Skip to main content

Zapowiedź Pyrkonu – komentarz

Do tego wpisu zmusił mnie Jakub “KubaP” Polkowski z Games Fanatic (i Board Game Girl też). Nie chciałem komentować tego, ale mówi, że znów powstrzymuję się od wyrażenia zdania w ważnej kwestii (poprzednia to, czy trzeba pisać recenzje złych gier). A, że temat wiąże się nieco z dzisiejszym wpisem o gender, to żal nie skorzystać. Zatem mamy zalinkowaną wcześniej zapowiedź Pyrkonu przygotowaną przez Q-Workshop (no, nie dokładnie, ale w skrócie myślowym tak jest). Dla przypomnienia: filmik, który jest przedmiotem sporu jest tutaj. Jedna ze scen to obrazek zamieszczony w tym wpisie.

Jak ktoś nie chce lub nie może obejrzeć, szybkie przedstawienie sytuacji: wchodzi dziewczyna do mieszkania, zaczyna rozbierać się i rozrzucać po kątach swoje ciuchy, następnie wchodzi do łazienki, i jak się dowiadujemy z następnej sceny siedzi w wannie pełnej kostek, przebiera wśród nich i wynajduje jedną podpisaną “Pyrkon 2014”. Potem napisy “Pyrkon”, “Q-Workshop” i “Żadna kostka nie ucierpiała podczas kręcenia filmu”. Tyle i aż tyle.
I jak odbiera to środowisko fandomowe? Można wyczytać chociażby w tym wpisie. Kwiatosz zauważył, że większość oburzonych to mężczyźni, nie analizowałem, załóżmy, że tak jest. Ogólnie: ludzie krzyczą, że seksizm, że szczucie cycem, że seks, że odniesienie do masturbacji (serio!). Ja tam nie wiem o co cała ta afera. Jedna osoba zasugerowała, że ta pani tyle razy jest już twarzą Pyrkonu, że nie ma co robić.
No, ale OK. Fajnie, jest afera. Osobiście dla mnie reklama jest kiczowata, ale nie że seks, masturbacja i kij wie co. Zacznijmy od początku. Nigdy tam nie rozumiałem sensu rzucania po mieszkaniu ubrań. Robiliście kiedyś tak, że wchodzicie to mieszkania i rozbieracie się do naga rzucając ciuchy gdzie się da? OK, rozumiem, że dwoje kochanków w przypływie namiętności to robi, ale normalna i spokojna dziewczyna wchodzi do mieszkania i rozbiera się w korytarzu. Inna sprawa, to kąpiel w kostkach. Wiadomo, że kostki mają kanty i krawędzie, zwłaszcza taka liczba może być szczególnie drażliwa dla ciała. Zatem kąpiel nago to nie najlepszy pomysł, żadna kostka może i nie ucierpiała, ale czy owa dziewczyna nie ma jakiś zadrapań czy odcisków, ja bym się tam bał o miejsca intymne. Oczywiście ta scena nie musiała być kręcona, kiedy ona jest naga, ale po tym jak rzucała ubrania wcześniej zakładamy, że tak jest (a przynajmniej w przeświadczeniu widza ona jest) i ta wystająca noga… Całość wygląda nieco komicznie. Potem wyciąga kostkę z napisem Pyrkon, a potem pojawia się znów logo Pyrkonu. No dzięki, nie wiedziałem.
Poza śmiesznością reklamy i robieniem na siłę artyzmu nie widzę niczego złego w owej zapowiedzi. Bardziej się zastanawiam czy widok takich cosplayerek oburza fandom. Tego typu zdjęcia z Pyrkonu na Google Grafika można znaleźć pełno. Już nawet ten plakat jest bardziej seksistowski niż reklama z kostkami…

Zatem KubaP, nie prowokuj mnie to pisania takich rzeczy. No, żebym jako bloger musiał zajmować się takimi pierdołami…

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.