Skip to main content

Festiwal GRAMY 2013, dzień pierwszy

 W dniach 16 i 17 listopada w gdańskim centrum Wystawienniczo-Kongresowym AMBEREXPO miał miejsce festiwal GRAMY. Jest to chyba jedna z bardziej znanych imprez w Polsce poświęcona grom planszowym. Postanowiłem w tym roku wraz z moimi znajomymi zajrzeć co tam się w ogóle dzieje. Relację postanowiłem podzielić na dwie części, każda z nich opisuje jeden dzień.

Nie oszukujmy się, jestem przede wszystkim graczem. Pojechałem tam w celach prywatnych, aby poznać nowe tytuły, dowiedzieć się co wydawcy planują, porozmawiać z autorami gier. Jednakże głównie moja ciekawość zachęciła mnie do wyjazdu, ponieważ jedyne imprezy z planszówkami w tle na jakich byłem to bydgoska Noc Planszówek i PortalKON.
Impreza zaczynała się od 10:00, jednak z powodu różnych problemów z dojazdem przybyłem na miejsce imprezy nieco później. Festiwal odbywał się w ogromnej hali, której sporą część zajmował games room. Mimo tego, moim zdaniem, każdy wystawca miał dostatecznie dużo miejsca na prezentacje swoich eksponatów. Jak wspomniałem, byłem ze znajomymi, a dokładniej z Fleschu i BeeRee z Poltera.

O 11:00 oficjalnie rozpoczęły się targi. Akurat w tym czasie byliśmy przy stoisku Portal Games i graliśmy w Tajemnicze Domostwo. Po drugim podejściu do tej gry mam lepsze wrażenia niż po pierwszym. Nie wiem czym to było spowodowane. Może dlatego, że rozgrywka odbywała się w gronie osób, które znam i wiem jak myślą? Może dlatego, że poznałem wcześniej grę i nastawiałem się na gorszą partię? Nie wiem. W każdym razie nie było tak źle jak w Pierwszej Krwi. Scorn poopowiadał nam o nowej edycji Neuroshimy Hex!, także jak to będzie z Doomsday Machine, z pośmialiśmy się z misia Tadeusza. Przejrzałem zawartość Wyprawy HMS Beagle.

Postanowiliśmy zobaczyć finał Mistrzostw Polski Wsiąść do Pociągu. Weszliśmy do pomieszczenia, które całe było wypełnione osobami grającymi w jedną grę. Zdziwiłem się, że grze o 2000 zł towarzyszy atmosfera luzu, ale jak się okazało to były rozgrywki przedfinałowe. W tym samym czasie na scenie odbywał się mini-turniej Brawl. W ogóle przez cały czas trwania festiwalu na scenie odbywały się różne turnieje i konkursy.

Niedaleko była sala nowości z Essen, gdzie ludzie zagrywali między innymi Study in Emerald, Nations, czy Cavernę. Gdy ktoś chciał poznać zasady, to mógł poprosić wolontariusza o ich wyjaśnienie. Zajrzeliśmy też do Press Roomu, gdzie były nowości wydawnicze wystawców. Bardzo miła dziewczyna o imieniu Ola oprowadziła nas i zapytana o jakąś grę opowiedziała parę słów o niej.

 

Następnie chodziliśmy do stoisk wydawców, pytaliśmy się o gry, nowości wydawnicze, plany na przyszłość i zbieraliśmy wszelkie plotki. Zapewne podzielę się zdobytą wiedzą w innym wpisie. Przy okazji zaliczaliśmy Obiegówkę. Jest to zabawa loteryjna, przy niektórych stoiskach trzeba było zrobić pewne zadanie, aby otrzymać podpis. Następnie po zebraniu wszystkich podpisów wrzucało się los do urny, aby w loterii wygrać jakąś planszówkę. Następujące stoiska miały takie zadania:

  • Bard Centrum Gier – Demo Micro Monsters, trzeba było strzelić w żeton bazy tak, aby potwór zajmował jej większość.
  • Egmont – Należało rozwiązać jedną z  dwóch łamigłówek ThinkFun – Rush Hours lub Czekoladki.
  • G3 – Trzeba było zagrać dowolną grę na stoisku. Nam zaliczono, gdy wymieniliśmy wszystkie gry (ale nie mniej niż 10) tego wydawnictwa, które graliśmy.
  • Granna – Ułożyć jedną z zagadek łamigłówek IQ link.
  • Hobbity.eu – Demo gry Dixit. Chłopak przy stoisku mówił skojarzenie, a my musieliśmy przypisać je do wystawionego obrazka.
  • Okashii Ookami – Na stole była wystawiona pewna gra bitewna, po wskazówkach wyświetlanych na ekranie oraz makiecie należało zgadnąć co to za gra.
  • Sklep REBEL.pl – Rozgrywana była partia Dobble, dokładniej to była chyba piekielna wieża.
  • Tactic Games – Z drewnianych klocków układało się wieżę większą od siebie. Później zmieniono zadanie na inne: należało ułożyć wieżę, postawić na nią świnkę z Angry Birds i rzucić tak ptakiem, by świnia wpadła w pewne pole.
  • Trefl – Należało rozegrać partię Jishaku.
Po wykonaniu obiegówki postanowiliśmy zajrzeć na rozgrywkę finałową turnieju Wsiąść do Pociągu. Panowała tam niezwykle interesująca atmosfera. W sali panowało niemalże całkowite milczenie, przerywane raz po raz przez słowa zawodników, którzy mówili: “Poproszę bilet” albo “Buduję trasę za te karty”. Nad wszystkim czuwali wolontariusze w żółtych koszulkach, a polecenia graczy wykonywał krupier. Wielkie WOW. Po pewnym czasie wyłoniono zwycięzcę. Zdobywca tytuły Mistrza Polski, Wojciech Radomski, zapytany jak często grywa w ten tytuł odpowiedział: “Tak gdzieś 3 lub 4 razy do roku, a grę poznałem z dwa lata temu”. Można? Można.

Krążąc dalej wśród stoisk Paulina wypatrzyła Antoine’a Bauzę, który przebywał na stoisku Granny. Zrobiliśmy mu zdjęcia i z nim też. W ogóle jak później Bauzę mijaliśmy to siedział samotny i jakby smutny. Każdy z nas miał chęć porozmawiania z nim, ale szczerze mówiąc nie mieliśmy pomysłu na pytania (a także trochę bariera językowa robiła swoje). Ale co zdjęcie jest to jest. Trochę żałowałem, że nie wziąłem Ghost Stories do podpisu (swoją drogą i tak bym nie zmieścił do plecaka)

Później na scenie ogłoszone zostały wyniki Gry Roku 2012. Poproszono na estradę reprezentantów wydawnictw, które zostały nominowane do tej nagrody. W tym roku przyznano ją w dwóch kategoriach: Gra Roku i Zaawansowana Gra Roku. Ten tytuł odpowiednio zdobyły następujące produkcje: Small World wydawnictwa REBEL.pl oraz Robinson Crusoe: Adventure on the Cursed Island. Po wręczeniu statuetek przyszedł czas na oficjalne przyznanie nagród pieniężnych w turnieju Wsiąść do Pociągu (za pierwsze trzy miejsca).

Kolejnym punktem programu było losowanie nagród w Obiegówce. Chmara rozradowanych dzieciaków była chętna do pomocy w tej czynności. Osobiście nic nie wygrałem (jak cała nasza trójka), jednak każda wylosowana osoba odchodziła z wygraną grą mając uśmiech na twarzy (zwłaszcza dzieci).

Odwiedziliśmy Zieloną Strefę, czyli miejsce, gdzie nowe wydawnictwa prezentowały swoje gry. BeeRee i Fleschu zatrzymali się przy grze Zaginione Wyspy wydawnictwa Mader (o tej grze szerzej jutro). Ja wypatrzyłem Michała Sieńko z FGH i porozmawiałem o planach na przyszłość, o trudach pracy projektanta, o wyjeździe na Essen, o grach i tak dalej. Wszystko czego się dowiedziałem i pamiętam zamieszczę na blogu (a następnym razem przy takich rozmowach włączę dyktafon).

Było już wtedy około 17:30, byliśmy zmęczeni, więc poszliśmy do games roomu i zagraliśmy Wsiąść do Pociągu: USA. Nie chciało nam się myśleć, więc wzięliśmy coś, co już znamy. Szybko wybiła godzina 18:00 i dzień targów się skończył. Mimo tego poszliśmy do Łukasza Łasochy z wydawnictwa Tactic Games. BeeRee miał do niego parę spraw jako szef planszówek w Poltergeiście. Jednak pokazał on nam grę iKnow, Photo loco i Założysz się?. Są to proste, niemalże quizowe gry, które bardzo dobrze przyjęły się na rynku. Musieliśmy szybko opuścić budynek, bo nie jesteśmy wystawcami, a ochrona nas goniła.

Żałowałem nieco, że mało pograłem (podobnie jak moi towarzysze). Postanowiliśmy pograć więcej następnego dnia. Jak wyszło? Jutro ukaże się druga część.

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.