Skip to main content

Argumenty nie do ogarnęcia #3 – Dylatacja czasu

Poprzednie dwa argumenty dotyczyły minusów, to czas na coś związane z plusami. Sprawa miała miejsce na początku mojej działalności. Posiłkowałem się wtedy dosyć często innymi recenzjami, aby sprawdzić czy czegoś nie zapomniałem, a także na podstawie innych tekstów uczyłem się jak powinien wyglądać artykuł związany z planszówkami. Pisałem recenzję prostej gry czasu rzeczywistego i w jednym z napotkanych tekstów jako plus figurowała informacja, że nie oczekuje się długo na swoją kolejkę.

W zasadzie nie widzę większego powodu do rozwijania tego tekstu, bo nie wiem jaki sens jest w pisaniu, że nie czeka się długo na swoją turę, skoro tak naprawdę jej nie ma. Być może autor miał na myśli, że po wykonaniu jakiejś akcji szybko się rozpatruje jej efekty i jedziemy dalej (jak np. w Steam Parku). Może bym wychwycił o co chodziło w tym stwierdzeniu, gdybym przeczytał całość recenzji. Wszystko dzieje się już, teraz, na raz, wszyscy wykonują akcję symultanicznie. czynności są równoległe, zatem skąd tutaj podział na tury? Przykro mi, ale nie ogarnąłem…

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.