Skip to main content

Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta…

Nadchodzą święta Bożego Narodzenia, czyli mój ulubiony czas. W te dni ludzie nie bacząc na podziały i różnice spędzają wspólnie ze sobą czas i obdarują się prezentami. No właśnie, prezenty. Gra planszowa pod choinkę do idealny pomysł, przynajmniej moim zdaniem. Nie dość, że komuś sprawimy frajdę, to jeszcze przedłużymy świąteczny czas poprzez spędzanie wspólnego czasu nad planszą. Chciałem zrobić poradnik z podziałem na gry familijne, dla początkujących i zaawansowanych. Jednak ten podział wydawał mi się nieco sztuczny już na etapie tworzenia. Zatem przedstawiam listę piętnastu gier, które według mnie nadają się na prezent. Kolejność gier przypadkowa, nie jest to żaden tekst typu TOP, czy coś takiego. A czy nadaje się dla osoby, którą chcecie obdarować, to już podlega waszej ocenie.

Wsiąść do pociągu: USA

 

Napisałem w Pierwszej Krwi, że nie miałem do czynienia za bardzo z serią Ticket to ride. I od tego czasu niewiele się zmieniło. Zagrałem kilka razy w wersje USA i uważam cały czas, że to świetna gra familijna. Niezbyt skomplikowane zasady, szczypta negatywnej interakcji i ładne wydanie przyciąga do gry dzieci, ale także ludzi słabo obeznanych z tematem planszówek. Mocno regrywalna, dobrze skalowalna gra z niemalże prostokątną mapą, a wszystko to okraszone niską losowością. Czego chcieć więcej? A może ktoś dzięki temu oszaleje na punkcie tej serii? Mamy przecież też Europę i Nordic Countries, nie mówiąc już o licznych mapach.
Sabotażysta

 

Ten tytuł należy do gier imprezowych. Jeżeli osoba, której chcecie kupić prezent uwielbia blef i ma kilku znajomych, to nie wahajcie obdarować ją Sabotażystą. Bardzo małe pudełko zmieści się nawet do kieszeni, dodatkowo gra ma ładne grafiki i dobrą jakość kart. Kupa śmiechu i wieczne podejrzenia przeciwników to chleb powszedni tej gry. Co chwilę będzie ktoś mówił tekst: “to ty jesteś sabotażystą!”, a nasze oskarżenia nierzadko okażą się fałszywe. Ta gra też mnie zainteresowała ciekawym systemem budowania tuneli. Prawdziwa jazda zaczyna się przy dodatku, więc lepiej od razu nabyć grę wraz rozszerzeniem.
Neuroshima Hex!

 

Tę grę do znudzenia polecam znajomym. Jak ktoś mówi “Słuchaj, chcę kupić grę planszową…” to mechanicznie odpowiadam “Neuroshima Hex!“. Teraz jest wspaniała okazja, bowiem niedługo wychodzi trzecia edycja tego produktu. Neuroshima Hex! to moim zdaniem wspaniała gra taktyczna przy niezbyt trudnych zasadach. Ktoś określił ją easy to play, hard to master i z tym w pełni się zgadzam. Momentami drażniąca losowość (choć trzecia edycja to ogranicza) i temat post-apokalipsy nie zachęci wszystkich do gry, ale na moje warto się przełamać. Moim zdaniem to najlepsza polska gra na rynku, moja ulubiona. Również to jest bardzo rozbudowana seria zawierająca wiele dodatkowych armii, które zmieniają podejście do rozgrywki. Nic dziwnego, że około 20 wpisów na moim blogu jest poświęconych tej grze.
Pędzące żółwie

 

O tej grze wspominam przede wszystkim ze względu na dzieci, bowiem im też będziemy kupować prezenty, ale tę pozycję grają również z chęcią dorośli. Kolorowa plansza, ładnie wykonane żółwie i spora dawka losowości przy lekkim blefie sprawiają, że Pędzące żółwie są idealną grą dla dzieci lub pozycją dla rodzinnego grona. Dorośli będą raczej traktować tę pozycję jak odmóżdżacz, ale i takie tytuły są potrzebne, bo ileż można grać ciężkie mózgotrzepy? :)
List Miłosny

 

Znajomy określił tę grę jako najlepiej wydane 16zł. Tak, naprawdę tyle gra kosztuje! Można dorzucić te małe pudełeczko do czegoś większego. Szesnaście kart z bardzo ładnymi grafikami. List Miłosny to gra, która zawiera w sobie blef, zgadywanie i szczęście. Niestety, pudełko i karty nie są tak mocno wytrzymałe (wiem, że w recenzji pisałem co innego, ale teraz jestem po chyba 30 grach i karty nieco się ścierają), więc od razu trzeba dokupić koszulki. Jednak ciekawa rozgrywka z mocno rozbudowanym tłem fabularnym, wywołująca śmiech podczas rozgrywek może przypaść do gustu wielu ludziom. Zwłaszcza, że gra jest bardzo dobrze skalowalna.
Agricola: chłopi i ich zwierzyniec
Mała Agricola to gra tylko dla dwóch osób. Idealny prezent dla swojego partnera. Masa elementów, interesujące podejście do worker placement i dużo możliwości dojścia do wygranej jest tym, co urzekło mnie w tej grze. Być może się mylę, ale na moje nie ma lepszej gry, którą można zagrać (tylko) w dwie osoby. Przyjemna oprawa graficzna i duża trwałość produktu potwierdza, ze to jest dobry produkt.
Pory Roku

 

Pojedynek magów, który proponują twórcy gry Seasons to obdarzony kolorową (cukierkową wręcz) grafiką tytuł, który jest dobrym łącznikiem pomiędzy grami prostymi a zaawansowanymi. Kilka poziomów trudności, proste zasady i dobrze napisana instrukcja ułatwiają zapoznanie się z tą pozycją. Również gra się dobrze skaluje (choć przy większej liczbie osób niektóre czary dają większy zysk), a regrywalność jest na niemalże nieskończonym poziomie.
Chaos w Starym Świecie

 

Pozycja ta powinna zadowolić przede wszystkim zaawansowanych graczy. Niesamowicie dobre wydanie, masa figurek, możliwość wcielenia się w bóstwo Chaosu i ogólnie siane spustoszenia. Czego chcieć więcej? Jednak jak ktoś jest spragniony demonicznego klimatu powinien zaopatrzyć się w Rogatego Szczura. Gra ocieka wręcz klimatem, ale jak przystało na ameritrash również losowością. Zasady gry nie są aż tak mocno trudne, jednak jak najbardziej powinno ją się traktować jako zaawansowaną. Dodatkowo każdego boga inaczej się prowadzi. Jakby to kogoś jeszcze nie przekonało, to gra jest przepełniona negatywną interakcją ;)
Hej, to moja ryba!

 

Hej, to moja ryba! to gra rodzinna, ale w recenzji poddałem to pod wątpliwość. A wszystko za sprawą sporej negatywnej interakcji. Jednak nie zmienia to faktu, że gra jest wydana bardzo ładnie, a kolorowe figurki pingwinów zainteresują dzieciaków. Proste, wręcz banalne zasady i szybki czas rozgrywki to cechy dobrego fillera. Gra również dostarcza nieco śmiechu, ale mimo wszystko też rozwija. Bo skoro gra ma tak wysoką negatywną interakcję, to po którejś partii dziecko będzie kombinowało, aby nie zostać zablokowane.
Avalon: Rycerze króla Artura
Kolejny tytuł z blefem w tle. Don Eskridge stworzył dobrą grę na podstawie Mafii, w której nikt nie jest eliminowany z rozgrywki. Krętactwo, utrzymywania pokerowej twarzy i wyprowadzanie przeciwników pole to cechy tej gry. Mnogość wariantów, dodatkowych postaci i możliwość łączenia ze starszą grą tego autora daje olbrzymią regrywalność. Wieczne podejrzenia i rzucane oskarżenia są podstawą tej gry, zwłaszcza jeżeli to ma odwrócić wzrok graczy od naszych niecnych działań. Moim zdaniem to najlepsza gra o blefowaniu.
6. bierze!

 

Gra logiczna nie paląca naszych komórek nerwowych. Tak można najprościej określić 6. bierze!. Kolejna gra imprezowa, ale przecież planszówki służą właśnie do integracji (między innymi :D). Tytuł ma proste zasady. Jeżeli kogoś nie zachwyca grafika, ale za to lubi zombie może wypróbować The Walking Dead Card Game. Psucie szyków przeciwnikom poprzez inteligentne zagranie karty jest mocno obecne w tym tytule. Jednak przy większej liczbie graczy można mniej przewidzieć, przez co staje się mocno losowa. Dla lubiących główkować nie ma chyba lepszego prezentu.
Kolejka
Tak, nie mogło zabraknąć tej gry na liście. Hit IPN-u o zakupach w czasach komunizmu jest tak bardzo znany, że najpewniej każdy kto chciał kupił komuś na gwiazdkę (lub z innej okazji). Jeżeli jest nieco inaczej, to może warto się zapoznać z tym tytułem? Klimatyczna gra z szarawą grafiką ukazującą specyfikę tamtych czasów, okładka imitowana na paczkę zawiniętą w szary papier, fajna wypraska miesząca wszystkie elementy, niezbyt skomplikowana rozgrywka i szybki czas gry to chyba najważniejsze cechy Kolejki. Dodatkowo warto zaopatrzyć się w dodatek: Ogonek.
Carcassone

Kolejna gra, której nie mogło zabraknąć w zestawieniu. Również jest to tak znana gra, że osoby, które chciały ją mieć już dawno dołączyły je do swojej kolekcji. Prosta, familijna gra z kolorową oprawą graficzną, ładnymi rysunkami, niesamowitą regrywalnością i dobrą skalowalnością. Jubileuszowe wydanie ma fajne pudełko w kształcie meeple’a z gry. Carcassone to nie jedna gra, to duża seria wydawnicza mają sporą liczbę rozszerzeń. Znów każdy znajdzie coś dla siebie.


Gra o Tron

Znów pozycja dla lubiących zaawansowaną mechanikę. Jedna z lepszych gier bardzo negatywną interakcją oddającą wspaniały klimat sagi Martina. Zawieranie sojuszy oraz ich łamanie jest codziennością tej gry. Dość długi czas gry i mnogość nieco odstraszają, ale jak wspomniałem to gra dla geeków. Jednak fan Sagi Pieśni Ognia i Lodu nie omieszka wypróbować swoich sił w Grze o Tron i stanąć na czele jednego z potężnych rodów Westeros. Duża plansza, ładna grafika i wszechobecny klimat. Ach!

Pandemia

Tę grę zamieściłem na tej liście ze względu na fanów kooperacji. Śmiercionośne choroby sieją terror na świecie, więc zespół specjalistów musi je pokonać. Pandemia jest tytułem, który ma w sobie sporo klimatu, niezbyt trudne zasady, krótki czas rozgrywki i interesującą planszę przedstawiającą mapę świata. Mechanika jest bardzo prosta, a gra daje nam mocno kopa. Zawsze jest o jeden ruch za mało :) Choroby mogą wybrać na wiele sposób, a zespół tylko na jeden.

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.