Skip to main content

Noah – Jak bardzo Noe płakał po pandzie?

Podejrzewam , że każdy zna historię o Arce . Bóg chcąc oczyścić ludzkość z plugastwa postanowił na Ziemię zesłać deszcz, który sprowadził wielki potop, a nową ludzkość miał utworzyć Noe i jego rodzina. W grze Noah będziemy gromadzić zwierzęta na promach które w czasie potopu dopłyną do Arki. Tak, wiem, według Biblii Noe gromadził zwierzęta już do Arki, nawet jest to bardziej logiczne . Ale co tam, to tylko planszówka.

Ratujmy zwierzęta

Noah jest to rodzinna gra, w której gracze będą pomagać Noemu gromadzić zwierzęta. Całość gry mieści się w niewielkiej, metalowej puszczę. Wieko jest trochę wypukle, a rysunek przedstawia Noego przytłoczonego przez zwierzaki. Szata graficzna jest przyjemna, ładna i kolorowa . Styl rysowania jest zabawny, a pociechy powinny cieszyć się z słodko wyglądających zwierząt. Osobiście najbardziej spodobał mi się rysunek promów, na nich z pewnym niepokojem płyną zwierzęta i Noe, nie wiem czemu, ale wzbudziło to we mnie uśmiech. Główną zawartością są karty zwierząt, mamy też promy, znaczniku punktów oraz składaną planszetkę. Do wykonania nie mam zarzutów, planszetka jest gruba, choć tylko leży, karty również porządne – no nic, coby się przyczepić :D.

noah-002 noah-003

Każdy gracz otrzymuje po 8 kart. Przy bokach planszy wykładamy promy, a na nich jedno zwierzę i ustawiamy Noego. W swojej turze gracz wykłada kartę do barki, w której aktualne jest Noe. Są dwie zasady, które rządzą dokładaniem:

  • płeć zwierzaka musi być taka sama jak poprzedniego albo zagrywamy na przemienne te płcie. Przy czym jeżeli w danej barce zaczęto wykładać karty jednej płci lub naprzemiennie nie można nagle zmienić dokładania (druga karta zawsze definiuje jak musimy dokładać karty)
  • każde zwierzę ma wagę, a prom ma udźwig 21. Suma wag nie może przekroczyć 21.

Jeżeli nie mamy jak dołożyć zwierzaka, to musimy zabrać wszystkie karty z barki i wykładamy nowego. Po zagraniu karty Noe się przemieszcza – jeżeli rzuciliśmy samca to idzie do promu naprzeciw (jak my to określamy, po pentagramie) a jeżeli to była samica, to idzie obok. Jeżeli zagraliśmy zwierzę tej samej rasy, to mamy dodatkowy ruch (przemieszczamy i znów zagrywamy kartę, możemy w ten sposób zrobić spory łańcuch). W momencie, gdy suma wag zwierząt wynosi dokładnie 21, barka odpływa i dokładamy nowy prom. Runda się kończy, gdy nie można wystawić promu (4 odpłynięcia) lub jeden gracz pozbędzie się wszystkich kart.

noah-004

Po zakończeniu rundy zliczamy liczbę łezek na kartach (to symbolizuje smutek Noego, że nie zdołał wziąć te zwierzę na Arkę) , które zostały nam na ręce, zaznaczamy je na planszy. Gramy 3 rundy, osoba, która ma najmniej punktów wygrywa.

noah-005 noah-006

Nie płacz, Noe

Zasady są niezwykle proste i łatwe do opanowania. W zasadzie nie ma tutaj jakiejś szczególnej kombinacji. Przyjemna, niezbyt agresywna gra rodzinna, w której liczy się dobre zarządzanie kartami. Przede wszystkim ona ma aspekt edukacyjny, prosta nauka sumowania do 21. Chociaż jedynym elementem taktyki to tworzenie łańcuchów, czasem się okaże, że wykonało się 3 lub więcej ruchów zamiast jednego.

noah-007

Inną możliwością wykazania się sprytem jest używanie zdolności specjalnych zwierząt. Część z nich po zagraniu ma jakiś efekt. Żyrafa – pozwala podejrzeć 3 karty od wybranego przeciwnika. Lew – zabieramy od rywala losową kartę, ale w zamian dajemy mu wybraną. Osioł – Noe się nie przemieszcza. Ślimak – może być zagrany jako samiec lub samica. Dzięcioł – waga promu spada do 13. Więcej ciekawych efektów dostarczają karty z promki. Szkoda, że nie są dostępne w Polsce.

noah-008 noah-009

OK, 21, coś wam się kojarzy? No właśnie, oczko. Tradycyjny Bruno Cathala, w swoim wydaniu. Jakaś tradycyjna mechanika zaabsorbowana do potrzeb gry. Wypada tutaj bardzo dobrze, nie czuć za bardzo tego oczka, jak mankali w Five Tribes. Jest to raczej dodatek, a nie motor napędzający mechanikę.

Główną wadą tego produktu jest to, że trwa zbyt długo, jak na to co oferuje. Niestety, rzadko kto wytrwał 3 rundy. Kiedy ktoś nie może wyłożyć karty, musi wziąć, które leżą przy barce. To niepotrzebnie wydłuża rozgrywkę. Również inną skazą jest czekanie na swoją turę, co się objawia szczególnie przy rozgrywce 4-5 osobowej. Kilka osób przed piątym graczem zrobi parę ruchów z rzędu i okazuje się, że już w pierwszej kolejce ta osoba nic nie może zrobić.

noah-011 noah-010

Ups, Arka odpłynęła

Niestety o samej rozgrywce nie mogę więcej powiedzieć. Każda partia była miła, współgraczom się podobało, starali tworzyć pentagramy jak przemieszczali Noego, była kupa radości i śmiechu. Ale poza miłym wyglądem i kompaktowym wydaniem oraz przyjemną partią nie ma nic z sobą do zaoferowania. Jest OK, dobry średniak do pogrania raz na jakiś czas i tyle.

Plusy:

  • małe opakowanie, dobra szata graficzna, porządne wykonanie
  • przyjemna mechanika i rozgrywka
  • ciekawe adaptowane “oczko”
  • interesujące zdolności zwierzaków
  • możliwość tworzenia łańcuchów lekko zmusza do kombinacji

Minusy:

  • niestety, rozgrywka trwa zbyt długo
  • przy rozgrywce 4- lub 5-osobowej oczekuje się długo na swoją turę

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.