Skip to main content

W warsztacie – Multiuniversum

Troszkę dzisiaj powspominam sobie Pionek. Board&Dice przybył na konwent wraz prototypem gry. Ten tytuł zagrałem jakieś 3-4 razy, więc mam jakiś ogląd na tę grę.

O co chodzi? CERN budując Wielki Zderzacz Hadronów przybliżyło stworzenie maszyny do podróżowania w czasie, ale coś poszło nie tak i otworzyły się portale z alternatywnymi liniami czasu. Łączą się one w jedną linę, więc teraz naukowcy pracują nad zamknięciem tych portali, aby nie rozerwało ziemi.

Pionek.XXV.017

A jak wygląda mechanika? Każdy wybiera kolor gracza i początkowo startuje na ogniwie w tym kolorze. Mamy 5 ogniw, po 4 portale w każdym oraz talię kart. Każdy z graczy ma 3 karty na ręce. W turze mamy maksymalne 3 akcje. Karta ma 5 akcji, każda przypisana do jakiegoś koloru. Jest to kolor ogniwa i możemy wykonać akcję z karty tylko koloru ogniwa. A co to za czynności? Dobranie karty ze śmietnika, przejście do dowolnego ogniwa, wykorzystanie akcji specjalnej przypisanej do ogniwa, dobranie dwóch kart z talii oraz zamknięcie portalu. A no właśnie, jak się zamyka portal? Karta poza akcjami posiada też symbol składnika, symbole potrzebne do zamknięcia portalu są wypisane na nim. Akcją niezwiązaną z kartą jest przeznaczenie jwj na składnik. Inne możliwości to odrzucenie karty i natychmiastowe dobrane nowej oraz spasowanie. Jeżeli mamy na koniec mniej niż 3 karty dobieramy do trzech. Gra się kończy gdy 3 ogniwa zostały wyczyszczone z portalów. Wygrywa osoba, która uzyskała najwięcej punktów.

Pionek.XXV.057

W zasadzie o systemie punktacji nie bardzo wam powiem, bo w każdej rozrywce się zmieniał. Widać, że jest to jeden z elementów wymagający poprawki. Również umiejętności specjalne ogniw wymagają lekkiej modyfikacji, bo część była mało opłacalna w używaniu. Pomijając te dwie rzeczy, to gra jest już grywalna, mechanika chodzi i wymaga jedynie lekkich szlifów.

Pionek.XXV.056

Tak jak mówiłem Irkowi: ja lubię lekkie kombinacyjne gry. Mamy tylko trzy akcje i musimy wykonać coś szybciej niż przeciwnik, bo może się też czaić na nasz portal. Często opłaca się przeczekać, bowiem jak pójdziemy od razu na ogniwo i będziemy wrzucać surowce potrzebne do zamknięcia portalu, wtedy się zdradzamy ze swoimi działaniami. Też grą na zwłokę jest pasowanie i czujne oczekiwanie na ruch w następnej turze. Najciekawszym elementem jest zdecydowanie zmiana ogniwa, przechodząc do innego miejsca musimy patrzeć na inny kolor na karcie. Można zmylić przeciwnika przechodząc na inne ogniwo zbijając go z tropu, aby się zastanawiał o co chodzi. Dynamiczna gra na kombinowanie, lekka doza negatywnej interakcji (podkradanie sobie portali jest częste) i krótki czas gry (do pół godziny) sprawiły, że zainteresowałem się tą pozycją, a przez co bacznie będę obserwował postępy nad nią.

powermilk

PowerMilk. Największy fan Bruna Cathali w Polsce. Lubię planszówki. Lubię programować. I lubię seriale.