Skip to main content
ruiny

Ruiny – Kilkanaście kart, które zmienią 51. Stan

Ta gra została wyróżniona znakiem „PowerMilk poleca!”


 Wyobraźcie sobie jakiś post-nuklearny krajobraz. Cóż mamy? Pustynia i pustynia. Niczym oazy co jakiś czas pojawiają się społeczności zgrupowane w twór, który oni nazywają miastami. Wiele takich osiedlisk posiada opuszczone i zrujnowane budynki. Ruiny. Gdzie nie spojrzymy mamy wszędzie ruiny. Wojna toczona w 51. Stanie powoduje, że mamy coraz więcej zgliszcz niźli lokacji z prawdziwego zdarzenia. Można to zmienić! Możemy wykorzystać te ruiny.

Będzie potrzebny ciężki sprzęt

Zastanawiałem się czy pisać tę recenzję. Zastanawiałem się też, czy można owy tekst nazwać recenzją. Poprzednie gry spod znaku 51. Stanu spore gabarytami pudełka, a dwa dodatki mocno zmieniają mechanikę gry. Tym razem dostajemy małe pudełko typowe dla boosterów LCG, bo tak naprawdę Ruiny to nic innego jak booster. Zawiera 40 kart, nie wywracają mechaniki jak Nowa Era czy Zima. I co ja mam o tym pisać? Jednak zdecydowałem się na recenzję, choć to długi tekst nie będzie.

Okładka przedstawia wędrowca patrzącego w oddaloną zniszczoną metropolię. Zawsze miasta na nuklearnych pustkowiach kojarzyły mi się niewielkimi osadami, a przynajmniej taki obraz utrwaliły filmy typu Mad Max, Terminator czy Księga Zbawienia. Jak wspomniałem, pudełko jest małe i zawiera 40 kart oraz instrukcję. Stworzenie takiego boostera może być zapowiedzią następnych. W Polsce (i pewno na świecie) jest wielu fanów tej karcianki, więc pewno się ucieszą z takiego rozwiązania. Z drugiej strony najbardziej odczują to nasze kieszenie.


Oprawa graficzna jak zawsze stoi na wysokości zadania. Jest klimatyczna, ładna i przyciąga oko. Przy okazji wydawania kolejnego produktu z serii wychodziły różne cyrki, największe były przy Winterze. Na szczęście tutaj odbyło się bez żadnych ekscesów, pewno z tego powodu, że gra zawiera same karty, które są dobrej jakości. 

Przy okazji poprzedniego wpisu wspominałem, że łączę wszystkie gry w jedną całość. Nie zamierzałem sprawdzać jak Ruiny chodzą z 51. Stanem i Nową Erą osobno przeplatając po drodze Zimę, tylko od razu zrobiłem mix trzech produktów z Ruinami. I właśnie pod tym kątem będę pisał recenzję. Jeżeli ktoś jest zawiedziony, mogę jedynie napisać, że jest mi z tego powodu przykro. 

Co nowego? Przede wszystkim nazwa dodatku wzięła się z umiejętności niektórych kart. Te, na których jest wyrysowana ikonka śmietnika z symbolem recyclingu pozwalają na dobranie wierzchnich kart ze stosu kart odrzuconych. Trzewik mówił podczas PORTALkonu, że Ruiny nie wywracają mechaniki do góry nogami. A TO, TO CO NIBY JEST?! :) Przecież wywalona karta na stos odrzutów może wrócić. Wcześniej była spisana na straty, była wyrzucana, aby inny gracz nie dostał. Była kompletnie nie ruszana.

Wśród zabójczych kart jest Parlament. Pozwala mieć dwóch Liderów. Posiadanie jednego z nich pozwala na mieszanie i spore kombinacje, a co dopiero dwóch. Panie Ignacy, dlaczego pan kłamał w czasie prelekcji? To zmienia zdecydowanie rozgrywkę. A jak już jestem przy nich, to warto wspomnieć o tych, które dostarczają Ruiny. Szeryf Barnes i Wielebny Artax, bo o nich mowa, w przeciwieństwie do poprzednich Liderów nie dostarczają punktów zwycięstwa, ale obniżają odległość lokacji. Szeryf pozwala na zmniejszenie odległości w czasie podboju, a Wielebny podczas zawierania współpracy. Dodatkowo przechowują żetony odległości danego typu. Szczerze? Słabo. Liderzy z podstawki, a co dopiero z Zimy mają ciekawsze właściwości. W dodatku nie dają żadnych punktów, serio?
Ogólnie Liderzy stają się mniej potrzebni, jeżeli przyjrzymy się kartom typu Skład. Potrafią one magazynować dany rodzaj surowca, dodatkowo jeżeli zapełnimy ów Skład dostajemy w fazie produkcji dodatkowy zasób. Zdolności przechowawcze Liderów idą w cień. Co ciekawe, możemy dowolnie wyjmować i wkładać surowce do Składu. Ta czynność nie jest akcją, wykonujemy je jedynie w fazie akcji i późniejszych.

Stale otwarta produkcja to nowa cecha naszych fabryk, która jest niezwykle przyjazna dla przeciwników. Nie obowiązuje limit wysłania jednego robotnika do wrogiej fabryki, zatem z tej lokacji można korzystać kilka razy na turę. Korzyścią dla osoby posiadającą taka fabrykę jest to, że wrogowie przysyłają mu większą siłę roboczą.    
Ostatnią modyfikacją są karty natychmiastowe wyciągające karty z talii. Co prawda to modyfikacja tego rodzaju kart, które były dostępne już w Zimie. Straż Celna pozwala na wyciągnięcie dwóch wierzchnich kart ze Stosu Kart Zakrytych. Karawana jest już znaną kartą z Zimy, bierzemy określoną liczbę kart, wybieramy jedna, resztę wywalamy.Twoje życie to ruiny

40 kart, a jak widzicie nieco zmian. Najbardziej zabójczy jest dla mnie Parlament, o który wszyscy się biją w momencie jak się pojawia. Zima powoduje, że gra jest nieco bardziej spokojna niż w Nowej Erze, staramy się nachapać dużo punktów. Jednak wyciągając karty ze stosu odrzutów możemy mieć nieco więcej czasu podboje, rozbudowę miasta czy tworzenie współpracy. Daje to nam jeszcze więcej kombinacji zdobywania dużej liczby punktów.


Wydaje mnie się, że dostatecznie dużo powiedziałem o Składzie. Bardzo ciekawie się kombinuje, by był on zawsze pełen i przynosił zyski. Posiadając kilka takiego typu kart może się okazać, ze zrobimy ciekawą kombinację. Szkoda, że detronizują Liderów, których znaczenie było dość silne.
W praktyce wszystko już napisałem. Mały z wielkim potencjałem, z ciekawymi właściwościami i mnogością tworzenia kombinacji. Czekam na kolejny podobny booster.
Plusy:
  • klimatyczna szata graficzna
  • dobra jakość wykonania
  • wszechpotężny Parlament
  • lokacje z otwartą produkcją. Podwójna korzyść dla obu graczy
  • wyciąganie odrzutów. Teraz nie można być pewnym, że jak się odrzuciło potężną kartę, to ona nie wróci do gry.
  • właściwości Składów. Magazynujesz – zbierasz surowce
  • świetnie sprawdza się po połączeniu wszystkich gier z serii
  • świetna cena

Minusy:
  • nowi Liderzy są zdecydowanie słabsi
  • karty Składu powodują, że Lider jest mniej cenny
 
Informacje o grze
Tytuł: Ruiny
Projektant: Ignacy Trzewiczek
Oprawa graficzna: Mateusz Bielski
Piotr Foksowicz
Mariusz Gandzel
Tomasz Jedruszek
Wydawca: Portal Games
Rok wydania: 2014
Liczba graczy: 2 – 4
Wiek graczy: 8+
Czas rozgrywki: ok. 30 minut