Skip to main content

Argumenty nie do ogarnięcia #4 – Tematyką mrówki też mogły by być…

Dzisiejszy argument pewno występował i u mnie. Jednak przykładem będzie recenzja mojego znajomego, który w tekście na temat Pośród Gwiazd za minus uznał, że gra jest o kosmosie, a dokładniej: “gra nie musiała być o kosmosie”. W komentarzach pod tym tekstem wyjaśnił, że chodzi o to, że do gry można podpiąć dowolną tematykę.

Szczerze? Można tak napisać o prawie każdej grze, szczególnie abstrakcyjnej. Waleczne Piksele nie musiały być o walce pikselowych armii, a o bitwie smoków, Listy z Whitechapel zamiast łapania Kuby Rozpruwacza może być o elektrykach chcący wykryć dziwną usterkę. Przy odrobinie kreatywności można “przetemacić” każdy tytuł. O czym to świadczy? Kompletnie o niczym. Nie raz jakiś wydawca zmienia tematykę gry czyniąc ją bardziej atrakcyjną. Chociażby Egmont, prawie każda gra to inna tematyka niż oryginalna, zamiast Great Wall of China i obleganiu Wielkiemu  Muru mamy Pan tu nie stał i stanie w kolejce po zakupy. FoxGames również ma tę tradycję, przejawia się ona chociażby w Budowie Zamku i Światowym Konflikcie.

Skoro tak łatwo zmienić tematykę gry to czy warto przykładać do niej wagę? Owszem, ale nie widzę sensu pisania, że mogła być ona inna. Jeżeli tematyka jest oryginalna albo wręcz przeciwnie, spodobała nam się lub nie, to warto umieścić kilka słów o tym w recenzji. I to załatwia sprawę.
Kręcąc się dalej wokół zdania, że “gra nie musiała być o kosmosie”, pofantazjuję nieco i wyjdę z założenia, że skoro można postawić tezę, że dany tytuł może mieć inną tematykę i napisać to jako wadę tytułu, to i można stwierdzić, że w jakimś tytule gra nie musiała zawierać mechanizmu worker placement, area control czy zamiast turlania kostkami można było zagrywać karty. I wtedy nagle okaże się, że podczas recenzowania Fasolek patrzymy jak na Horror w Arkham. Akurat tym stwierdzeniem wyjechałem za daleko, bo mechanika do gry nie jest tak luźno przypięta jak tematyka.
Zatem cóż z moich wywodów wynika? Nie dajemy minusów, że mechanika jest taka, a nie inna. Analizujemy co w tej grze jest dobre, co złe, co nam się podoba, a co nie. Tematyka, jak i mechanika to składowe gry planszowej i może nam się podobać lub nie. I o tym piszemy w recenzji. W kolejnej grze o zombie nie widziałem minusów, że to kolejna gra o zombie. Jak wspomniałem tematyka wydaje się łatwo zmienialnym parametrem gry.

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.