Skip to main content

Pierwsza krew: Gwiazdy są w porządku

Ph’nglui mglw’nafh Cthulhu R’lyeh wgah’nagi fhtagn.
 Howard Phillips Lovecraft, Zew Cthulhu

Podejrzewam, że każdy słyszał o potężnym Cthulhu. To pradawny bóg, który ma powrócić i zniszczyć śmiertelników w momencie, gdy planety utworzą odpowiedni układ. Gra Gwiazdy są w porządku nawiązuje bardzo humorystycznie do mitów z prozy Lovecrafta. Układając odpowiednio konstelacje gwiazd będziemy przywoływać demony, które dają punkty zwycięstwa oraz pewien bonus do “merdania po niebie”. Wygrywa osoba, która jako pierwsza przywoła kreatury dające w sumie 10 punktów, ale można ich mieć przed sobą maksymalnie 5.

Każdy na ręce ma pięć kart symbolizujących jakieś demony. Mamy mapę nieba przedstawiające różne ułożenie gwiazd, księżyca i słońca. Niebo składa się z płytek ułożonych w kwadrat 5×5. W swoim ruchu będziemy zagrywać kartę, aby ułożyć jakąś konstelację gwiazd dzięki której przywołamy kreaturę dającą nam punkty (zatem poza demonem, który punktuje karta może służyć do tzw. zaklęcia). Możliwe ruchy zmiany nieba to przesunięcie całego rzędu lub kolumny w jakąś stronę (rzędy w prawo lub lewo, kolumny w górę lub dół), zamiana dwóch sąsiadujących kafelków albo odwrócenie płytki (tak, są dwustronne, w rogu zaznaczono jaki jest symbol po drugiej stronie). Jeżeli widzimy jakąś konstelację, która jest przypisana do demona, możemy go przywołać. Po tym możemy odrzucić jedną niepotrzebną kartę. Na końcu naszego ruchu dobieramy tyle kart, by mieć pięć na ręce.

Widząc luźna nawiązanie do mitów Cthulhu, komiczne rysunki, humorystyczną oprawę fabularną oraz nazwę wydawnictwa, która kojarzyć będzie się wszystkim z serią Munchkin sądziłem, że mam do czynienia z lekką gierką. Taki filler czy krótka familijna gra. Nie sądziłem, że ta gra jest niesamowicie mózgożerna. Tak, tak! Jest to gra logiczna w pełni znaczenia tego słowa. Często mówiłem: “Patrzę na te gwiazdy i *CENZURA* nic nie widzę”. Bardzo trudno na początku wyłapać konstelacje. Nie jest to proste… Jako, że graliśmy w czwórkę widziałem dwie wady tej gry: każdy będzie “merdał po niebie”, więc zmiany będą duże, nie można nic planować. Skoro nie można nic planować, to trzeba czekać na swoją turę, każdy z graczy myśli po kilka minut, więc zanim będzie nasza kolej trzeba długo czekać. Z powodu braku interakcji można troszkę się nudzić.
Podejrzewam, że w dwie osoby gra chodziłaby lepiej. Jednak jej mózgożerność nieco mnie przeraża. Na pewno to będzie hit dla ludzi lubiących gry naprawdę wytężające umysł. Sądzę, że po 3 czy 4 partii łatwiej bym widział te konstelacje. Jednak pierwsza krew jest pierwszą krwią i rządzi się swoimi prawami.
Informacje o grze
Tytuł: Sterne Stehen Richtig
Tytuł oryginalny: Gwiazdy są w porządku
Projektant: Klaus Westerhoff
Oprawa graficzna: François Launet
Wydawca: Black Monk
Wydawca pierwotny: Pegasus Spiele
Rok wydania (w Polsce): 2013
Rok wydania (oryginalny): 2008
Liczba graczy: 2 – 4
Wiek graczy: 12+
Czas rozgrywki: ok. 60 minut

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.