Skip to main content

Klasyka gier planszowych – Niagara

Rwący nurt rzeki, wodospad i drogocenne kamienie. Czy to dobre połączenie? Dla wyławiaczy tych kryształów na pewno. Jednak jak mocno jest w stanie posunąć się rozsądek w ich wydobywaniu? Czy nazbyt mocno nie zbliżymy się do końca rzeki, a tym samym nasze kanoe nie spadnie z wodospadu?

Rzeka marzeń

Okładka przedstawia łowców skarbów sięgających po świecące klejnoty, jednak wszystko dzieje się na rzece. Sama szata graficzna jest bardzo “piaszczysta”, ale w pewien sposób wkomponuje się w tematykę gry. Troszkę oprawa wydaje się przestarzała (gra wyszła w 2004 roku, więc może sprawiać takie wrażenie), ale według mnie na swój sposób ma jakiś urok. A co w środku? Płytki dla każdego gracza, drewniane kanoe, przezroczyste dyski imitujące rzekę czy bardzo ładne krysztaliki symulujące klejnoty.

Każdy dostaje swoje płytki, a kanoe dajemy na brzegu, następnie z dysków tworzymy rzekę i chmurkę dajemy na 0. Wszyscy gracze równocześnie wybierają płytkę. Jeżeli jest na niej liczba, to tyle zyskujemy punktów ruchów. Poruszenie się o jedno pole rzeki zajmuje 1 punkt, a wzięcie kryształu aż 2. Myk jest taki, że w jednej turze możemy poruszyć się tylko w jedną stronę (w dół lub górę rzeki). Jeżeli wracając przekroczyliśmy linię, zdobywamy kryształ będący na kanoe. Jeżeli zaś na płytce była chmura możemy ją przesunąć o 1. A po co są te chmury? No właśnie, po tym jak wszyscy wykonają ruch przesuwa się rzeka o liczbę pól jaka widnieje na najmniejszej zagranej płytce + modyfikator pogody. W wyniku tego nasze kanoe też będą przesunięte. Gra się kończy, gdy któryś z graczy zbierze 4 takie same kryształy, 5 różnych lub 7 jakichkolwiek. Wtedy ta osoba wygrywa.

niagara-002niagara-003

Jeszcze dwie zasady, które warto znać. Jeżeli na początku ruchu mamy już kanoe na rzece, możemy wprowadzić drugie i wtedy liczba na płytce odnosi się do obu łodzi (np. jak mamy 3 punkty to nie dzielimy pomiędzy kanoe, ale jedno i drugie ma 3 punkty ruchu). Jeżeli płynąc w górę rzeki po zakończeniu ruchu będziemy na jednym polu z kanoe innego gracza, to możemy zabrać mu kryształ.

A wodospad tuż tuż

Rozgrywka nie jest zbyt skomplikowana, bardzo dobra pozycja na początek przygody z planszówkami. Mechanika nie jest niczym wyjątkowym – ot wybieram o ile się ruszam i tyle mam punktów akcji, ale podobne nawiązania do klasycznych gier nadal można dostrzec we współczesnych tytułach. Tutaj można lekko przymknąć oko ze względu na datę wydania tej pozycji.

niagara-004niagara-005

Jednak co czyni tę grę wyjątkową i nie można tego jej odebrać, to genialny pomysł poruszania się rzeki. Tuż przy końcu jest rozwidlenie, które jest tak skonstruowane, że dyski przesuwają się raz na prawo, a raz na lewo. Zatem jeżeli planujemy okraść kanoe, które jest tuż za nami, a rzeka popłynie zbyt wartko, może się okazać, że będziemy na dwóch innych odnogach. Wykorzystanie ruchu i szybkości przesuwania się dysków na pewno pomoże nam wygrać partię.

niagara-006

Ano właśnie. Skoro musimy korzystać z ruchu rzeki, to znaczy, że możemy coś szacować, kalkulować czy przewidywać. To prawda, pod tym względem gra jest pewną zagadką, którą można wykorzystać do edukacji dziecka. A co jeżeli coś źle oszacujemy? No i tu mamy inny aspekt edukacyjny: ponoszenia konsekwencji. Jeżeli mając kryształ na kajaku i popłyniemy z nurtem rzeki za daleko, to na 90% będziemy mieli problem z powrotem na brzeg. Szczególnie to będzie widoczne jeżeli inni gracze też popełnili ten sam błąd. Wtedy wszyscy będą chcieli wrócić, więc każdy będzie wybierał wysoką wartość i rzeka najpewniej się poruszy o tyle pól ile nasze kanoe. Ciągle w martwym punkcie. Co wtedy? Możemy poddać się i spaść z wodospadu (tracimy kanoe i wykupujemy za dowolny kryształ, o ile chcemy) lub walczyć z żywiołem.

niagara-007

Ciekawy jest fakt, kiedy będąc w sytuacji blokady zaprezentowanej wyżej kilku graczy naraz postanowi zmienić pogodę. Jeżeli pierwsza osoba nie zauważy tego faktu lub nie przeanalizuje tego ruchu, to najpewniej ostatecznie pogoda się nie zmieni.

niagara-008

Muszę pochwalić wykorzystanie pudełka jako elementu gry. To dzięki temu mamy ten wodospad, a dodatkowo musimy się zastanawiać co zrobić z opakowaniem. Takie zaoszczędzenie miejsca jest bardzo dobrym rozwiązaniem.

niagara-009 niagara-010

Mimo planowania i przewidywania ruchów, jednak losowość ma swoje do powiedzenia. Może się zdarzyć, że skupimy się zbyt mocno na tym, co możemy zrobić i ktoś kradnie nam kryształ lub rywal da zbyt dużą liczbę ruchów, w wyniku czego rzeka popłynie zbyt daleko. Jednak jest to dość niewielki mankament. Prawdziwym problemem tej gry jest niska regrywalność, niestety po kilku partiach ta pozycja nie będzie w stanie nasz zaskoczyć czy zaoferować coś nowego. Po znalezieniu dobrej strategii ten tytuł staje się po prostu monotonny.

niagara-012

No to chlup!

Niagara nie jest złą grą, o nie. Jest to tytuł, którego mechanika jest nieco przestarzała. Potrafi zaskoczyć oryginalnym wykorzystaniem pudełka jako elementu gry oraz ciekawym sposobem poruszania się planszy. Osoby nieobeznane z grami planszowymi powinni zapoznać się z tą pozycją, dla innych będzie to po prostu ciekawostka.

Plusy:

  • ładne wykonanie
  • prosta mechanika
  • ciekawy sposób poruszania się planszy
  • wykorzystanie pudełka jako elementu gry
  • możliwości kombinacyjne

Minusy:

  • momentami rozgrywkę psuje losowość
  • niska regrywalność

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.