Skip to main content

Sobek – Korupcja w Dolinie Nilu

Sobek. Bóg-krokodyl, władca rzek, symbol władzy królewskiej oraz Pan powodzenia. Wierzono, że od liczby krokodyli w Nilu jest zależny urodzaj. Utożsamiany również z nielegalnymi działaniami. W Sobku wcielamy się jednego z kupców na targu nieopodal Świątyni tego bóstwa. I jak się okazuje w cieniu świątyni kwitnie korupcja.

Dzień targowy

Rozmiary pudełka są dość niewielkie, wydane jest bardzo kompaktowe, a jak się okazuje wypraska jest na tyle wykonana, że pełni funkcję organizera. Sama zawartości to sporo kart, parę żetonów, plansza i 4 drewniane pionki. Rysunki są całkiem miłe dla oka, stylistyka jest kreskówkowa i miło wpasowuje się w temat. Okładka przedstawia część postaci z kart: skryba notuje, królowa przechadza się, nadzorca kontroluje dostawę, a część osób nosi ciężkie kosze z towarami. W tle zaś widzimy kolejne łodzie z towarami na Nilu.

sobek-004

Zielone karty to startowe i dajemy po dwie dla każdego gracza. Pomarańczowe i żółte tasujemy ze sobą, wykładamy 9 kart od świątyni do targu (pomarańczowe są zakryte, to są postacie). Losujemy 5 żetonów. Każdy gracz dostaje znacznik korupcji, a pionki dajemy na 0 w torze punktacji. W swojej turze robimy jedną z trzech akcji. Pierwsza to dobranie karty, wybieramy jedną z pierwszych czterech (licząc od targu), wszystkie karty przed wybraną trafiają pod żeton korupcji. Dopiero po tym jak wyczerpią się karty do dobierania uzupełniamy je. Drugą akcją jest zagranie postaci, mają one zdolność specjalną jak dobranie dowolnej karty bez korupcji, ograniczenie ręki innym graczom do 6, usunięcie jednego typu kart z stosu korupcji. Trzecią akcją jest stworzenie zestawu – w momencie gdy mamy trzy karty tego samego typu na ręce możemy z nich zrobić set. Wybieramy wtedy jeden żeton i stosujemy jego efekt. Kiedy nie ma więcej karty do dobierania i nie można ich dołożyć, bo stos się skończył, runda dobiegła końca.

sobek-005

Zliczamy każdy stos, jest on warty liczbę kart w zestawie razy liczba skarabeuszów na karcie (część może nie mieć w ogóle skarabeuszy). Po zakończeniu rundy możemy stworzyć set, ale go tapujemy, bo jest warty tylko liczbę skarabeuszy w nim. Przesuwamy się na torze punktów o otrzymane w tej turze. Teraz sprawdzamy kto ma najwięcej korupcji w swoim stosie, ta osoba otrzymuje karę – za każde 10 punktów cofa się o symbole tego typu, na którym skończyła punktowanie (np. dostałem 23 punktów, skończyłem ruch na skorpionie, mam najwięcej kart w stosie korupcji, więc cofam się o 2 skorpiony). Gra kończy się po 3. rundzie lub po tym jak ktoś uzyskał co najmniej 100 punktów w drugiej rundzie.

Korupcja za krowę!

Gra jest nieco taktyczna i decyzyjna. Musimy zastanowić się czy dla lepszych korzyści warto inwestować w stos korupcji. Często pasujące dla nas karty są nieco dalej, więc też musimy przewidywać czy lepiej grać oszczędnie czy może nie ma szans, abyśmy dostali tę kartę i jesteśmy zmuszeni zmienić strategię.

sobek-006

Ciekawym urozmaiceniem są karty postaci, każda z nich poza zdolnością specjalna może być dodana do setu jako towar. Nie mniej zdolności bardzo pomagają osiągnąć swój cel.

sobek-007

Po stworzeniu zestawu dobieramy jeden z żetonów. Po pierwsze: im szybciej stworzymy set, tym lepiej, ponieważ wybieramy ze wszystkim dostępnych żetonów. Więc mając najpierw wybór z 5 wybierzemy zdecydowanie coś, co nam się spodoba. A na przykład wybierzemy przypływ i będziemy mieli dodatkową turę? I znów zrobimy set i mamy kolejny wybór :).

sobek-008

Sama partia jest dość dynamiczna. W końcu tura to wybranie jednej akcji z trzech, co (nawet po zastanowieniu się) nie powinno trwać więcej niż 2-3 minuty. Nie ma wrażenia się rozgrywka się przedłuża, więc czas gry wypisany na pudełku raczej nie będzie przekroczony.

sobek-009

Najlepszy element w Sobku to korupcja. Zarządzanie stosem w ten sposób, by wyjść na swoje, a dopiec przeciwnikowi jest miło zaimplementowanie. Możemy to zrobić dobierając jak najmniej kart do stosu korupcji, ale może to być sprzeczne z naszymi celami. Pole do popisu w operowaniu stosem daje nam wcześniej wspomniane żetony: przywracamy wszystkie karty z korupcji na rękę, odrzucamy jeden typ karty z stosu, ograniczamy liczbę kart na ręce do 6, a nadmiarowe idą pod żeton korupcji, itp. Interesujące rozwiązania.

sobek-010

Właściwie jedyną wadą tej produkcji jest losowość. Nieraz zdarzają się takie rundy, w których dobieranie kart nam kompletnie nie idzie. Albo dopieramy sporo kart, ale bez skarabeuszy, albo nie da się z nich stworzyć zestawu. Ktoś inny zaś może dobierać wyłącznie kość słoniową (najbardziej punktowany towar) i mieć mnóstwo punktów przewagi. Nawet nieraz postacie, które idą na rękę nie są pomocne.

Nie daj się złapać

Sobek to przyjemna, szybka gra. Dobry filler na półgodzinną partię. Nie jest może to zbyt odkrywcza mechanika, ale doza kombinowania oraz pomyślunku nadrabiają ten ubytek.

Plusy:

  • dobre wykonanie i miła szata graficzna
  • łatwe zasady, prosta mechanika
  • zarządzenie korupcją
  • kombinowanie z żetonami, postaciami i stosem korupcji
  • dobra skalowalność i regrywalność

Minusy:

  • losowość nieraz paraliżuję

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.