Skip to main content

Pierwsza krew: Budowa Zamku

 Wybudowałem tak piękne zamki, że ich ruiny mi wystarczą.
Jules Renard

FoxGames wydał w końcówce ubiegłego roku wiele tytułów, z czego większość to gry familijne. Jedną z kilku pozycji, które zagrałem z moim młodszym kuzynostwem, była Budowa Zamku. Gra bardzo mocno zachwyciła graficznie, zarówno mnie jak i kuzynostwo. Kolorowe, “plastelinowe” rysunki murów zamku wraz postaciami, które raz po raz występują na blankach na pewno przyciągną młodych.

Zasady gry są niezwykle proste. Każdy dostaje jedną kartę wieży, a wszystkie karty murów wystawiamy zakryte na środek. Podnosimy kartę i możemy ją dołożyć do zamku pod warunkiem, że liczba na niej jest większa od ostatniej karty naszego zamku lub odkładamy z powrotem na miejsce. Tak, gra bazuje na Memory, ale ten mechanizm został odświeżony i podany w eleganckiej formie. W momencie, gdy ktoś dołoży dziesiątą kartę (licząc z początkową), gra się kończy.
Jest jeszcze wariant zaawansowany, ale z kuzynostwem grałem tylko w podstawową wersję. Dla mnie to bardzo ciekawa i miła gra familijna. Dzieci, które na ogół lepiej pamiętają ułożenie kart niż dorośli będą dawać im porządnego łupnia. Bądźmy pewni, że rozgrywka nie skończy się na jednej partii. Podczas pierwszej rozgrywki ciągle padało zdanie “Jeszcze jedna partia!”, a za piątym czy szóstym razem już tego “jeszcze raz” nie usłyszałem. FoxGames bardzo dobrze zrobił wydając ten tytuł.
Z ciekawości zobaczyłem jak wyglądała oryginalna szata graficzna… i dobrze, że jest polska wersja wydana przez Liska. Jeżeli nie chcecie mieć koszmarów, to nie patrzcie jak wygląda oryginał. :)
Informacje o grze
Tytuł: Budowa zamku
Tytuł oryginalny: Zacrobates
Projektant: Dominique Ehrhard
Oprawa graficzna: Maciej Szymanowicz
Wydawca: FoxGames
Wydawca pierwotny: Tilsit
Rok wydania (w Polsce): 2013
Rok wydania (oryginalny): 2000
Rozmiar kart: USA Chimera (57,5x89mm)
Liczba graczy: 2 – 4
Wiek graczy: 7+
Czas rozgrywki: ok. 30 minut

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.