Skip to main content

Światowy konflikt – Walka o władzę na świecie

Po wydarzeniach na Majdanie konflikt europejsko-rosyjski nabrał innej formy. Rosja stała się bardziej butna i śmieje się w twarz Unii Europejskiej, media straszą wybuchem kolejnej wojny lub zaostrzeniem stosunków zbliżonych do tych z Zimnej Wojny. Każdy ma w tym interes, każdy chce by echa Majdanu rozbrzmiewały jak najdłużej. FoxGames jest swego rodzaju wizjonerem, skoro sensownie wykorzystał tę tematykę do polskiej wersji gry Coup, czyli do Światowego Konfliktu.

Gdzieś na granicy wpływów…

Właśnie tak definiuje gra miejsce rozgrywki. Gdzieś na granicy wpływów Rosji i Unii Europejskiej. Ciekawe ominięcie bezpośredniego nawiązania do Majdanu. Okładka przedstawia dwóch znanych przywódców: Barracka Obamę i Władimira Putina. Szata graficzna jest podobna do tej z okładki, na każdej karcie jest szkic znanego polityka, kordonu policji, protestującego tłumu czy reprezentanta mediów. Warto zauważyć jak ujęto te postacie, przedstawiają wiele emocji. Gdy resztę ogarnia zmartwienie, gniew  i wściekłość, możemy zobaczyć spoglądającego znudzonym wzrokiem i niewzruszonego niczym Putina. Prosty przekaz, a jak obrazuje co się dzieje na świecie. Bardzo ciekawe zobrazowanie. Karty są duże, zawierają ikonograficzne przedstawienie jej działania, nazwę oraz każdy rodzaj karty ma swój kolor. Co prawda te ikonki są dla mnie zawsze trudne do zrozumienia, ale nie ma co się przejmować, bo zasłonki posiadają opis akcji. W pudełku mamy jeszcze planszetki gracza wraz z znacznikiem aktualnie posiadanych pieniędzy.

Wybór pierwszego gracza jest znów nietypowy: zaczyna osoba, która zwiedziła najwięcej krajów sąsiadujących z Rosją. Przed rozpoczęciem partii należy wybrać czy odrzucamy Media czy ONZ. Przy czym instrukcja sugeruje, aby w pierwszej rozgrywce zostawić Media. Karty dokładnie tasujemy i każdy uczestnik zabawy dostaje je dwie. Kładziemy je ukryte za zasłonką, aby przeciwnicy ich nie widzieli. Znacznik posiadanych pieniędzy kładziemy na 3 000 000 $. Swojej turze wykonuje się jedną akcję, które są opisane na zasłonce. Część z nich nie jest związana z kartami, a pozostałe są przypisane do konkretnych kart. Po oznajmieniu co chcemy wykonać przeciwnik może zadeklarować czy sprawdza nas (jeżeli akcja jest powiązana z kartą i sądzi, że blefujemy) lub czy blokuje, jeżeli ma kartę na odpowiednie działanie. Gdy ten odpowiada kontratakiem, możemy również go sprawdzić lub blokować. Oczywiście możemy nie reagować, wtedy pozwalamy na wykonanie akcji.

 A jakie to ma konsekwencje? Gdy ktoś sprawdził mnie i okazuje się, że kłamałem to tracę jedną kartę (nie dobieram nowej). Jeżeli jednak miałem rację, to wykonuję akcję, ale kartę odrzucam i dobieram nową, a przeciwnik traci kartę. Analogicznie jest gdy ktoś mnie blokował. Sprawdzam go – miał rację, moja karta jest blokowana, a on wymienia swoją. Blefował – traci kartę, a ja wykonuję co chciałem. Jeżeli ktoś straci dwie karty, odpada z gry. Wygrywa osoba, która jako jedyna została z jakąkolwiek kartą.

 
A jakie są relacje między akcjami? USA pozwala nam na uzyskanie 1 000 000$ (nie da się zablokować), lokalni biznesmeni przekazują nam 2 000 000$, jednak Rosja może zablokować transakcję. Afera kosztuje nas 7 000 000$ i wskazujemy przeciwnika, który traci kartę (mając 10 mln lub więcej, musimy tę akcję wykonać). Dzięki Rosji możemy też uzyskać 3 mln $, Putina nie da się zatrzymać. Chcąc wykonać protest, możemy zapłacić 3 mln $ i wskazać gracza, który traci kartę. Może on uspokoić protest, jeżeli posiada UE. Media pozwalają na wymianę kart wpływów. Bierzemy dwie karty ze stosu i decydujemy czy wymieniamy 0, 1 czy 2 karty. Wymienione i niewybrane karty kładziemy na spód. ONZ ma jedno z dwóch działań: możemy wymienić jedną z dwóch kart lub wskazać gracza, który pokaże nam jedną swoją kartę, decydujemy czy ona u niego zostaje. Dzięki policji możemy zabrać wybranemu graczowi 2 mln $. Policja, media lub ONZ blokują działanie tej karty. Unia Europejska, jak to w życiu, nic nie robi, ale możemy przyblokować protest.

Kto pod kim dołki kopie?

 

Na pierwszy rzut oka Światowy Konflikt przypomina połączenie Maskarady i Listu Miłosnego. Pewno gdyby nie to, że jestem fanem tych tytułów, bardziej cieszyłbym się z tej gry. Skąd takie dziwne stwierdzenie? A bo lubię grać coś świeżego, a nie ograne mechaniki. Rozgrywka dla dwóch prowadzi do tego, kto pierwszy uzbiera 7 mln. Jeżeli w zanadrzu ktoś ma protest, to tym lepiej dla niego. Do pozostałych wariantów osobowych nie mam zastrzeżeń (chociaż na 3 też nie działa tak dobrze jak na 4 i wyżej, ale lepiej niż na 2).

 Gra jest oparta o blefie, my wiemy co mamy, ale inny nie wiedzą. Kłamiąc zawsze ryzykujemy. No, poza pierwszym naszych ruchem, gdy nie znamy jeszcze rozłożenia kart u innych. Wtedy nasz blef nie będzie sprawdzony, co najwyżej ktoś może blokować. Jeżeli dostaliśmy dwie karty, z którymi nic sensownego nie można zrobić (np. UE i protest), to tym bardziej powinniśmy pójść w blef. Deklarujemy, że mamy Rosję, ta karta jest nieblokowana i liczymy, że nikt nam nie sprawdzi. Jeżeli ktoś woli grać ostrożniej, to może wywołać akcję USA lub Lokalnych Biznesmenów. 

 

Należy pamiętać, że to jest prosta losowa gierka. Nie ma tutaj zbytnego móżdżenia, nie ma kombinowania i planowania całej gry od początku. Nic tu nie ma skomplikowanego. Ot, oznajmiam co chcę zrobić i ktoś ewentualnie na to reaguje. Zasada “last man standing” może trochę wydłuża grę, ale tutaj tak szybko traci się wpływy, że partia nie będzie trwała dłużej niż 15 minut. A co to znaczy gdy gra jest szybka? Tak, zagramy jeszcze jedną partię, a potem jeszcze jedną i jeszcze jedną.Swoją drogą, zazwyczaj nie lubię gier, w których eliminuje się graczy, ale niezbyt długo się czeka na graczy, którzy dołączą do tego grona, więc osoby, które już odpadły długo się nie ponudzą.

Gdy pojawiły się pierwsze wieści o polskim wydaniu Coup, wszyscy się uradowali. Gdy FoxGames ujawnił, że to oni będą wydawać grę i tematem będzie konflikt polityczny (swoją drogą, autor gry chciał, aby każde wydanie językowe miało inny temat), to pojawiły się krzyki i wpisy wyrażające zawód. Niektórzy pisali coś w stylu: “chciałem kupić, ale teraz muszę polować na angielską wersję”. OK, temat polityki i “sprzeczek” między władcami państw nie należą do ulubionych, ale bardzo dobrze obrazuje mechanikę gry. Owszem, można było zamieścić akcję w fikcyjnym świecie, gdzie walczą o wpływy nie znani nam ludzie, ale tak naprawdę każdy retheme Światowego Konfliktu się do tego sprowadza. Zatem polska wersja ciekawie to ujęła.

Kto podbije świat?

Światowy konflikt jest udaną pozycją, jeżeli ktoś lubi małe gierki z blefem w tle, to powinien zapoznać się z tym tytułem. Interesująca szata graficzna, niecodzienna tematyka i szybki czas gry powinni dodatkowo zachęcić do wypróbowania tej pozycji.

Plusy:

  • elegancki sposób wydania
  • interesująca szata graficzna
  • dynamiczna rozgrywki, niedługi czas gry
  • tematyka będąca ciekawym odzwierciedleniem mechaniki
  • możliwość blefowania na kilka sposobów


Minusy:

  • słabo chodzi dla 2-3 graczy
Informacje o grze
Tytuł: Światowy Konflikt
Tytuł oryginalny: Coup
Projektant: Rikki Tahta
Oprawa graficzna: Tomasz Larek
Jarek Nocoń
Wydawca: FoxGames
Wydawca pierwotny: La Mame Games
Rok wydania (w Polsce): 2012
Rok wydania (oryginalny): 2014
Liczba graczy: 2 – 6
Wiek graczy: 10+
Czas rozgrywki: ok. 15 minut

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.