Skip to main content

Gringo – wśród dzikich… 80 dni dookoła świata?

 A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie!
Leopold Staff
Określenie gringo pochodzi od ludów zamieszkujących Amerykę Łacińską i oznacza cudzoziemca. Natomiast w najnowszej grze Granny Gringo jest podróżnikiem w wybranego rejonu świata, który próbuje odbyć podróż zdobywając żeton tukana. Jak się gra prezentuje?

 

Z tatuaży do podróży

Podróże za każdym razem dają mi coś nowego, zarówno w spojrzeniu na świat, jak i w ocenie ludzi. Pod kątem obserwacyjnym zupełnie zmieniają pesrpektywę.
Martyna Wojciechowska

 

W oryginalnej wersji gra nazywa się Skull & Roses i nawiązuje do tatuaży gangów motocyklowych. Granna postanowiła zmienić tematykę i zrobić grę o podróżach, dlatego zamiast czaszek i róż mamy księżyce i słońca. 

 
Okładka przedstawia tukana, jego wizerunek jest wzorowany na rysunki Indian Ameryki Południowej. Reszta, to czerwone tło kojarzące się z indiańskim namiotem albo jakąś tkanina. Na odwrocie jest krótki opis gry, zawartość pudełka, a także twarz Wojciecha Cejrowskiego, który poleca ten tytuł.

 
 
Na czym polega gra? Każdy dostaje zestaw jednego zwierzęcia symbolizujący pewien rejon świata: Jeleń (Europa), Słoń (Azja), Żyrafa (Afryka), Kangur (Australia), Bizon (Ameryka Północna) i Lama (Ameryka Południowa). Każdy ten zestaw posiada trzy karty słońc oraz jeden księżyca. Gracz w swojej turze wystawia jedną, zakrytą kartę (zwierzęciem do góry), jeżeli ma przed sobą kartę może zacząć licytację. W licytacji mówi się ile gracz jest w stanie wyciągnąć kart z symbolem słońca. Zaczyna się od gracza, który deklarował rozpoczęcie licytacji, a kończy się ona gdy wszyscy uczestnicy zabawy, poza jednym, powiedzą pas. Osoba, która wygrała licytację odsłania wszystkie swoje wystawione karty. Jeżeli już jest wśród nich symbol nocy, przegrywa zakład i zaskoczyła go noc podczas podróży. Jeżeli ma same słońca to wybiera gracza i odsłania górną kartę ze stosu. Odsłanianie trwa tak długo, aż będzie wygra zakład lub odsłoni symbol księżyca. Jeżeli podróż zakończyła się sukcesem, zdobywa się żeton tukana (według instrukcji to ulubiony ptak Wojciecha Cejrowskiego), jeżeli to był drugi żeton to następuje koniec gry. Gdy graczowi nie uda się skończyć podróży przed upływem dnia, to odrzuca swoje karty. Po skończonej rundzie wszyscy zabierają swoje karty i zabawa zaczyna się od nowa.

Spakowany do podróży

Podróż jest jak gra, zawsze towarzyszy jej korzyść albo strata, i to zwykle z nieoczekiwanej strony.
Leopold Staff


Zasady są bardzo proste, co sprzyja w graniu z dziećmi, a także użycie gry jako filler. Im więcej, tym trudniej zdobyć tukana, a łatwiej o utratę kart. Bardzo ładna oprawa graficzna, wzorowana na indiańskie malunki, przypadła do gustu zarówno dorosłym jak i dzieciom. Do jakości i trwałości wydania nie mam również uwag. Pudełko jest poręczne i niezbyt duże, więc nie powinno być problemów z transportem. Karty to tak naprawdę gruba tektura, co jest też dobrym zabiegiem, bo tradycyjne karty ciężko by było układać w stos i łatwo zdejmować. W podobnej jakości też są żetony tukanów.

 
Sama mechanika to połączenie blefu z łutem szczęścia. Będziemy często w licytacji lepszego gracza wprowadzać pole, a jak ktoś zbyt mocno będzie chojrakował, to straci karty. Oczywiście logiczne jest, że aby wygrać trzeba też samemu zaryzykować, a nie tylko podpuszczać przeciwników (ci staną się ostrożniejsi w licytacjach z każdą wystawioną kartą). Skalowalność tej gry jest dobra, tylko przy większej liczbie graczy czas ten nieco się wydłuża.

No i co więcej mam napisać? Gringo to lekka, przyjemna gra, którą dzieci pokochają, a dorośli wezmą jako wypełniacz.

Plusy:

  • oprawa graficzna
  • jakość wykonania
  • lekkość gry
  • zmiana tematu w stosunku do oryginału
  • prosta gra z blefem w roli głównej

Minusy: 

  • czasem (w szczególnie dla więcej graczy) się dłuży

Okiem graczy

Bardzo fajna, lekka gra. Wydanie przyciąga oko. Proste zasady powodują że nawet osoby z grami nie ogarnięte będą miały sporo radości z rozgrywki. 
Kasia

Przyzwyczajony do instrukcji-książek nie moglem uwierzyć ile radości może sprawić gra, której zasady tłumaczy się w dosłownie 30 sekund! Gra spokojnie nada się także dla dzieci. Dobrej jakości grube kafle zdecydowanie długo posłużą. Pstrokata kolorystyka? Super! Przyciąga oko i zachęca do zadania pytania: co to, jak w to się gra, to co zagramy? I najważniejsze, już po rozgrywce, pada pytanie: Eeeej…. Zagramy jeszcze raz? Imprezówka jak znalazł!

Piotr

Gringo to gra świetna dla osób w każdym wieku. Doskonała na rozgrzewkę i ze wspaniałą grafiką. Banalnie prosta, a przy tym grywalna i zabawna, chociażby dlatego, że można strzelić sobie samobója przez nieuwagę. Podoba mi się wnętrze pudełka oraz wielkość kartoników do gry. Są akurat! Samo pudełko stylizowane jak książka Wojciecha Cejrowskiego Gringo wśród dzikich plemion też wygląda świetnie. Gra prosta i hipnotyzująca.

Agata

Bardzo ciekawa gra. Prostota zasad sprzyja szybkiej rozgrywce, fajna imprezówka dająca dużo zabawy. No i wykonanie rewelacja jak na tak prosty tytuł.

Karol
Bardzo lekka, fajna gierka z super grafiką. Kupię mojemu dziecku :)
Lucyna

 

Grę przekazało wydawnictwo Granna

Informacje o grze
Tytuł: Gringo
Tytuł oryginalny: Skull & Roses
Projektant: Hervé Marly
Oprawa graficzna: Agnieszka Rajczak-Kucińska
Oprawa graficzna (oryginalna): Rose Kipik
Wydawca: Granna
Wydawca pierwotny: Lui-même
Rok wydania (w Polsce): 2013
Rok wydania (oryginalny): 2011
Liczba graczy: 3 – 6
Wiek graczy: 8+
Czas rozgrywki: ok. 15 – 40 min.

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.