Skip to main content
StoneAge

Epoka Kamienia – Human resources w epoce neolitu

Ta gra została wyróżniona znakiem „PowerMilk poleca!”


W każdym okresie historycznym, każdy władca miał zawsze ten sam problem: jak zarządzać zasobami tak, aby dla każdego starczyły. W Epoce Kamienia będziemy borykać się z tym problemem wcielając się w władcę wioski w okresie neolitu. Wysyłanie łowczych, pracowników do kamieniołomów, dbanie o pole i zarządzenie racjami żywnościowymi to kilka z naszych zadań.

Ogląd wioski

Ilustracja frontowa, która przedstawia dwójkę ludzi wspinających się po górach, zapowiada przepiękna szatę graficzną. Plansza przedstawia wioskę wraz okolicami. Świetnym pomysłem jest zrobienie całej ilustracji bez podziału na pola, ale przy miejscach funkcjonalnych ustawiono pierścienie na naszych ludzi. Od razu widać jaką spełnia funkcję dany fragment planszy. Gdzieś biegają zwierzęta, ktoś zbiera owoce lub łowi ryby – tereny łowieckie jak nic. Kawał lasu, a nieopodal ludzie z narzędziami – miejsce do wyrębu drzew. I tak do każdego elementu w grze. Widać nawet krzątających się ludzi jak ktoś przyjrzy się dobrze.


Większość komponentów to drewniane znaczniki zasobów. A te przypominają, co mają przedstawiać. Drewno to długie bale, cegła to czerwony prostopadłościan, złoto uformowane jest w sztabkę, itp. Oczywiście mieszkańcy naszej wioski są przedstawieni za pomocą meeple’ów. Jedynie żywność jest w formie żetonów, ale zależnie od wartości w tle widać owoce, ryby lub mięso. Ogromnie wrażenie robi skórzany kubek na kości. Jedynie to „nóżki” znacznika pierwszego gracza mi czasem wypadają, ale nie wiem czy jest to związane z faktem, że mam używkę.


Oczywiście to, że wyróżniłem tylko te elementy, nie oznacza, że niewymienione nie mają dobrej jakości wydania lub oprawy graficznej. Całość gry prezentuje się fantastycznie.


W Stone Age będziemy zarządzać naszymi ludźmi, aby nasza wioska jak najlepiej wypadła na tle innych. Zatem mamy do czynienia z worker placementem. Setup gry jest prosty i szybki, opiszę jak wygląda gra dla 4 osób, bowiem dla innych wariantów osobowych są nieliczne modyfikacje. Odpowiednie surowce układamy w przeznaczonym do tego miejscu. Narzędzia dzielimy na dwa stosy: 1/2 i 3/4. Talię Kart Cywilizacji tasujemy i wykładamy 4 wierzchnie na przeznaczonych dla nich miejscach. Budynki dzielimy na 4 stosy po 7 każdy i kładziemy je zakryte na odpowiednich polach. Swoje znaczniki umieszczamy na torze punktacji oraz żywiena na polu 0. Na naszą planszetkę bierzemy 5 pionków ludzi w naszym kolorze oraz 12 punktów żywności. Pozostałe pionki kładziemy gdzieś obok. Spośród graczy wybieramy osobę, która rozpocznie rozgrywkę.

Prehistoryczna ekonomia

Runda dzieli się na trzy fazy: Umieszczenie ludzi na planszy, Wykonywanie akcji oraz Żywienie. W pierwszej fazie najpierw odsłaniamy wierzchnie budynki wszystkich stosów, następnie zaczynając od rozpoczynającego każdy w swej turze przeznacza co najmniej jednego człowieka do wykonania zadania. Meeple’a ustawia się na pierścieniach, ich liczba to limit pionków w danym polu. Jedynym miejscem bez limitów są tereny łowieckie. Na polu terenów łowieckich, lasu, kopalni gliny, kamieniołomów i rzeki możemy wysłać ludzi tylko raz w rundzie, nawet jak jest dla nich miejsce. Musimy wykorzystać wszystkie pionki, zatem pasowanie nie jest możliwe, chyba że nie ma wolnego miejsca do którego możemy posłać ludzi.


W drugiej fazie wykonujemy akcje związane z miejscami do którego posłaliśmy ludzi. Zaczynając od gracza rozpoczynającego wszyscy rozpatrują swoje meeple. W narzędziowni bierzemy nowe narzędzie. Na początku będzie te o wartości 1, jeżeli mamy wszystkie trzy pola na narzędzia zapełnione, odwracamy je i mamy wartość 2. Po kolejnym zapełnieniu bierzemy te o wartości 3, itp. Będziemy wykorzystywać je do rzutu kością.

Chata ma dwa miejsca, ale w fazie rozmieszczania musimy umieścić za jednym zamachem dwóch ludzi, dzięki czemu otrzymujemy jedną figurkę z rezerw. Gdy wysłaliśmy kogoś na pole zwiększamy swój wskaźnik na polu żywności, będzie to miało znaczenie w następnej turze.


Na polu terenów łowieckich, lasu, kopalni gliny, kamieniołomów i rzeki będziemy rzucać tyloma kośćmi ile mamy ludzi. Na terenach łowieckich wynik rzutu dzielimy przez 2 i tyle żywności otrzymujemy. Działanie pozostałych pól jest analogiczne, ale w lasach otrzymujemy 1 surowiec za pełną trójkę, kopalni za czwórkę, kamieniołomach za piątkę a na rzece za szóstkę. W celu podwyższenia wyniku możemy użyć narzędzia i zwiększamy wynik o tyle, ile wskazuje suma użytych narzędzi. Wykorzystane narzędzia zaznaczamy przez obrót o 90°, należy je użyć w pełni, czyli nie możemy dzielić wyniku.

Chcąc pozyskać kartę cywilizacji musimy zapłacić liczbę dowolnych surowców (NIE ŻYWNOŚCI) od 1 do 4 (w zależności od ulokowania karty) i natychmiast wykonujemy efekt opisany na karcie. W przypadku gdy nie możemy lub nie chcemy pobrać karty, nie spotyka nas żadna kara.


Na dole budynku jest wypisana liczba i rodzaj surowców, które są uwzględnione jako koszt. Po wykupieniu budynku przesuwamy się na torze punktacji o liczbę punktów wyszczególnioną na górze. Zdarza się, że niektóre budynki wymagają określoną liczbę dowolnych surowców lub możemy wybrać jaki i ile zasobów poświęcamy na ten budynek. Przelicznik rodzaju surowca na punkty znajduje się na planszetce.

Po tym jak wszyscy wykonali swoje akcje, przechodzi się do fazy żywienia. Najpierw otrzymujemy tyle żywności, ile wskazuje pozycja na torze żywienia, a następnie przeznaczamy jeden punkt żywności za każdą posiadaną figurkę. Jeżeli nie mamy dostatecznej liczby żywności wydajemy dowolny surowiec za brakujący punkt żywności. Jeżeli tego nie możemy lub nie chcemy zrobić tracimy 10 punktów.


W momencie gdy wszyscy się rozliczyli z żywieniem ludzi, należy przygotować się do nowej rundy. Przesuwamy na prawo niekupione karty cywilizacji (tanieją) i uzupełniamy puste pola, przywracamy użyte narzędzia do normalnej pozycji, odwracamy wierzchnie zakryte budynki, a aktualny pierwszy gracz przekazuje znacznik osobie po lewej. 


Gra kończy się w jednym z dwóch wypadków: zabraknie kart cywilizacji do uzupełnienia brakujących pól (gra kończy się natychmiast) lub wyczerpie się jeden stos budynków (partia się kończy po fazie żywienia). Przechodzimy do punktowania końcowego. W arkuszu informacyjnym opisano specyfikę punktowania za karty cywilizacji. Każdy surowiec jaki posiadamy na koniec gry jest wart jeden punkt. Wygrywa osoba mająca ich najwięcej.

Niełatwe zadanie władcy

Epoka Kamienia to łatwa w zasadach gra, wręcz familijna. Zawiera w sobie elementy gry w stylu europejskim, jednakże rzucanie kośćmi do tego stylu nie pasuje, zatem mamy do czynienia z swego rodzaju hybrydą. Praktycznie każda osoba, która grała w tę pozycję zachwycała jakość wykonania. Jest bardzo dobra, a uformowanie surowców w ich rzeczywisty kształt to strzał w dziesiątkę. Widać, że za oprawę graficzną był odpowiedzialny profesjonalista, a jest nim nikt inny jak Michael Menzel, jeden z moich ulubionych ilustratorów. Rysunki zachwycają i powodują, że od razu chce się grać.


Mechanika gry nie jest może specjalnie wyszukana, ale przecież ona taka młoda nie jest. Gdyby nie losowość w tym tytule, byłby nudny. Za łatwo można by było opracować strategię wygrywającą, a tak to wydajność naszych ludzi jest różna i nie wiemy czego się spodziewać. Zatem nie możemy zakładać, że wszystko nam się uda i musimy mieć plan awaryjny.


Owa losowość zwiększa regrywalność, ale na szczęście nie tylko ona ma na nią wpływ. Budynki to dobry sposób na zdobywanie punktów, ale warto też inwestować w karty cywilizacji, bo gracze do końca nie wiedzą ile przeciwnik za nie dostanie. Możemy też inwestować w ludzi i narzędzia, aby zwiększyć prawdopodobieństwo zdobycia surowców. A może naszym głównym sposobem żywienia będzie produkcja żywności, a nie polowanie? Dróg do wygranej jest dość dużo, więc nie musimy się martwić tym, że ktoś nas zablokuje.


Przy regrywalności zawsze wspominam o skalowalności. W przypadku gry dwu- i trzyosobowej tylko 2 z 3 miejsc w wiosce (narzędziownia, pole, chata) mogą być wypełnione. Na las, kopalnię, kamieniołom i rzekę są nakładane ograniczenia. Przy grze trzyosobowej po tym jak dwóch graczy wyśle do tych miejsc swoich ludzi, trzeci już nie może tam się udać. Analogicznie jest przy grze dwuosobowej. Te ograniczenia są rzeczywiście trudne, ale powodują, że zwiększona jest skalowalność.

Stwierdziłem wcześniej, że gra jest niemalże familijna. Owszem, zasady nie są trudne, ale co może zniechęcić młodszych to dużo liczenia. Nawet jeżeli przy kalkulacjach pomoże starsza osoba, nadal będzie dziecku brakować orientacji czy taka liczba budynków i kart cywilizacji wystarczy do wygranej.


Uważam, że w grze jest za mała dotkliwa kara za niedożywienie swoich ludzi. Owszem, jeżeli sytuacja będzie powtarzać się notorycznie to przez brak surowców lub utratę punktów niewiele zdziałamy. W szczególności te 10 punktów tak nie uderza jak utrata surowców. Podczas kupowania budynków surowce są warte kilka punktów, każdy zależnie od rodzaju. Nic dziwnego, że przy wyborze surowiec lub punkty, częściej jest wybierana druga opcja, przecież można nad robić przez kupno budynków lub kart cywilizacji. Zastanawiam się dlaczego utrata surowców jest zależna od liczby głodujących, zaś tak nie jest w przypadku punktów.


Którędy na bizony?

Epoka Kamienia to bardzo przyjemna gra, która właściwie zachęciła mnie do gier typu euro. Jest to prosta rozgrywka z dozą losowości. Polecam!

Plusy:

  • wysoka jakość wykonania i oprawa graficzna
  • prostota zasad
  • dynamika rozgrywki
  • duża regrywalność i skalowalność
  • wiele dróg do wygranej
Minusy:
  • niewielka kara za niedożywienie ludzi
  • dużo kalkulacji, co wyklucza młodszych
Informacje o grze
Tytuł: Epoka Kamienia
Tytuł oryginalny: Stone Age
Projektant: Bernd Brunnhofer
Oprawa graficzna: Michael Menzel
Wydawca: Bard Centrum Gier
Wydawca pierwotny: Hans im Glück Verlags-GmbH
Rok wydania (w Polsce): 2010
Rok wydania (oryginalny): 2008
Liczba graczy: 2 – 4
Wiek graczy: 10+
Czas rozgrywki: ok. 60 minut