Skip to main content

W warsztacie – Komisarz Wiktor i sprawa zaginionego obrazu

Komisarz Wiktor i sprawa zaginionego obrazu to gra logiczna z elementami edukacji. Partia trwa około 15 minut, Krzysztof Matusik przedstawił mi zwykłą grę i wariant specjalnie przygotowany na dwie osoby.

Zacznę od tradycyjnej rozgrywki. Każdy na ręce ma jakąś liczbę podejrzanych na ręce (szczerze mówiąc nie pamiętam ilu, chyba trzech). Na stole mamy jeden kafel startowy, jest to podejrzany według komisarza Wiktora, a my jako jego pomocnicy będziemy udowadniać jak bardzo się on mylił. Przed dostawieniem możemy przesunąć jeden kafelek w inne miejsce, aby to uczynić musi mieć wolną drogę przesunięcia oraz nie może wyniku przemieszczenia “rozerwać” siatki na dwie lub więcej pul. Następnie dostawiamy jednego z podejrzanych, tak by stykał się co najmniej jednym kaflem. Kładziemy na kaflach znaczniki niewinności (dwa dla gry dwuosobowej, jeden dla wieloosobowej). Oznacza to, że tego kafla nie można przesunąć, na początku swoje tury właściciel znaczników zdejmuje je. W dokładaniu kafli jest też jedna zasada, w wyniku naszych działań może powstać siatka 5×5 kafli, więc jeżeli do jakiegoś rzędu czy kolumny dokładamy szóstą płytkę jest to ruch niedozwolony. Po dołożeniu kafla dobieramy nowy. Po tym jak zostaną zagrane 24 kafle (czyli siatka się zapełni, będzie 25 kafli) zostanie nam ostatni na ręce. Jest to nasz typowany podejrzany. Każda osoba ma jeden z kilku wariantów zarostu, fryzur oraz okularów. Za dopasowanie w rzędzie i kolumnie najwięcej takich samych wariantów wyglądu dostaje się punkty: 3 takie same – 1 pkt, 4 – 3 pkt, 5 – 5 pkt. Kto ma więcej punktów złapał złodzieja. I ten no, wygrał grę. W przypadku remisu okazuje się, że był więcej niż jeden sprawca i gracze dzielą się zwycięstwem.

12066004_623192217832034_4507864858019769711_n

Wariant tylko dla dwóch to zupełnie inna gra, która przypomina Masterminda. Znów mamy parę kart na ręce, jedną wybieramy tożsamość. W swoje turze zagrywamy jeden kafel i przeciwnik mówi ile elementów wspólnych posiada ten kafel z naszym wybranym. Następnie możemy na podstawie tych wskazówek zgadnąć co to za wizerunek kryje się na kaflu przeciwnika. Kto pierwszy zgadł, ten wygrywa. Jednak jest jedno “ale”, po dostawieniu czwartego kafla podpowiedzi jeden z poprzednich musimy usunąć.

943957_623192211165368_6875842985489296344_n

Cóż rzecz mam? Kolejna gra tego wydawnictwa, którą mnie kupili. Bardzo prosta gra logiczna. Nie przepadam za abstrakcyjnymi tytułami logicznymi, taki Rój – mimo bardzo dobrej mechaniki – to jest pozycją do której nie siadam z chęcią. Dlatego należy fajnie ją upakować, abym zainteresował. Kryminalna sprawa to dobre opakowanie.

12802810_623192197832036_7535906091256628660_n

Wśród świadków wypytujemy się o sprawcę i na tej postawie jesteśmy bliżej wygranej. Poza tym to gra, w której możemy zmieniać co chwilę strategię. Ktoś zablokował kafel, który chcemy przesunąć? To wrzucamy innego podejrzanego. Postać, na którą graliśmy nie jest już opłacalna? To zmienimy kolesia, na którego gramy. Fakt, co blokuje przeciwnik znacznikami niewinności może być również jakąś wskazówką jakie aspekty wyglądu go interesują.

Pyrkon.167

Grałem z Krzysztofem jedynie, więc mogę wypowiadać się na temat rozgrywki dwuosobowej. Nie mniej sądzę, że im więcej graczy, tym więcej chaosu i możliwości pokazania swojego potencjału. Więcej osób, to więcej przestawiania planszy, więcej chętnych do wygranej, więcej pomysłów jak znaleźć sprawcę. Myślę, że właśnie swoją całą moc gra pokazuje dla większej liczby uczestników zabawy, choć na dwóch było już ciekawe. Zawsze dla mnie moment położenia znaczników niewinności był niezwykle wymagający, bowiem nie wiedziałem co Krzyśkowi siedzi w głowie i co ma na ręce, więc nie wiem co było dla niego opłacalne, aby blokować.

Pyrkon.168

No i szybko o wariancie dla dwóch. Szybka zgadywanka, ale miło, że pomyślano o takich zasadach. Trochę miałem skojarzenia z Mr. Jack Pocket. To taki mały pokaz pojedynku umysłów. Już ma znaczenie jakiego wybierzesz podejrzanego, bowiem im mniej charakterystyczny tym trudniej zgadnąć. No, pomysł ciekawy.

Właściwie podsumowałem wrażenia jednym z poprzednich akapitów. Tailor Games szykuje kolejną dobrą grę i czekam na nią również :).

Wtdawnictwo Tailor Games

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.