Skip to main content

Niedzielne przemyślenia: Gender w grach planszowych – Ukazanie płci

Skoro mężczyzn udało mi się zachęcić zgrabną panią, a kobiety facetem w majtkach do wejścia w ten wpis, to zapraszam do lektury trzeciego już przemyślenia, które przewrotnie nazwałem “Gender”. Przypominam, że pierwszy tekst tego typu dotyczył grania płcią niebiologiczną, zaś drugi dlaczego niektóre postacie są bezpłciowe. Teraz pochylę się nieco zastanawiając się nad typowym ukazaniem płci.

OK, w drugim tekście zwróciłem uwagę, że w Neuroshimie Hex! praktycznie w ogóle nie ma kobiet. Sam jeden biegacz w Hegemonii i trójka cyborgów zwanych The Dancer. OK, wojna nie jest dla kobiet, nie znam statystyk, ale pewno nadal w wojsku dominuje płeć męska. No, ale tutaj sytuacja jest zgoła inna, świat podnosi się po wielkiej wojnie nuklearnej, zwalcza maszyny Molocha. Przypominając sobie filmy takie jak Księga Zbawienia czy Terminator 4, to pamiętam, że udział kobiet był dość duży. Doskonałym kontrprzykładem jest Slavika, gdzie z czego co pamiętam, w każdym klanie jest co najmniej jedna kobieta. Pięć niewiast na łącznie 30 kart, dobry wynik, ale jakbym przejrzał karty to pewno okazałoby się, że jest więcej, bo wydaje mi się, że klan Rysia i Sów ma więcej kobiet w swych kręgach. Potwory takie jak Rusałka czy Wiły też są przedstawione jako kobiety. Że też nikt nie posądził tej gry o seksizm, że większość potworów do płeć żeńska.
Jak już wspomniałem wydawnictwo REBEL.pl i oskarżanie o seksizm, to warto wspomnieć o jednej sprawie. Jakiś czas temu wyszła gra Wikingowie, która była promowana oto takim plakatem. Walkiria vel Anioł Bojowy w skąpej zbroi i tyle oburzenia w komentarzach. Już pomijam, że tylko raz ktoś wspomniał, że obraz Walkirii jest niezgodny z opisem wyobrażeń Wikingów. Wiele osób, większość (co jest chyba zrozumiałe) to kobiety, zarzuca plakatowi seksizm, a nawet namawiają do bojkotu lub wycofania z produkcji tej gry. Ja tam osobiście nic złego nie widzę w przedstawieniu tej pani, jednak jak jestem mężczyzną i może jestem zblazowany całym zachodem, seksem i wszystkim innym (w końcu sam umieściłem przedstawicieli obojga płci w bieliźnie tylko po to, byście tu zajrzeli). Temat porywania córek Thanów jako drogi do zwycięstwa pozwolę sobie pominąć, bo tekst zostałby niepotrzebnie wydłużony.
Z podobną krytyką na zachodzie spotkał się Relic Runners, a dystrybutorem tej gry w Polsce jest właśnie REBEL.pl. W tym tytule, według feministek, postacie żeńskie zostały ukazanie “w typowy sposób”. No jest gracz czerwony i strona z postacią żeńską, która związała sobie koszulę ukazując brzuch (popatrzcie sobie). Patrząc na inne postacie mamy panią w lateksie i afrykańską piękność. Nie ukazano w podanym linku żeńskiej postaci niebieskiej, która przypomina nieco “typową” bibliotekarkę. OK, wszystkie postacie są ukazane w sposób jednoznaczny, nawet żółty gracz, czyli (przepraszam za wyrażenie :D) stara, gruba, baba. Standardowe zagranie dla tego środowiska.
Jednak się dziwię, że inna gra nie stała się celem ataku feministek. Mianowicie Robinson Crusoe: Adventure on the Cursed Island. Weźmy postacie męskie. Mamy sobie takiego nieeleganckiego kucharza, w dodatku dochodzi gruby mnich. A teraz odwrócimy na postacie żeńskie i…? Wszystkie ładne, szczupłe, upchane w model Barbie. No może kucharka, która jest lekko przy tuszy i brakuje jej oka nie pasuje do tego modelu, ale sporo osób twierdzi, że nadal jest ładna. A jak drążę temat seksizmu i zacząłem mówić o polskiej grze, to podam przykład Bohaterów Wyklętych. Napomknąłem o tym w recenzji, ale warto powtórzyć i w tym artykule. Słyszeliście o kimś takim jak Danuta Śledzikówna lub Irena Nawrocka? Pierwsza osoba jest bardzo znana jako “Inka”, jest to popularna panna wyklęta, która zginęła w dość młodym wieku. Pani Nawrocka, pseudonim “Krysia” jest już mniej znana, ale równie często wspominana jako żołnierz wyklęty. W grze Fabryki Gier Historycznych nie pojawia się ANI JEDNA postać żeńska. Naprawdę, panie feministki? Oburzacie się o stringi z metalu czy związany podkoszulek, a tutaj na rodzimym rynku takie jaja się dzieją? :)
No OK, ale mnie jako osobę otyłą i niską interesuje typowe przestawienie mężczyzny jako wysokiego, silnego i umięśnionego faceta. Ciężko mi było znaleźć takie przykłady, poza wspomnianą Neuroshimą Hex! (no może poza Borgo i Hegemonią, logiczne jest, że Mephisto, Molocha i Neodżungli nie liczę). Pierwsze co na myśl mi przeszło to Munchkin, jednak cała gra to parodia RPG-ów i tym podobnych, zatem takie ukazanie mężczyzny mogło być zabiegiem celowym. Jednak wszędzie, gdzie pojawiają się wojacy jest tak przedstawiany mężczyzna. Wspomnianych już Wikingach czy Slavice występuje ten obraz. W innej grze wydawnictwa REBEL.pl (ale się ich dzisiaj uczepiłem…), w mianowicie Drako mamy trzech silnych krasnoludów, w którzy polują na smoka. W Schotten-Totten dzielni Szkoci wysyłają swoich najlepszych ludzi na walkę o pastwiska i nie jeden z nich może porównywać się do Pudziana. Dobrze, że nie wszyscy latają z gołymi torsami jak w 300, bo bym spalił się ze wstydu.
Na koniec wisienka na torcie, czyli zapowiedź Pyrkonu przez Q-Workshop. Ja powstrzymam się od komentarza, a sam film niech będzie podsumowaniem całego artykułu. Dziękuję za uwagę!

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.