Skip to main content

Jestem wariatem – czyli co o mnie Trzewik myśli

Zbliżało się powoli zakończenie PORTALkonu. Chwila rozmowy z Ignacym. Trzewik wyznał, że zdziwił się, iż mimo pogody jest tyle ludzi, praktycznie cała aula była pełna. W Gliwicach było o ile pamiętam -13°C, ktoś powiedział, że w Krakowie podobnie. Ja na to: “W Bydgoszczy -16°C”. I wtedy od Ignacego usłyszałem słowa, których nie zapomnę. Powiedział dokładnie tak: “Ty już w ogóle jesteś wariat”.

Otóż nie. Nie jestem. Ja po prostu jestem fanem. Kibicuję każdej polskiej grze. Gry Portalu mnie zawsze przyciągały. Spadamy, 51. Stan, Winter, Neuroshima Hex!, Robinson Crusoe i Zombiaki. To tytuły gier, które kupiłem w ślepo, czyli bez żadnej rozegranej rozgrywki, bez żadnej przeczytanej recenzji, jedynie Zombiaki zarekomendował mój znajomy. Wszystkie tytuły to gry Portalu. I wszystkie są nadal na mojej półce.

Jednak nie tylko Portal ma specjalne względy u mnie. Kibicuję każdemu polskiemu wydawnictwu, które wspiera polskich autorów. Szczególnie te młode wydawnictwa. Gdyby Mader, Badger’s Nest, RedImp czy Fabryka Gier Historycznych zrobiły w przyszłości jakieś konwenty poświęcone tylko ich grom, to bym wpadł z chęcią. To samo się tyczy tych większych wydawców. Portal i wszystkie inne firmy, które wymieniłem bardzo mocno pracują nad tym, aby do użytkownika trafiały polskie gry. I chwała im za to. Dużo też słyszy się dzięki tym wydawnictwom o autorach z naszego kraju. Taki mój mały patriotyzm.

Dlaczego tak się przejmuję tymi polskimi grami, dlaczego tak chce by one były znane na świecie? Sporo z nich ma ciekawą i innowacyjną mechanikę, dużo z nich jest solidne wykonana, część z nich jest genialna i dziwne, że niewypromowana. Ale chyba to wynika z innego faktu. Uwielbiam gry planszowe. Pokochałem te hobby. Czy fan motoryzacji nie chciałby, by polska marka była popularna? Czy ktokolwiek zajmujący się pewnym hobby nie chciałby, aby szczególnie Polska była znana z tego zajęcia?

A zatem drogi Ignacy, nie jestem wariatem. :)

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.