Skip to main content

Dixit Odyssey – Odyseja wyobraźni

Dixit Odyssey to druga podstawka do Dixita, która może służyć jako osobna gra lub dodatek. Zastanawiałem czemu ta seria wymaga drugiej gry bazowej. Wszelkie wątpliwości i pytania na ten temat mam nadzieję rozwiać w recenzji.

Drugie przejście przez bramę

Dixit Odyssey brnie w abstrakcyjność pierwszego tytułu. Nadal nie dostajemy jakiegoś rozwiązania fabularnego. W sumie to i dobre rozwiązanie, bo skoro pierwowzór nie posiadał, to dziwne, aby gra bazująca na nim odeszła od tej koncepcji. 

Jakie są różnice? Już po zawartości je widać. Mamy nową planszę, tym razem nie jest ona częścią opakowania. Jest to bardzo prosty, podłużny kawał tektury z punktacją do 30. Takie rozwiązanie kompletnie nie fascynuje, jest wyzute z wszelkiej aury tajemniczości. Gdzie ta łączka? Gdzie jezioro? Gdzie ta dziwna mistyka? Zabity został klimat, nie pozostawiając żadnej wątpliwości, że to tytuł abstrakcyjny. Gra możliwa jest do 12 osób, ale już przy 7 mieliśmy problem z pomieszczeniem się, pionki się myliły i czasem zmieniały swoje pierwotnie miejsce. Przy poprzednim torze punktowym byłby jeszcze większy chaos, dlatego akurat pod względem funkcjonalnym tytuł jest bardzo dobry. Poza tym na brzegach planszy nadrukowano liczby, które oznaczają kolejność kart. Nikt teraz się nie pomyli w numeracji kart. Warto też zwrócić uwagę na nową wypraskę, która jest w stanie pomieścić karty z dodatków jak i poprzedniej podstawki.Teraz głosujemy za pomocą tzw. grzybków, które należy wpiąć w odpowiednią dziurkę. Może ten system byłby dobry, gdyby nie to, że dziurka jest mniejsza niż postawa grzybka, więc tę dziurkę rozszerzamy psując płytkę do głosowania. Do innych elementów gry nie mam żadnych zarzutów przyczepić. Bardzo ładna plansza, o dostatecznej grubości, a także dobrze wykonane pionki i karty pokazują, że gra jest utrzymana w dobrej jakości wydania. 

Ilustracje na kartach, poza Marie Cardouat – ilustratorka podstawki, stworzył Pierô – osoba odpowiedzialna za oprawę graficzną w Ghost Stories. Ich rysunki są równiej mierze wyjęte z dziwnych sennych marzeń i wykraczają poza granice logiki, jak w poprzednim tytule. Uważam jednak, że nie są one tak szczegółowe, więc nie ma jakiegoś konkretnego elementu, który można się uczepić tworząc hasło. Albo to będzie ogólny wygląd obrazka lub jego fragment. Obudź swą wyobraźnię

Zasady podstawowe są takie same jak poprzednio. Każda osoba po kolei zostaje Narratorem, zaś aktualny wymyśla hasło i kładzie zakrytą kartę. Pozostali gracze również kładą zakrytą kartę, która ich zdaniem pasuje do podanego skojarzenia. Po potasowaniu odsłaniamy je i każdy wybiera tę kartę, która jego zdaniem jest Narratora. Jeżeli wszyscy wskazali kartę Narratora, przesuwają się na torze o 2 punkty (za wyjątkiem Narratora), analogicznie należy postąpić gdy nikt nie odgadł, o którą kartę chodzi. W innym przypadku po 3 punkty dostaje Narrator i gracze, którzy wskazali jego kartę. Dodatkowo 1 punkt za każdy głos dostaje osoba, której karta została wskazana. Na koniec rundy każdy dobiera do karty, by mieć ich 6. Gdy stos kart się skończy, należy potasować odrzuty. Partia kończy się gdy ktoś po fazie punktowania posiada co najmniej 30 punktów, wygrywa osoba mająca ich najwięcej (więcej niż jeden gracz może zdobyć 30 punktów). Gdy gramy co najmniej w 7 osób możemy dać uczestnikom zabawy dwa znaczniki głosowania, jak ktoś chce może użyć drugiego, by zwiększyć swoje szanse na trafienie w kartę narratora.

Dixit Odyssey wprowadza przede wszystkim dwa warianty dla 6 i więcej osób. W Dixit Party dostaje się 5 kart. Narrator wypowiada jakieś skojarzenie zanim na nie spojrzy. Każdy wybiera jedną pasującą do hasła. Wszystkie trafiają na rękę Narratora, a ten ogląda je i wybiera jedną, która jego zdaniem najlepiej oddaje wypowiedziane skojarzenie. Przystępuje się do głosowania. Aktualny Narrator ma do dyspozycji zielony znacznik do głosowania, a także czerwony znacznik, blokujący kartę. Wszystkie oddane głosy na kartę oznaczoną czerwonym znacznikiem nie są punktowane. Gracz dostaje ile punktów, ile głosów otrzymała jego karta (ale maksymalnie 5), może on typować na tę, którą wystawił. Na koniec rundy dobiera się karty, by mieć ich 5 na ręce i przekazuje się je graczowi po lewej stronie. Ten wariant się kończy w momencie gdy każdy z uczestników wcielił się w postać Narratora.
Drugi wariant jest przeznaczony dla parzystej liczby graczy, bowiem gramy drużynowo. Dobieramy się w dwuosobowe drużyny, najlepiej aby członkowie tej samej siedzieli naprzeciw siebie. Każda drużyna ma jeden pionek i tabliczkę do głosowania. Narrator wypowiada skojarzenie, ale to druga osoba z drużyny wybiera kartę. Pozostałe grupy naradzają się, którą kartę przekazać. W głosowaniu nie bierze udziału Narrator, ani osoba przekazująca kartę. Punktowanie jest takie same, jak w wersji podstawowej. Gra się kończy, gdy każdy wcielił się w postać Narratora. Wygrywa drużyna, która uzyskała najlepszy wynik. Ta sama gra, inna jakość rozgrywki

Przekroczenie 30 punktów w wariancie podstawowym jako warunek kończący grę jest dobrym pomysłem. Oczywiście, jeżeli posiadamy inne gry z serii Dixit. W przypadku, gdy Dixit Odyssey będzie naszą jedyną grą z tej serii, warto rozważyć rozwiązanie z podstawki, czyli koniec gry w momencie skończenia się stosu kart. Wtedy tytuł jest bardziej regrywalny, ponieważ nie powtórzą się tej samej partii żadne karty. Gra dla siedmiu i więcej osób jest naprawdę ciężka, ponieważ jest za dużo opcji. Dla tego bardzo przydatny może się okazać drugi głos. Z drugiej strony gra jest mocno losowa, ponieważ drugim strzałem możemy punktować kartę innemu przeciwnikowi. Dla większej liczby graczy polecam wspomniane warianty.

Są one, szczególnie Dixit Party, bardzo ciekawe i przypadły mi do gustu. Jeżeli mamy wersję podstawową lub inne dodatki zwiększające liczebność, będą one się cieszyć dużym powodzeniem wśród znajomych. Mamy teraz do czynienia imprezowym tytułem. Nie czułem, aby podstawowa wersja była imprezówką, raczej spokojną grą na skojarzenia. Teraz poczułem rywalizację (w szczególności dla wersji drużynowej) i zabawę wynikającą ze skojarzeń. Dixit end

O wszystkich wadach i zaletach Dixita powiedziałem opisując podstawkę. Wersja Odyssey je powiela, urozmaicając nieco rozgrywkę. W celu przedłużenia żywotności tytułu, a także chcąc elegancko trzymać wszystkie dodatki w jednym pudełku, warto zapoznać się tym produktem z serii.

Plusy:

  • świetna oprawa graficzna
  • interesująca mechanika
  • dodatkowe warianty urozmaicające rozgrywkę
  • dynamiczna rozgrywka
  • proste zasady
  • szeroki zakres odbiorców
  • dobra skalowalność…

Minusy:

  • … lecz kuleje przy większej liczbie graczy dla wariantu podstawowego
  • sposób wykonania odbiera „magiczność” tytułu
  • tabliczki do głosowania są problematyczne
  • czasem ciężko uniknąć skojarzeń zrozumiałych dla części graczy
Dziękuję wydawnictwu REBEL.pl za egzemplarz

Informacje o grze

Tytuł: Dixit Odyssey
Projektant: Jean-Louis Roubira
Oprawa graficzna: Marie Cardouat
Pierô
Wydawca: REBEL.pl
Wydawca pierwotny: Libellud
Rok wydania (w Polsce): 2011
Rok wydania (oryginalny): 2013
Liczba graczy: 3 – 12
Wiek graczy: 8+
Czas rozgrywki: ok. 30 minut

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.