Skip to main content

Pierwsza krew – Martian Dice

W tym tekście zawieram wrażenia z ostatnią gry, jaką zagrałem na Planszówki nad morzem. I jest to jedyna gra, którą wziąłem z wypożyczalni (oczywiście z tych nie znanych). Temat Marsa jest modny, a sam lubię kościane gry w tubie jak Chupacabra czy Zombie Dice.

Wyglądem gra przypomina wspomniane tytuły. Wielka tuba, z ilustracją (tym razem z statkami kosmicznymi i Marsjanie), z zwiniętą instrukcją oraz paroma kostkami. Mechanika jest bardzo prosta: rzucamy kośćmi, odkładamy czołgi na bok. Możemy następnie zdecydować co zostawiamy: wszystkie symbole promieni, krów, ludzi lub kurczaków i możemy resztę przerzucić. Znów odkładamy czołgi i wybieramy zestaw (przy czym poza promieniami, nie możemy wybrać co już mamy). Kiedy zdecydujemy się przestać rzucać lub nie mamy czym przerzucić, to sprawdzamy czy mamy co najmniej tyle samo promieni, co wyrzuconych czołgów. Jeżeli tak jest, to każda krowa, kurczak i człowiek daje nam 1 punkt. Wygrywa osoba, która na koniec tury ma 25 punktów.

Gra jest dość nieprzewidywalna, nie jest to raczej turlanka na zbicie czasu niż zarządzanie ryzykiem. Zdecydowanie więcej przewidziałem w Chupacabrze czy Zombie Dice. 3 razy z rzędu nie dostałem punktu, ponieważ akurat ostatnim rzucie wyrzuciłem czołg i przez co miałem ich o jeden więcej niż promieni… Dlatego jednak lepiej wziąć 1 czy 2 punkty, które są pewne, a nie liczyć na dobry rzut.

Często też są takie sytuacje, że mamy pełno czołgów i promieni, ale 1 czy 2 Ziemian. Mały dylemat: brać promienie czy punkty? Dla mnie zawsze wychodzi tak samo :D. Biorąc promienie potem wyrzucam czołgi i nie mam punktów. Jeżeli zdecyduje się na Ziemianina, to potem nie będę miał promieni… I tak 0 punktów i tak.

Martian Dice, to mocno losowy tytuł, ale przyjemny dla zabicia czasu. Jeżeli kogoś nie frustrują kiepskie rzuty, to powinien spróbować. Osobiście najbardziej lubię Zombie Dice z tych tubowych kościanych pozycji, ale ta też nie jest zła :).

powermilk

PowerMilk. Największy fan Bruna Cathali w Polsce. Lubię planszówki. Lubię programować. I lubię seriale.