Skip to main content

Kto pozmywa? – Może ty, a może właśnie ja

Czy u was w domu często kłóci się, kto powinien pozmywać po obiedzie? Może mieszkacie w akademiku lub na stancji i zlewie leżą nieumyte naczynia? A może chcecie ustalić komu powinien przypaść ten obowiązek? Wśród różnych algorytmów wyznaczania osoby będącej na zmywaku warto sprawdzić grę Kto pozmywa?.

Naczynia do zlewu

Pudełko gry jest nieduże, formatu opisanego wcześniej Gringo od Granny. Okłada jest bardzo minimalistyczna, prosta kreska może nie zaciekawić. Widzimy na niej brudny talerz i sztućce, a dookoła muchę i plamy. Widać, że ktoś nie zmywał. Zawartość nie jest też jakoś wyjątkowa, proste dwustronne kafle i tyle. Osoby, które grały w tę pozycję uznały, że grafika jest bardzo prosta, zachęcająca, ale równocześnie dość abstrakcyjna. Chyba tylko jedna osoba uznała za odpychającą. Ja sam mam do niej mieszane uczucie, oprawa graficzna jest prosta i ładna, ale rzeczywiście wygląda jakby wyjęto z innej epoki. 

Ta pozycja kosztuje około 30zł. Możemy uznać, że te małe pudełko z paroma kaflami nie jest warte swej ceny. Jeszcze dodamy fakt mieszanych uczuć do oprawy graficznej, to bardziej uznamy, że to nieco za dużo. Jednak mamy elementy, a nawet same pudełko, w dość dobrej jakości. Zatem to nie są pieniądze wyrzucone w błoto. 

Każdy gracz dostaje 6 żetonów przedstawiające: deser, pierwsze danie, drugie danie, napój, widelec oraz nóż. W sęk w tym, że po drugiej stronie każdy ma inne kolory, więc gdy gramy dla mniej niż 4 graczy może się okazać, że któregoś koloru jest mniej. Układamy kafelki zestawu obiadowego tak, aby każdy je widział. Instrukcja proponuje ułożenie, które wpasowuje się w zasady savoire-vivre. Zaczyna osoba, która ostatnio zmywała. W swojej turze należy wykonać jedną z dwóch akcji. Pierwszą z nich jest odwrócenie wybranego kafelka ze strony „czystej” na „brudną”. W pierwszej kolejce każdy jest przymuszony do wykonania tej czynności. Druga akcja polega na położeniu żetonu lub stosu żetonów na takie samo naczynie lub taki sam kolor. Zatem uwzględniamy tylko obrazek lub kolor kafelka. Głównie chodzi o przekazywanie naczyń przeciwnikom, ale czasem możemy uznać za opłacalne połączenie naszych kafelków. Stosy łączy się na podstawie kafelka, który jest na górze. Gdy nikt nie ma żadnych dostępnych ruchów, kończy się gra. Wygrywa osoba mająca najmniej naczyń. Przegrywa mająca ich najwięcej i to jest potencjalny „zmywacz”.

Prostota i zabawa

Ascetyczne rysunki, które mogą nie zachęcać do rozgrywki powinny być zignorowane. Siłą tej gry jest prosta i przyjemna rozgrywka, która trwa dosłownie parę minut. Nie wiem czy ktoś w ogóle będzie wykorzystał ten tytuł do wyłonienia potencjalnej osoby do zmywania naczyń. W domu mam zmywarkę, więc oznajmiam, że po rozgrywkach testowych nikt nie zmywał ;). 

Gra jest mocno dynamiczna. Dwie akcje do wyboru i szybka decyzja. Nie ma w tej grze żadnej taktyki i strategii, aczkolwiek warto obserwować co gracze mają odwrócone. Dzięki temu możemy odwrócić żeton, który nikt jeszcze nie ruszył, a zatem nie dajemy szansy przeciwnikom przekazania naczyń. Oczywiście liczyć się trzeba jeszcze z tym, że może pasować kolor. Ale tutaj ważny będzie łut szczęścia. Na jednej szybkiej partii na pewno nie skończymy, trwa ona parę minut. Mamy 6 naczyń i każde może być w jednym z 4 kolorów, zatem nie ma też wymyślnych kombinacji. Nie jest też mocno regrywalna, ale jej lekkość i zabawa będą mocno przyciągać do siebie. Dorośli raczej nie bardzo mają czego w niej szukać, bowiem mała liczba elementów, a tym samym ruchów spowoduje, że gra szybko się skończy i efekcie okazuje się nudna. Dzieci natomiast z chęcią będą rywalizować, aby wygrać i ewentualnie się zrewanżować.

Skalowalność też jest bardzo dobra, w każdym wariancie osobowym grało mi się świetnie. Jednak jeżeli nie ma pełnego składu, w grze zwiększa się losowość poprzez nierówną liczbę kolorów. Nie oszukujmy się, w tej prostej familijnej grze i tak dużo zależy od szczęścia, odrobina przypadkowości nie zaburza rozgrywki.
Idź już zmywać
W zasadzie to tyle. Kto pozmywa? to prosta, dynamiczna i miła gierka do rozwiązywania rodzinnych konfliktów. Pominę też rozpisywanie plusów i minusów dla niej. Tekst jest bardzo krótki i każdy jest w stanie wyłuskać je z niego. 

Dziękuję wydawnictwu Granna za egzemplarz
Informacje o grze
Tytuł: Kto pozmywa?
Tytuł oryginalny: Who is going to do the dishes?
Projektant: Philippe des Palliéres
Didier Jacobée,
Patrice Pillet
Oprawa graficzna: Acapulco studio
Wydawca: Granna
Wydawca pierwotny: Abalone Games
Rok wydania (w Polsce): 2014
Rok wydania (oryginalny): 1991
Liczba graczy: 2 – 4
Wiek graczy: 6+
Czas rozgrywki: ok. 20 minut

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.