Skip to main content

Statystyki, pełno statystyk!

Przez pierwsze 2 tygodnie istnienia bloga nie miałem Google Analytics, nawet nie do końca wiedziałem co to jest. Teraz raz na jakiś czas lubię się bawić statystykami prezentowanymi przez te narzędzie. O na przykład, zobaczymy kto wszedł na stronę w czasie pisania tego wpisu.

 
Dwie osoby czytają poranną notkę. A skąd w ogóle oni są? A i to wiem, dzięki tej mapce:
Piła i Śrem (najadę na te punkty i pokazuje mi nazwy miejscowości). Ktoś tak wcześniej rano ogląda bloga? Dobrze wiedzieć.

Niektóre wejścia na stronę są poprzez wyszukiwanie jakiegoś słowa kluczowego, które prowadzi akurat na bloga. Jak to wyglądało w dniu wczorajszym? Właśnie tak.

(not provided) to zmora, nie wiadomo jaką intencję miał dani użytkownicy, ponieważ weszli na bloga w trybie prywatnym. Nie wiem czy można jakoś uniknąć tego słowa kluczowego i pozyskać z nich dane. Czasem trafiają się ciekawe i śmieszne słowa kluczowe, akurat wczoraj było dość normalnie.
No, ale poza tym, że wchodzi się z przeglądarki, to można wejść na bloga z innej strony. W ostatnim miesiącu były u mnie popularne wejścia z następujących stron:
Wyszukiwarka, REBEL.pl i wejścia bezpośrednie. To najlepsza trójka, oczywiście zawsze też można liczyć na Facebooka. Nie wiem czym się różni zwykły facebook.com od l.facebook.com.
A na co w tym okresie ludzie wchodzili?
Strona główna, Pierwsza krew Przedwiecznej Grozy i recenzja gry Pretor. To hity ostatniego miesiąca.
Dzięki Google Analytics mogę więcej. Zobaczyć z jakiego kraju ludzie przeglądają bloga, ich przedział wiekowy, język, jaki odsetek czytających to nowi, a jaki powracający, w jakim systemem operacyjnym się posługują oraz czy przeglądają stronę za pomocą tabletu, komputera czy może komórki. Nawet znam ich dostawcę Internetu. Nie mam zamiaru pokazywać wszystkiego, ja się głównie bawię i nie chcę wasz męczyć liczbami. Zresztą ten wpis nie jest po to, by się chwalić statystykami, bo tak naprawdę nie ma czym, ale pokazać ciekawostki związane z nimi. Taka odskocznia od gier planszowych.
Niedawno też zacząłem interesować się statystkami, które udostępnia Facebook. Na koniec przyjrzyjmy się im.
Zasięg, czyli liczba osób, które zobaczyły posty na FB. Tak się przekłada to na cały maj, a średnia liczba to 193. A jaki procent ludzi w lubiący moją stronę to kobiety i mężczyźni i w jakim są wieku? A już podaję.
Trochę mi się ucięło. Większość, bo 58% fanów to mężczyźni. Najwięcej fanów bo 26% jest wśród mężczyzn między 25-34 rokiem życia. U kobiet prym wiodą przedstawicielki między 18-24, stanowią 19% moich fanów.
Jeszcze kraj, miasto i język. I kończymy na dziś.
Oczywiście większość osób jest z Polski, dalej Wielkiej Brytanii i Holandii. Bydgoszczy, Piła, Warszawa, tam jest najwięcej fanów. Nic dziwnego też, że najwięcej fanów posługuje się językiem polskim. Najbardziej bawi mnie fakt, że ktoś ma ustawiony język “Angielski (piracki)”. Dowiedziałem się, że to nie jest Pirat Cristobal.To wszystko. Trochę pochwaliłem, trochę ciekawych rzeczy powiedziałem. Główną peuntą tego wszystkiego jest, że statystyki to fajna zabawa. Będę kombinował, aby je polepszyć i dowiadywać się jak uzyskiwać najlepsze wyniki. Jednak statystyki wszystkiego. Nie ma miłych słów, które dostaję jak jestem gdzieś na konwencie. Nie pokazują ciekawych, czasem krytycznych komentarzy. Nie uwzględniają żywego kontaktu z fanami. Dla mnie ważniejsze od suchej statystyki jest wasz komentarz, wasz like, wasze udostępnienie, wasze wejście, subskrypcja kanału na YT i kontakt z wami. No.

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.