Skip to main content

Pyrkon kolejkami stoi, czyli trochę o Pyrkonie 2016

Z racji, że jestem trochę leniwy i nie dostałem w tym roku akredytacji medialnej, to nie chce mi się rozbijać i pisać relacji z prawdziwego zdarzenia. Prototypy i gry, z którymi się zapoznałem na Pyrkonie będą rozpisane odpowiednio „W Warsztacie” i „Pierwszej Krwi”.

Ten Pyrkon był dla mnie dość podobny do edycji 2014. Pojechałem na spontana, bez planu i bez oczekiwań na cokolwiek. A jednak w jakiś sposób był podobny do zeszłego roku. W czasie konwentu powstało kilka punktów, które chciałem spełnić, ale niestety mi się nie udało. I dlatego z całego serca przepraszam Games Factory Publishing, że mimo obietnic nie wypróbowałem Wiertła Skały Minerały. Przepraszam również Portal Games, który chcąc ułatwić mi przebijanie się przez instrukcję wielokrotnie zapraszał do rozgrywki Heroes of Normandie. Przepraszam też Badger’s Nest, że zapomniałem się stawić na zaklepaną partię Starlighta. Przepraszam też inne osoby i wydawnictwa, którym gwarantowałem rozmowę, zapoznanie się z grą czy wszelką inną formę mojej bytności. Trochę żałuję, że nie cykałem wspólnych zdjęć z cosplayerkami (żeńska forma słowa użyta tutaj nieprzypadkowo).

Naprawdę jest mało rzeczy, na które mogę narzekać. Poczytacie poprzednie relacje z Pyrkonu i serio wiele rzeczy będzie pasować do tej edycji. Ale co mnie w tym roku niemiłosiernie męczyło to kolejki, było ich pełno i wszędzie. Oczywiście kolejka do akredytacji to logiczna sprawa i tutaj się spodziewałem sporej liczby osób. W piątek nie była tak długa (w sobotę ok. 11, jak rozpoczynałem drugi dzień konwentowania, to zdecydowanie dłuższa), jakieś 15, maksymalnie 20 minut i już się było zarejestrowanym. Najgorszy był Games Room. Otóż, aby wypożyczyć grę trzeba było stać w kolejce, aby się zarejestrować (dlaczego tego nie zrobiono od razu akredytując się?). Po przestaniu około 40 minut i zarejestrowaniu dowiedziałem się, że muszę stanąć w kolejce po wypożyczenie, co zajęło jakieś 20 minut. No i tu mała zagwozdka. Jest kolejka „wiem, co chcę wypożyczyć” i „nie wiem, co chcę wypożyczyć”. Kiedy wiem, co chcę wypożyczyć, ale tej gry nie ma (co bardzo mi się zdarzało) i już nie wiem co chcę wypożyczyć, to mam stanąć do innej kolejki? Na szczęście obsługa wypożyczalni była na tyle wyrozumiała, że proponowała coś podobnego do podanego tytułu. OK, wypożyczyłem grę, chcę ją zmienić, co robię? Idę do kolejki, aby oddać grę i potem stoję w kolejnej, by znów coś wypożyczyć. 15-30 minut straty na wypożyczenie gry. Opłaca się wziąć 4-5 znajomych, aby się zarejestrowali i wypożyczyć dzięki temu kilka gier na raz. Dziwne rozwiązanie w tym roku… Poza tym kolejki były widoczne prawie wszędzie: do toalety, na prelekcję, do gastronomii, do wyprzedaży gier. No mnie szlag trafiał, w poprzednich latach jakoś nie czułem tych kolejek, ale w tym roku to jakaś masakra.

Uff… Poświęciłem zbyt długi akapit tej przykrości jaką są kolejki, ale cóż. Reszta rzeczy jak najbardziej pozytywna. Zamiast marudzić macie zdjęcia: są dostępne tutaj.

powermilk

PowerMilk. Największy fan Bruna Cathali w Polsce. Lubię planszówki. Lubię programować. I lubię seriale.

  • Crinos PL

    Co do kolejek, to zauważ, że w tym roku na Pyrkon przyszło o co najmniej 7 tysięcy więcej ludzi niż w 2015 :) A to jeszcze niepełne dane, może się okazać, że odwiedzających było nawet 40.000.

    • No, ale nie chcesz mi chyba powiedzieć, że organizatorzy stwierdzili, że nie będzie więcej ludzi niż w zeszłym roku?

  • Eileen

    Mam pytanie jako nowicjuszka: czy kolejkipo kupno biletu jednodniowego (w sobotę i niedziele) były naprawdę aż takie długie, jak jest na zdjęciach? Bo mnie to prawdę mówiąc przeraża, nie chciałabym przejechać 400km tylko po to, żeby stać w kolejkach… druga kwestia dotyczy różnych stanowisk, gdzie można kupić np. Mangi, soczewki itd. Jak z kolejkami do nich? I czy takie atrakcje jak ulica Pokątna (lub podobne do nich) są bardzo zaludnione?

    • Wszystko zależy od godziny. Ja zawsze kupuję w piątek i było całkiem sprawnie. W sobotę zająłem miejsce dla koleżanki i stałem spokojnie 40 minut. Jest osobne wejście dla ludzi z cosplayem :P.

      Natomiast co do atrakcji i wystawców, to już jest całkiem spoko, raczej kolejek nie ma, Wystawcy to jedna wielka hala, którą się obchodzi i przegląda co jest na stoiskach. Jest tłoczno, ale ludzie najczęściej coś oglądają lub przechodzą.