Skip to main content

Pierwsza krew – Król i zabójcy

Istnieją tylko trzy przyczyny zabójstw. (…) Pieniądze, baba i zemsta. 

Anna Kłodzińska, Czy pan pamięta, panie inżynierze?

Król i zabójcy to gra dla dwóch osób. Jest ona opisywana jako gra strategiczna. Jak najbardziej się zgadzam. Ten tytuł jest dość abstrakcyjny i logiczny, przez co bardzo mocno kojarzył mi się z klasycznymi szachami. Nawet podstawki pod pionki są czarne i białe.

Rozegrałem cztery partie z moim znajomym – Jakubem. Plansza posiada stronę A i B. Różnią się ode ułożeniem ulic. Każda ze stron planszy wymusza dla obu graczy inne podejście do gry. Również sterowanie frakcją jest inne dla każdego z graczy.
Szybkie objaśnienie zasad. Najpierw wybieramy rzecz jasna frakcję i stronę planszy. Na krzyżykach ustawia się mieszkańców, na kropkach strażników, zaś króla na symbolu korony. Osoba sterująca zabójców dostaje talię wieśniaków i wybiera trzy postacie, są to ukryci zabójcy (uwaga, na stronie B król ma wybór gdzie zacznie, wybiera się zabójców zanim król wybierze pole startowe). Król tasuje talię rund i wystawia pierwszą z nich. Na takiej karcie jest opisana liczba liczba punktów akcji dla króla, jego strażników i gracza kontrolującego zabójców. Swoje akcje wykonuje osoba grająca królem, potem zabójcami. Każda akcja zajmuje pewną liczbę punktów, można je wykonać dowolną liczbę razy w dowolnej kolejności. Król może poruszać się tylko po polu ulicy. Jego strażnicy mogą wchodzić na dach (2PA), schodzić z niego (1PA), aresztować kogoś (1PA. Tę akcję można wykonać tylko raz, w dodatku gdy karta rundy na to zezwala), zabić ujawnionego zabójcę (1PA) lub poruszać się po ulicy lub dachu (1PA). Mogą również darmowo przepychać tłum, wtedy mieszkaniec jest przesuwany w kierunku, którym szedł strażnik. Jeżeli odpychany wieśniak wpada na innego wieśniaka, wtedy inicjowany jest łańcuch. Łańcuch odepchnięć jest dobry, jeżeli wyniku jego nie zostanie odepchnięty inny strażnik, król lub ktoś nie wejdzie na dach (z dachu już może spaść).

Osoba kontrolująca zabójców, steruje również wieśniakami. Mogą oni wchodzić na dach, schodzić z niego, poruszać się po ulicy o dachu za taką sam koszt jak strażnicy. Za darmo jest możliwe ujawnienie dowolnej liczby zabójców. Ujawniony zabójca szybciej wchodzi na dach (1PA) oraz schodzi z niego (0PA. Poza tym może zabić do dwóch strażników (1PA za pierwszego, drugi 2PA) oraz zranić króla za 2PA (gdy zada dwie rany, król ginie, może zrobić to ten sam zabójca, co więcej można zadać dwie rany w tej samej rundzie).

Strona kontrolująca króla wygrywa jeżeli wszyscy trzej zabójcy są zaaresztowani lub zabici albo król wejdzie do zamku. Zabójcy wygrywają w momencie zabicia króla lub gdy skończą się karty rund.
Tytuł ten bardzo przypadł mi do gustu. Gracz sterujący królem musi mocno kombinować, bowiem nie wie kto jest zabójcą. Ten zaś nie będzie chciał się zdradzić swoim ruchem, aby nie było zbyt oczywiste który wieśniak jest zabójcą. Wspomniałem, że odbyły się cztery partie, po dwie dla każdą stronę planszy. Najpierw Jakub sterował królem, potem role się odwróciły i taka sama sytuacja była na stronie B. Pierwsza partia nieco rozpoznawcza, Jakub dość długo myślał, moje ruchy były wykonywane dość szybko. W drugiej czy trzeciej rundzie zaaresztował mi wieśniaka, który był zabójcą. Zatem dwóch do dyspozycji. Ustawiałem bardzo specyficznie wieśniaków. Trzech koło każdego wejścia do zamku (na planszy A są dwa wejścia do niego), ci robili blokadę. Przy jednym z wejść ustawiłem zabójcę. Jakub aresztował na potęgę, chyba z pięciu ludzi, ale tylko jeden z nich to był zabójca. Zbliżał się do zamku, napięcie rosło. W pewnym momencie tak mi przepchano tłum, że mój zabójca znajdował się bardzo daleko od króla. Jednak Kuba popełnił totalny błąd, postawił króla przy dachu. Miałem pięć punktów akcji. Ujawniłem się, wspiąłem się na dach i dwie rany w króla. Wygrałem.
Zmiana ról. Myślałem, że to zabójca ma ciężko, jednak król ma taką niepewność, że sam nie wiedziałem jak wykorzystać te punkty ruchów. Rozumiem dlaczego ruchy Jakuba były tak trudne. Poszedłem inną drogą niż Kuba, a on się pewno tego spodziewał. Już w pierwszej turze ujawnił zabójcę i zlikwidował mi dwóch strażników. Zmniejszona obstawa, ale nie jest źle. Zlikwidowałem asasyna. Zdziwiłem się, gdy znów się ujawnił i znów zlikwidował mi dwóch strażników. Znów zmusił mnie do likwidacji. Kolejna runda, bez większych niespodzianek, jednak trzech strażników nie zabezpieczy dobrze króla. Za dużo szkód. Czwarta runda, mogę aresztować. Dwóch po prawej, jeden po lewej. Na pewno ktoś z tej trójki jest asasynem. Pewno ktoś po prawej, bowiem są oni na dachu. Padł wybór, odsłoniłem króla i zaaresztowałem jednego z prawej. Okazało się, że nie tego. Ujawnienie, skok z dachu, podejście do króla i dwie rany. Cztery rundy… tyle wystarczyło do przegranej.
Strona B. Wydawała się ciekawa, dość zakręcona. Jakub podjął decyzję z którego pola będzie startował. Zagranie było bardzo ciekawe, podszedłem wieśniakami pod niego i torowałem mu drogę opóźniając marsz. Widząc, że nie może nikogo aresztować, obrał jednak inną drogę. Znów ustawiłem blokadę przy wrotach zamku z jednym asasynem. Pozostałych dwóch zabójców w połowie planszy. W tłumie, który spowalniał marsz nie było zabójcy. W pewnym momencie Kuba popełnił ten sam błąd co ostatnio: król zbyt blisko dachu. Wspięcie, natychmiastowe zejście i dwie rany.
Czwarta tura wyglądała dość podobnie do poprzedniej, Kuba wykorzystał ten sam trik z blokowaniem pochodu. Jednak mi się udało zaaresztować dwóch asasynów. Może i bym wygrał, gdyby nie to, że jego blokowanie było na tyle udane, że skończyły się karty.
Cztery partie i czterokrotna przegrana króla. Coś ten fakt dowodzi? Owszem, że ani ja, ani Kuba nie umiemy nim grać. Sama planszówka bardzo mi się spodobała, zresztą Jakubowi też. Ruch wymaga odpowiedniego pomyślunku, przygotowania i planowania. Stąd porównanie do szachów, jednak wiadomo, że szachy to klasyczna i bardzo wymagająca gra. Jeżeli ktoś uważa, że szachy są zbyt trudne dla niego, niech spróbuje Króla i Zabójców.
Dziękuję wydawnictwu Galakta za egzemplarz
Informacje o grze
Tytuł: Król i Zabójcy
Projektant: Łukasz Woźniak
Oprawa graficzna: Tomasz Chistowski
Grzegorz Rutkowski
Michał Teliga
Wydawca: Galakta
Rok wydania: 2013
Liczba graczy: 2
Wiek graczy: 10+
Czas rozgrywki: ok. 30 minut

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.