiewające wyczyny atletów? Cyrk zawsze dostarczał mi wiele rozgrywki, ale wraz z wiekiem coraz mniej interesowałem się co tam się dzieje, ale dzięki najnowszemu rozszerzeniu do Carcassonne wspomnienia na nowo ożyły.

Podziwiajcie tych artystów!

Małe wyjaśnienie na początek: nigdy w życiu nie grałem Carcassonne z dodatkiem, wydaje mi się chyba Karczmy i Katedry rozgrywałem, ale zupełnie nie pamiętam co te rozszerzenie oferowało. Również jest to pierwsze zetknięcie się z drugą edycją, która zawiera sama w sobie Rzeki oraz Opata. Te dwa mini-dodatki również opiszę, ale najpierw – jak zawsze – część poświęcona wyglądowi.

Jeżeli chodzi o szatę graficzną nowej edycji, to na pierwszy rzut oka widać różnicę. Oprawa jest nieco odświeżona, troszkę żywsza i mniej kreskówkowa. Cyrk dodaje bardzo charakterystyczny pionek namiotu, żetony zwierząt, nowe płytki oraz nowe rodzaje meeple’ów (są to dyrektorzy cyrku, ale przyjęła się u nas nazwa fircyk). Wszystko utrzymane w tej samej stylistyce, przez co ma się poczucie jedności i jednolitości. Okładka Cyrku Objazdowego utrzymuje pewną aurę tajemniczości i zabawy, dyrektor zachęca do odwiedzenia, akrobaci się popisują, w koło krążą zwierzęta, aż chce się wpaść do tego namiotu.

Rzeka ma swoje płytki startowe i te, które przedstawiają, no cóż, rzekę :). Zaczynamy od źródła, a ostatnim kaflem w stosie jest jezioro. Dokładając kafel rzeki nie możemy zrobić tak, aby ona zawracała – to tyle. Opata możemy położyć na klasztorze lub ogrodzie – ogród wtedy jest punktowany tak samo jak klasztor, ale tylko Opat może tam się znajdować. Jeżeli położymy na klasztor zwykłego podwładnego, to możemy ściągnąć naszego opata, dostajemy tyle punktów, ile aktualnie przynosi ogród lub klasztor.

No i czas na mięso, czyli cyrk. Kiedy pierwszy raz dokładamy pierwszy raz płytkę na namiot, chowamy tam żeton zwierząt. Kiedy wyciągamy następną płytkę cyrku, to odsłaniamy żeton zwierzęcia – każdy otrzymuje tyle punktów, ile wskazuje te zwierzę za każdego podwładnego w promieniu jednego kafla od namiotu, a potem kładziemy nowy żeton pod namiotem na nowe miejsce. Inne płytki pozwalają ułożyć piramidkę z meeple – to akrobaci. Nowego akrobatę możemy dołożyć jeżeli kładziemy obok kafelek. jeżeli mamy piramidę z trzech pionków, to w następnej rundzie każdy dostaje 5 punktów za swojego akrobatę. Dyrektor może być traktowany jak podwładny (poza akrobatą), kiedy zamykany jest obszar dostaje 2 punkty za każdą otaczającą go płytkę cyrkową.

Chodźcie, zobaczcie, zabawa tu czeka!

Jeżeli chodzi o Opata i Rzekę, to również Opat pozwala na kombinowanie i zdobywanie punktów w niestandardowy sposób. Z początku nie rozumiałem co oferuje rzeka, ale dzięki niej na początku mamy jakieś startowe płytki, a nie tylko jedną – ciekawy sposób na nowy start.

Cyrk Objazdowy oferuje nowe możliwości punktowania, które są całkiem interesujące. Strategiczne ułożenie dyrektora pozwala na zdobyć sporą przewagę. Zwierzęta mają wartość punktową od 1 do 7, a dobre wykorzystanie akrobatów pozwala dwa razy korzystać z tej samej płytki. Naprawdę sprytne pomyślane i można troszkę lepiej pokminić.

Oczywiście nowe możliwości punktowania, to nowe opcje psucia i pokrzyżowania planów przeciwnika. Jest miejsce na akrobatów? A to się wbijemy. Pojawił się cyrk? A to ustawiajmy się dookoła. Ktoś dyrektorem chce zdobyć kilka punktów? Do zamykamy obszar, by ich nie zdobył.

Jednak mimo tych miłych aspektów są małe skazy. Przede wszystkim zatarto już ten przyjemny i miły rodzinny klimat rozgrywki, teraz jest kombinowanie i ciułanie punktów, jest coraz trudniej i nie bawi samo w sobie budowanie mapy, a wymyślenie jak zdobyć lepszy wynik. Również drażni mnie to bieganie w okół płytek cyrków. No przecież lepiej dać przy namiocie 2-3 podwładnych, najlepiej jeszcze wśród nich dyrektora, bo przecież tam może się czaić 7 dodatkowych punktów za podwładnego. No i oczywiście najlepiej po drodze zamknąć komuś obszar, aby nie mógł ugryźć kawałek tego “ciasta” oferowanego przez namiot.

Ojej, jak kolorowo tu

Cyrk Objazdowy dodaje ciekawe możliwości punktowania, które zmuszają do kombinowania, jednak cierpi na tym rodzinny charakter rozgrywki.

Plusy:

  • miła nowa szata graficzna (Nowa edycja Carcassonne)
  • kombinowanie zdobywania punktów opatem (Nowa edycja Carcassonne)
  • troszkę odświeżony start dzięki rzece (Nowa edycja Carcassonne)
  • charakterystyczny namiot i dyrektor cyrku
  • nowe i ciekawe możliwości punktowania
  • układanie w piramidkę akrobatów

Minusy:

  • wieczne bieganie za namiotem
  • zatarty familijny aspekt gry

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.