Skip to main content

Pierwsza krew: CV

Aby człowiek mógł być zadowolony z życia, jednym z najistotniejszych warunków jest, aby był przekonany, ze ma ono jakiś sens, jakąś wartość.
Władysław Tatarkiewicz
W CV zagrałem ze znajomymi oczekując na pociąg do Bydgoszczy. W grze prowadzimy fikcyjną postać przez życie, starając się unikać pecha, a zyskiwać doświadczenie poprzez wydarzenia z życia przynoszące szczęście, wiedzę, zdrowie, pieniądze czy relacje.

Gra nie zajmuje wiele miejsca, więc spokojnie zamieściliśmy się na stoliku w McDonald’sie. Grafiki są bardzo humorystyczne (nie wiem dlaczego, ale nie mogłem opanować śmiechu widząc “Duszę towarzystwa”, czyli wielkiego, napakowanego kibola) lub nawiązują do gier Granny. Ilustracje raz po raz wzbudzały chichot.

Sama gra ma bardzo proste zasady. Rzucamy kośćmi, możemy do dwóch razy przerzucić i z otrzymanych symboli kupujemy karty, które zapisujemy w naszym CV. Nie wiem czy z powodu złej rozgrywki, czy zmęczenia, ale grało nam się źle. Często brakowało nam jednego symbolu do zakupu karty. Bardzo dużo zależy od kostek, na które nie mamy wpływu. A nie daj Boże trafi nam się pech (blokuje przerzucenie kostki, może wygenerować też nieszczęście). Różnice punktowe były spore, ale zupełnie zapomnieliśmy o pomocy społecznej, co pewno miało ogromne znaczenie.

Nie mam zamiaru skreślać tego tytułu, zwłaszcza, że osiągnęła ogromny sukces. Widząc te pozytywne opinie, podejrzewam, że coś sknociliśmy przy graniu. Najpewniej po ograniu tej pozycji będę miał inną opinię. Zatem wyczekujcie recenzji.

Dziękuje wydawnictwu Granna za egzemplarz
Informacje o grze
Tytuł: CV
Projektant: Filip Miłuński
Oprawa graficzna: Piotr Socha
Wydawca: Granna
Rok wydania: 2013
Rozmiar kart: 62x100mm
Liczba graczy: 2 – 4
Wiek graczy: 10+
Czas rozgrywki: ok. 60 minut

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.