Skip to main content

Pierwsza krew – Epoka Kamienia

Jak już wspominałem, nie mogę zostawić stanu Galerii Wstydu i Hańby bez zmian! Zagrałem i w oczach miałem łzy. Jak to możliwe, że przez ponad rok leżała na półce tak świetna gra, po prostu nie była grana. Dlaczego nie poznałem jej wcześniej? Nadal nie rozumiem jak coś mogłem kupić i nie grać, ale wreszcie to się zmieniło. Gra jest bardzo bardzo fajna. Na tym mógłbym zakończyć pisanie, ale nieco bardziej dociekliwi by się zbuntowali.

Zacznę od szaty graficznej. Jest cudowna. Akurat to wiedziałem zanim zdobyłem ten tytuł, bowiem przejrzałem elementy po tym jak dorwałem go do rąk. Okładka mi się bardzo podoba, jest narysowana w fajny sposób. Jednak najbardziej imponująca jest plansza, która przedstawia wioskę oraz przyległe do niej tereny. Mamy jeden spójny obraz, jednak większość z nich jest funkcyjna, co bardzo płynnie jest ukazane. Gdzieś biegają zwierzęta, ktoś zbiera owoce lub łowi ryby – tereny łowieckie jak nic. Kawał lasu, a nieopodal ludzie z narzędziami – wyrąb lasów. I tak do każdego elementu w grze. Też widać krzątających się ludzi jak ktoś dobrze przyjrzy się.

Jakość elementów jest również dobra. Większość znaczników to kawałek solidnego drewna, surowce są ukształtowane np. sztabki złota, czy kłody drzew. Ogromnie wrażenie robi skórzany kubek na kości. Jedynie to “nóżki” znacznika pierwszego gracza mi czasem wypadają, ale nie wiem czy związane jest to faktem, że mam używkę.

Zasady w skrócie. Każdy dysponuje pewną liczbą ludzi, zaczynając od pierwszego gracza każdy wysyła do odpowiednich miejsc. Owe miejsca mają pierścienie określające maksymalną liczbę meeple’i. Miejsca w wiosce są nieco specyficzne. Do nich może być wysłany maksymalnie jeden kolor gracza. Pole powoduje wzrost produkcji jedzenia, w narzędziowni wytwarza się narzędzia przydatne do polepszenia rzutów kostką, zaś do chaty wysyła się dwa pionki, aby z puli dostać kolejnego. Tereny łowieckie, las, gliniance, w kamieniołomach i rzece zdobywa się odpowiedni typ surowca. Na brzegu widać handlujących ludzi, jedni są ubrani w skóry, drudzy w inny sposób. Możemy zdobyć tam karty cywilizacji. Ostatnią możliwą akcją jest stawianie budynków. Po przydzieleniu pionków rozpatruje się efekt działania z pól akcji. Wyjaśniłem co się dzieje w wiosce, zatem myślę, że te efekty są jasne. Na terenach łowieckich rzuca się kostką za każdego człowieka (oczywiście każdy gracz osobno), uzyskuje się żywność równą połowie wyrzuconej sumy. Las, glinianka, kamieniołom i rzeka są podobne, ale dostaje się surowiec (drewno, glinę, kamień i złoto) za każdą pełną trójkę, czwórkę, piątkę i szóstkę. Karty cywilizacji pozwalają na zdobycie dodatkowych korzyści, a także punktują na koniec gry. Za budynki należy ponieść określony koszt, za co otrzymujemy punkty. Po tym wszystkim przychodzi czas wyżywienia, musimy odrzucić jeden punkt żywności za każdego człowieka w naszym klanie. Gdy nie możemy tego zrobić, odrzucamy zamiast tego surowce (w przeliczniku 1:1), jeżeli i tego nie możemy (lub nie chcemy) wykonać tracimy 10 punktów. Następna osoba dostaje znacznik pierwszego gracza i zaczyna się nowa runda.

Niesamowicie prosta gra, w której odpowiednio planujemy i podejmujemy ryzyko poprzez rzut kością. Taka hybryda euro-ameritrashowa. Musimy odpowiednio planować rundę, aby wystarczyło nam żywności, ale teraz będziemy chcieli zdobyć odpowiednią liczbę surowców. Wiadomo, że im więcej poślemy ludzi, to większa szansa na zdobycie surowca, ale przez co wyślemy ich do mniejszej liczby miejsc. Uznaliśmy wspólnie z graczami, że ta gra jest na poziomie familijnym. Jasne i proste zasady, bardzo dobre wykonanie, a także ciekawa oprawa graficzna zachęci młodszych i starszych. Mnie ta gra przypadła do gustu, ale nadal się pytam: dlaczego tak późno zagrałem w ten tytuł?

Dziękuję Sylwii i Rafałowi za miłą rozgrywkę :)
A werdykt? No oczywiście 5 – Chce zagrać już teraz!
Informacje o grze
Tytuł: Epoka Kamienia
Tytuł oryginalny: Stone Age
Projektant: Bernd Brunnhofer
Oprawa graficzna: Michael Menzel
Wydawca: Bard Centrum Gier
Wydawca pierwotny: Hans im Glück Verlags-GmbH
Rok wydania (w Polsce): 2010
Rok wydania (oryginalny): 2008
Liczba graczy: 2 – 4
Wiek graczy: 10+
Czas rozgrywki: ok. 60 minut

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.