Skip to main content

E-planszówka: Red7- Zasady się zmieniają

Kiedy lubię jakąś grę jest pewne, że zainstaluję na telefonie lub tablecie wersję elektroniczną. Oczywiście o ile taka edycja cyfrowa istnieje. Red7 miało swoją premierę na Targach SPIEL w Essen i po zdjęciach widziałem, że ludzie byli zainteresowani. Od jakiegoś czasu mam możliwość testowania aplikacji. Gram ciągle, ile wlezie, w autobusie, przed snem, w przerwie w pracy, więc za mną już dziesiątki partii.

Po uruchomieniu aplikacji możemy doznać lekkiego zaskoczenia, bowiem jeżeli jesteśmy przyzwyczajeni do szaty graficznej z gry, to może nas zdziwić wygląd interfejsu. Przez chwilę myślałem, że jest to Dead Last, a nie Red7. W ustawieniach widnieje opcja zmiany wyglądu na klasyczną wersję, ale tymczasowo nie jest jeszcze dostępna.

red7-003

Naszym oczom pojawi się miłe menu, którego stylistyka jest bardzo plamista. Chwilę zajęło mi się przyzwyczajenie do niej, ale szczerze uznałem ją nawet lepszą niż tradycyjny wygląd. Dlaczego? Nie jest taka ciemna, ale raczej kolorowa i intrygująca. Do wyboru będziemy mieli opcje “Graj”, “Nowa gra” i “Potyczka”, a poniżej inne ustawienia aplikacji niezwiązane z rozgrywko.

“Graj” to szybka rozgrywka 1 na 1 z komputerem. “Nowa gra” pozwala na wybranie opcji jak liczba graczy czy tryb gry. Niestety “Potyczka” (w angielskiej wersji “Challenge”) u mnie nie działała, ani nie mogłem się zarejestrować, ani zalogować – znaczy szczerze mówiąc to nie wiem czy nie mogłem, bo nie pojawiał się żaden komunikat błędu.

red7-004

Zasady gry są proste: każdy gracz ma na ręce 7 kart i musi w swojej turze wygrywać na określoną zasadę. Początkowo jest to najwyższa karta, czy gracz musi mieć najwyższą kartę ze wszystkich graczy. Jeżeli mu się nie powodzi, może zmienić zasadę wykładając odpowiednią kartę i teraz ważna ta sama liczba, różne kolory, kolejne cyfry, itp. Osoba, która jako ostatnia zostanie na polu bitwy wygrywa. Te podstawowe reguły zmieniają tryby gry: z dociąganiem, punktowaniem i symbolami.

red7-005

Oczywiście w warunkach jakich testowałem rozgrywki były przede wszystkim przeciwko sztucznej inteligencji. Kombinowałem z różnymi ustawieniami: liczebność, trudność i tryby. Wyniki są dość zaskakujące, miałem wrażenie, że przeciwnik się mnie uczy przewiduje moje ruchy. To, co “najsłabsze” AI robiło po 5-6 partiach przechodziło najśmielsze moje pojęcie. Nawet nie będę wypowiadał się o wyższych poziomach AI. Bywało, i to dość często, że to wcale nie najsilniejsze AI wygrywało. Też nie jest tak, że AI rozkładało mnie w 100%, jasne, wygrywało dość często, ale ja też dawałem mu popalić.

red7-006

Musze pochwalić twórców za świetny samouczek. Choć znam zasady postanowiłem sprawdzić jak zostały wyjaśnione reguły. Właśnie tego oczekiwałem, pokazanie krok po kroku kilku sytuacji i wyjaśnienie jak się w to gra. Polonizacja też wyszła niesamowicie. Zamiast słowa “challenge” użyto “potyczka” zamiast “tutorial” jest “samouczek”. Jest to gra dla osób nieznających dobrze planszówek, więc terminologia wzięta z angielskiego mogłaby ich zniechęcić lub odstraszyć.

Sama mechanika została zaimplementowana bardzo dokładnie. Starałem się znaleźć jakiegoś haka lub nieścisłość. W tych dziesiątkach partii nie było żadnej sytuacji, która jest niezgodna z regułami. No dobra, pierwszy raz jak grałem kliknąłem, że nie chce czytać samouczka, a mi go wyświetlił. Sam nie jestem pewien, czy dotknąłem jakiegoś obszaru poza “Nie” i uznał to za “Tak”, ale to nie jest wielki błąd (zresztą tej sytuacji nie mogłem powtórzyć). Też zaskoczyło mnie dlaczego AI zmienia zasadę na już obowiązującą (np. z liczb parzystych na liczby parzyste), ale te zachowanie zauważyłem jedynie w trybie z dociąganiem. Zatem to wcale takie nie głupie zagrać na tło karty, która może być nie przydatna, a dobrać nową.

red7-007

Red7 to całkiem udana konwersja karcianki na grę elektroniczną. Wymagające AI i kilka trybów rozgrywki na pewno dostarczy zabawy na wiele godzin. Jak wspomniałem, grałem praktycznie wszędzie, zatem doskonale posłuży do zbicia czasu. A jeżeli nie mamy przy sobie “analogowej” wersji, to może posłużyć jako jej substytut.

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.