Skip to main content

W warsztacie – Elementum

Na Planszówkach nad Morzem było obecne wydawnictwo Quantum Games, które prezentowało prototyp swojej najnowszej gry.

W grze wcielamy się magów władających żywiołami. Mechanika gry jest oparta na drafcie, będziemy wybierać kartę i dokładać do odpowiedniej sekcji. Będą one przynosić nam efekt natychmiastowy lub punkty na gry. Za pomocą kamieni mocy będziemy wzmacniać zaklęcia lub w ogóle aktywować ich efekt. Po trzeciej rundzie zliczamy punkty, kto ma ich najwięcej, ten wygrywa.

Gra jest niezwykle dynamiczna, najdłuższy jej element to zapoznanie się z tekstem na kartach. Sama rozgrywka wraz wyjaśnieniem zasad zajęła nam nie więcej niż 20 minut. Właśnie to mnie zachwyciło – prędkość gry. Jeżeli będziemy rozegrać szybką partię między większymi tytułami, będziemy zmęczeni maratonem, czy po prostu ktoś się spieszy i trzeba zagrać coś, co zajmuje niewiele czasu, to Elementum sprawdzi się jak mało która.

Nie sądźcie, że to pozycja tylko do zabicia czasu. Oj, nie. Drzemie jej spory potencjał do tworzenia kombosów! Część kart punktuje za sąsiadowanie z innymi żywiołami, ale ze względu na ułożenie (kolejność żywiołów losujemy) czasem jest to niemożliwe. Poza tym czasem jeden rodzaj kart wpływa na inny. Będziemy nieźle się gimnastykować, aby szukać optymalnej kombinacji.

Ze względu na inne ułożenie kolumn żywiołów oraz draft, każda partia będzie wyjątkowa. W dodatku część kart nie gra przez całą partię. No i inne podejścia i strategie. Oj, wyczuwam mocną regrywalność. Przez ten draft i szukanie symboli dających najwięcej punktów nasunęło mi się skojarzenie z Poprzez Wieki. Jeżeli mówi się, że Park Niedźwiedzi jest Patchworkiem dla wielu osób, tak dla mnie jest z Elementum i Poprzez Wieki.

Quantum Games kojarzy się przede wszystkim z TOP Kitchen. Szczerze? Jak Ginet mi wspomniał, że mają prototyp nowej gry, to nie mało się zdziwiłem, myślałem, że to będzie wydawnictwo na potrzeby wydania jednej gry. Cieszę się, że podszedłem do stoiska, bo zostałem miło zaskoczony!

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.